Motoryzacja

Renault Trucks jak Tesla, przyjmuje już zamówienia na elektryczne ciągniki

Kamil Pieczonka
1

Renault Trucks zaprezentowało całkowicie elektryczne modele pojazdów do zastosowań ciężkich. Modele E-Tech T i C, które jako pierwsze noszą nowe logo producenta, będą produkowane w fabryce w Bourg-en-Bresse od 2023 roku i są już dostępne w przedsprzedaży.

Nie tylko Tesla Semi

Choć z branżowych doniesień można wywnioskować, że tylko Tesla buduje elektryczne ciągniki siodłowe. Buduje to jednak jeszcze nieco za duże słowo, po latach zapowiedzi, dopiero 1 grudnia pierwsze egzemplarze wreszcie mają trafić do klientów, ale do masowej produkcji jeszcze daleko. Europejska konkurencja pod tym względem wygląda nieco lepiej, a Renault Trucks właśnie poinformowało, że rozpoczyna przyjmowanie zamówień na swoje najcięższe pojazdy tego typu, których masa z ładunkiem może dochodzić nawet do 44 ton. Pojawienie się w pełni elektrycznej gamy pojazdów ciężkich Renault Trucks to duży krok naprzód w dążeniu producenta do dekarbonizacji transportu drogowego. Renault Trucks jest obecnie jedyną firmą posiadającą ofertę pojazdów elektrycznych do wszystkich zastosowań: od roweru towarowego o masie 650 kg po elektryczny ciągnik siodłowy i samochód budowlany o masie ponad 40 ton.

Nowe modele najcięższych ciągników przeznaczone są do dystrybucji regionalnej i budownictwa. Mają konstrukcję typową dla motoryzacji elektrycznej, choć na pierwszy rzut oka trudno byłoby taki ciągnik odróżnić od wersji spalinowej. Projektanci Renault Trucks wprowadzając zmiany w przedniej części pojazdu zrobili to bardzo subtelnie. Przede wszystkim Renault Trucks E-Tech T i C wyróżniają się stylizacją niektórych elementów: niebieskie osłony nakrętek, pionowe pasy po bokach pojazdu oraz plakietka Renault Trucks E-Tech z przodu. W całkowicie zmienionym panelu przednim, projektanci zaczerpnęli inspirację ze świata muzyki elektronicznej: wzór przypomina korektor w odtwarzaczu. Aby wzmocnić ten elektromechaniczny efekt, przód pojazdów jest w całości lakierowany. Wreszcie nowe logo marki, ze szczotkowanego aluminium z uaktualnionymi cechami, umieszczono na przednim panelu na czarnym tle co nadaje pojazdom nowoczesnego wyglądu.

Fot. Renault Trucks

Aby zwiększyć bezpieczeństwo, przód pojazdów został wysunięty o 115 mm, a po bokach umieszczono radary. Podwozie wyposażone jest również w wysuwany stopień, który maksymalizuje przestrzeń przeznaczoną na akumulatory. I skoro już o nich mowa, to w zależności od wersji w pojeździe znajdzie się od 2 do 6 zestawów baterii litowo-jonowych o pojemności 90 kWh każdy. Oznacza to, że ciągniki będą dysponować pojemnością od 180 do nawet 540 kWh, bez porównania większą niż samochody osobowe. Energia z baterii będzie zasilała dwa lub trzy silniki elektryczne, który łączna moc będzie wynosić maksymalnie 490 kW (~666 KM), ponownie w zależności od wersji. Napęd będzie spinać natomiast skrzynia biegów Optidriver.

Fot. Renault Trucks

Ładowanie baterii może odbywać się prądem zmiennym z maksymalną mocą 43 kW lub prądem stałym z mocą nawet 250 kW, co pozwala na uzupełnienie energii w wersji 540 kWh w czasie około 2,5 godziny. Szacowany zasięg na jednym ładowaniu to około 300 km, ale według Renault Trucks dodając do tego jeden godzinny postój przy ładowarce możemy przejechać nawet 500 km. Ciągniki będą produkowane w fabryce Renault Trucks we Francji, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów na początku 2023 roku. Już teraz można składać zamówienia w ramach przedsprzedaży.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu