Smartfony

Flagowiec Redmi przejmie schedę po Xiaomi Mi. Jest na co czekać

AL
Albert Lewandowski
11

Nadchodzący topowy model Redmi ma oferować wszystko, czego wymaga się od high-enda, zachowując jednocześnie przy tym atrakcyjną cenę. Czym będzie się różnić względem Xiaomi Mi 9?

Redmi prężnie się rozwija

Informacje o tym, że Redmi wprowadzi flagowca docierają do nas już od kilku tygodni i nikogo nie zaskoczy to, że wkrótce ma się to oficjalnie wydarzyć. Czego możemy się dokładnie po nim spodziewać? Jeżeli chodzi o zastosowany układ, to na pewno pojawi się w nim Snapdragon 855, który jest oczywistym wyborem w przypadku topowego telefonu. Już w bazowej wersji to SoC ma być uzupełnione przez 6 GB RAM, a do wyboru będzie również wariant z 8.

Z przodu ujrzymy 6,4-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD+. Jest nawet nadzieja na to, że nie będzie w nim żadnych wcięć, ale spodziewam się, że finalnie u góry zawita niewielki notch w kształcie łezki. To wszystko uzupełnią zabezpieczenia biometryczne: skaner linii papilarnych w ekranie oraz system rozpoznawania twarzy.

Xiaomi Mi 9

Flagowiec Redmi ma być zasilany przez dużą baterię 4000 mAh. Warto w tym miejscu wspomnieć o tym, że sprzęt zaoferuje szybkie ładowanie 18W, które będzie wolniejsze niż to z Xiaomi Mi 9. Cóż, różnica między tymi dwoma modelami musi być odpowiednio dużo, aby nie doszło do bratobójczej walki. High-end Xiaomi Mi wypadnie również lepiej w kwestii multimediów. Tu producent nie może sobie pozwolić na zastosowanie tych samych rozwiązań, szczególnie jeżeli w Redmi chce postawić na maksymalną redukcję kosztów.

Wiemy także, że topowy Redmi zostanie wyposażony w przednią kamerkę 32 Mpix oraz potrójny aparat główny z matrycą 48 Mpix w centrum. Niestety, nie wiadomo, czy będzie to konstrukcja Samsunga czy też Sony. Zważywszy na świetną cenę Xiaomi Mi 9 oraz to, że Redmi ma być od niego tańsze, zapowiada się naprawdę interesująca wydajna propozycja.

Czytaj również:

Xiaomi Redmi Note 7 – recenzja. Telefon dobry, ale 48 Mpix to straszna ściema.

źródło: Gizchina

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: