23

Recenzja Huawei Mate 30 Pro. Chińska walka o dominację

Huawei Mate 30 Pro to smartfon, który cały czas wzbudza mnóstwo emocji. Jest flagowcem i pod względem specyfikacji to absolutna czołówka, jednak brakuje mu usług Google. Czy Huawei już zdołał przygotować w pełni własną platformę?

Dane techniczne Huawei Mate 30 Pro

  • 6,53-calowy ekran OLED o rozdzielczości Full HD+ (2400 x 1176 pikseli),
  • układ: Huawei Kirin 10 (CPU: 2 x ARM Cortex A76 2,86 GHz, 2 x ARM Cortex A76 2,09, 4 x ARM Cortex A55 1,86 GHz; GPU: ARM Mali G76 MP16),
  • 8 GB RAM,
  • 256 GB pamięci wbudowanej,
  • slot kart NM wCard do 256 GB (slot hybrydowy),
  • EMUI 10 (Android 10),
  • dual SIM,
  • LTE,
  • GPS, Glonass, Beidou, Galileo,
  • WiFi 5 (802.11 ac),
  • NFC,
  • Bluetooth 5.1,
  • złącze USB 3.1 typu C,
  • aparat główny:
    • 40 Mpix z f/1.8,
    • 40 Mpix z f/1.6 i optyczną stabilizacją obrazu.
    • 8 Mpix z teleobiektywem i f /2.4 oraz optyczną stabilizacją obrazu,
    • sensor 3D do wykrywania głębi obrazu,
  • przednia kamerka: 32 Mpix z f/2.0,
  • bateria 4500 mAh z szybkim ładowaniem 40 W i bezprzewodowym 27 W,
  • wymiary: 158,1 x 73,1 x 8,8 mm,
  • waga: 198 gramów.

Cena w oficjalnej polskiej dystrybucji: 2999 złotych.

Wygląd, wykonanie

Huawei Mate 30 Pro prezentuje się znakomicie. Już poprzednie modele tej firmy wyglądały bardzo dobrze, a tym razem producent po prostu podniósł poprzeczkę. Wrażenie na żywo robią zakrzywione krawędzie ekranu oraz brak klawiszy głośności. W zasadzie całość psuje tylko dużą wysepka w ekranie, w której znalazła się kamerka oraz system rozpoznawania twarzy.

Obudowa naturalnie jest odporna na zanurza w wodzie, może pochwalić się certyfikatem IP68. Do wykonania firma użyła dwóch tafli szkła i metalowych akcentów, a jakość wykonania stoi na najwyższym możliwym poziomie. Jedyny fizyczny przycisk, zasilania, oferuje przyjemny skok, a samo urządzenie wygodnie leży w dłoni, mimo nietypowe konstrukcji, w której ekran zachodzi na plecki telefonu. Czuć jednak jego grubość i wagę, jednak można mówić tu o możliwości obsługi telefonu jedną ręką. Ciekawe doświadczenie płynie z używania dotykowego suwaka poziomu głośności. Wybudzamy go podwójnym kliknięciem w krawędź i gdyby to zawsze działało, byłoby to świetne rozwiązanie.

Pod kątem modułu jest bez zaskoczeń. Mamy port USB typu C i to wszystko, ale dzisiaj to dla nikogo nie powinno być już zaskoczenie. Nie zabrakło też slotu na dwie karty nanoSIM i jedną NM Card (zamienny z miejscem na drugą kartę SIM). Ciekawostką jest dioda podczerwieni u góry smartfona.

Wyświetlacz

Panel ma przekątną 6,53 cala. Oferuje on rozdzielczość Full HD+ (poprzednik miał Quad HD+), która przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 400 punktów i zdecydowanie nie można na nic tu narzekać, ponieważ wyświetlany obraz jest ostry. Sam zresztą nie jest wielkim fanem stosowania Quad HD we wszystkich urządzeniach.

Najważniejsze jest tu, że panel został wykonany w technologii OLED. Oferuje on bardzo dobre odwzorowanie kolorów, aczkolwiek w Mate 20 Pro wypadało ono nawet nieco lepiej, szerokie kąty widzenia, wysoką jasność maksymalną, dochodzącą nawet do 770 nitów, oraz przyzwoitą biel. Rewelacyjnie wypada sama reakcja na dotyk i to, jak palec może ślizgać się po przedniej tafli szkła. Co ciekawe, panel wspiera rysik M-Pen od Huawei.

Wydajność, działanie

Huawei Mate 30 Pro korzysta z układu Kirin 990. Składa się na niego łącznie osiem rdzeni CPU: 4 x ARM Cortex A76 (2 x 2,86 GHz i 2 2,09 GHz) i 4 x ARM Cortex A55 1,86 GHz; oraz grafika ARM Mali G76 MP16, które są uzupełniane przez 8 GB pamięci operacyjnej. Takie połączenie musi po prostu przekładać się świetną wydajność.

W grach sprzęt nie ma sobie równych. Wszystkie tytuły, jakie znajdziemy w App Gallery, m.in. Asphalt 9: Legends, Fortnite czy World of Tanks, działają w maksymalnych ustawieniach i nie dostrzeżemy żadnych spadków płynności. Urządzenie potrafi jednak bardzo się nagrzać i miejscami stawać się bardzo gorący przy takiej rozgrywce.

Benchmark:

  • Antutu: 446158

W codziennym użytkowaniu Huawei Mate 30 Pro rozwija skrzydła. Trzeba przyznać, że wszystkie akcje odbywają się błyskawicznie, nie ma tu mowy o jakichkolwiek spowolnieniach i przez miesięczny okres testów urządzenie ani raz nie zawiodło. W tle możemy mieć uruchomionych sześć, siedem aplikacji.

Z 256 GB pamięci wbudowanej do wykorzystania zostaje około 226 GB. Jest to ogromna przestrzeń, zastosowane kości pamięci są bardzo szybkie, co widać przy przenoszeniu plików czy instalacji nowych programów, więc w tej kategorii Huawei zdecydowanie się postarał.

Oprogramowanie

Całość działa pod kontrolą Androida 10 z EMUI 10. Najważniejszą różnicą względem rywali z Androidem jest jednak to, że nie znajdziemy tu żadnych usług Google. Owszem, można je instalować korzystając z poradników firm trzecich, jednak cały czas mówimy tu o customowych przeróbkach, więc skupię się tu na tym, co jest dostępne oficjalnie.

Widać, że Huawei postarał się przygotować jak najwięcej aplikacji i łatwo dostrzec ciągły postęp. Myślę, że w ciągu kolejnego roku firma będzie w stanie zapewnić klientom w pełni wystarczający zestaw aplikacji. Na chwilę obecną jedynym skutecznym wyjściem jest… używanie wszystkiego w przeglądarce. Mnie to niezbyt przekonuje, szczególnie przy tak drogim telefonie.

Jeżeli chodzi o AppGallety to znajdziemy tu, m.in. moBilet do komunikacji publicznej, Squida do przeglądania wiadomości ze świata, OLX do zakupów, Tidala, Booking.com, AutoMapę, Yanosika, NaviExpert, Allegro, Traficar eSky, aplikację Rossmann, Legimi do ebooków i audiobooków, IPLĘ do filmów czy Aliexpress do zakupów. Jest nieźle i szczególnie interesuje mnie to, jak będzie wyglądało wsparcie dla aplikacji banków oraz jakość dostępnych programów. Jeżeli chodzi o to drugie, spodziewam się, że Huawei pójdzie drogą Google i nie będzie szczególnie zwracać na to uwagi.

Samo EMUI 10 jest przejrzyste w obsłudze i oferuje sporo funkcji dodatkowych. Moim zdaniem to bardzo dopracowane oprogramowanie, które zostało przemyślane, a sam wygląd może przypaść do gustu.

Dostępne funkcje:

  • Tryb ciemny,
  • Huawei Share – szybkie udostępnianie urządzeniom plików,
  • Łatwa projekcja – udostępnianie ekranu,
  • Efekty dźwiękowe Huawei Histen – konfiguracja audio pod słuchawki,
  • Aplikacja bliźniacza – klonowanie wybranych aplikacji (pozwala na korzystanie z dwóch kont w jednej aplikacji jednocześnie),
  • Sejf,
  • Magazyn haseł,
  • Blokada aplikacji,
  • Przestrzeń prywatna – odseparowana przestrzeń na przechowywanie prywatnych plików,
  • Higiena cyfroa,
  • Tryb obsługi jedną ręką,
  • Tryb obsług w rękawiczkach,
  • Skróty i gesty,
  • Gesty w powietrzu – zrzut ekranu gestem pięści, przewijanie zawartości ekranu poprzez ruch dłonią (sprytne wykorzystanie sensora ToF nad ekranem i Air Gesture ze starszych Samsungów Galaxy),
  • HiTouch,
  • Inteligentny pilot – program pozwalający sterować sprzętem RTV dzięki wbudowanej diodzie podczerwieni.

Zaplecze telekomunikacyjne

Huawei Mate 30 Pro oferuje kompletne wyposażenie, tj. mamy tutaj NFC, Bluetooth 5, WiFi 5 (802.11 ac), GPS z Glonass, Beidou i Galileo oraz NFC, a także dual SIM. Wszystkie moduły działają bardzo dobrze, oferując wysoką dokładność. Tego oczekuje się po high-endach.

Jakość rozmów w Mate 30 Pro stoi na wysokim poziomie. Mikrofony świetnie zbierają dźwięk, a głośnik oferuje przyjemne, czyste brzmienie.

Zabezpieczenia biometryczne

Huawei Mate 30 Pro oferuje skaner linii papilarnych w ekranie, który działa szybko i bezbłędnie. W porównaniu do czytnika z Samsunga Galaxy Note 10+ to zdecydowanie wygodniejsze rozwiązanie. Do kompletu pojawił się system rozpoznawania twarzy 3D, który opiera się na kamerce oraz czujnikach, zatem mówimy tu o odpowiednio zaawansowanym systemie. Działa bez zastrzeżeń i świetnie uzupełnia się ze skanerem.

Jakość dźwięku

Sprzęt został wyposażony w dwa głośniki: jeden nad ekranem, drugi na dolnej krawędzi. Ogólna jakość jest niezła, przynajmniej dopóki nie ustawimy maksymalnej głośności, ale do filmów czy gier sprawdzi się taki zestaw w sam raz. Jeżeli chodzi o słuchawki, to wtedy telefon rozwija skrzydła, niezależnie czy mówimy tu o przewodowych czy też słuchawkach bez kabelka. Warto dodać, że urządzenie wspiera kodeków aptX i aptX HD (oferuje jednak obsługę LDAC).

Aparat

Huawei Mate 30 Pro może pochwalić się poczwórnym aparatem głównym:

  • 40 Mpix z f/1.8,
  • 40 Mpix z f/1.6 i optyczną stabilizacją obrazu.
  • 8 Mpix z teleobiektywem i f /2.4 oraz optyczną stabilizacją obrazu,
  • sensor 3D do wykrywania głębi obrazu;

oraz przednią kamerką 32 Mpix. Samo oprogramowanie oferuje nowszy interfejs, ale cały czas jest on przejrzysty i oferuje dostęp do szeregu funkcji, jak trybu manualnego, nocnego, portretowego czy też możliwości uzyskania rozmycia soczewkowego.

Do fotografii Huawei Mate 30 Pro sprawdza się znakomicie, podobni zresztą jak P30 Pro. Sprzęt wykonuje szybko kolejne zdjęcia, nie ma problemów z ostrzeniem i jedynie zastrzeżenia mam do gorszej reprodukcji kolorów w dzień w porównaniu do najnowszych flagowców. Mate 30 Pro nadrabia to jednak jakością zdjęć nocnych, w których nie ma sobie równych i na tym polu Huawei dogonił Google i ich Pixele. Bardzo pozytywne zaskoczenie.

Huawei Mate 30 Pro pozwala również na nagrywanie filmów w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę. Jeżeli jednak chcemy korzystać ze wszystkich dostępnych efektów i samej stabilizacji, wówczas musimy przejść na Full HD i 30 klatek sekundę, aby cieszyć się, na dobrą sprawę, najlepszym możliwym obrazem. Wówczas sprzęt pokazuje, że będzie w stanie zastąpić nawet kamerę, aczkolwiek pod tym względem widać, że sprzęt ustępuje flagowcom Apple i Samsunga. Głównie chodzi o pracę stabilizacji oraz płynność zmian ustawień ekspozycji.





fbt







Bateria

4500 mAh to spora bateria, która odpowiada zasobożernym i wydajnym komponentom telefonu. Huawei Mate 30 Pro oferuje bardzo dobre czasy pracy i spokojnie wytrzymał ponad 1 dzień intensywnego użytkowania. Na ekranie uzyskiwałem czasy pracy na poziomie 4,5 – 6 godziny przy LTE i do 7,5 przy WiFi. Widać, że sprzęt bardzo dobrze zarządza energią w stanie czuwania. Samo ładowanie 0 do 100% zajmuje około 80 minut, ale cieszy to, że bezprzewodowe ładowanie oferuje 27 W i pozwala na szybkie uzupełnienie energii w razie potrzeby.

Podsumowanie

Huawei Mate 30 Pro to po prostu zaskakujący smartfon. Z jednej strony mamy nietypowy ekran, świetną jakość wykonania, topowe podzespoły, długi czas pracy, bardzo dobrą jakość rozmów telefonicznych, ale z drugiej cały czas widoczny pozostaje brak usług Google, a głośniki stereo nieco zawodzą. Jeżeli ktoś jest fanem marki, wówczas może skusić się na tę propozycję, albo też kto szuka sprzętu ze świetnym modułem fotograficznym. Jeżeli nie, wówczas lepszą inwestycją jest kupno innego urządzenia albo też poczekanie, aż cena Mate 30 Pro spadnie poniżej 2000 złotych.

Alternatywy dla Huawei Mate 30 Pro:

  • Asus Zenfone 6 – znacznie tańsza propozycja ze Snapdragonem 855,
  • Huawei P30 Pro – tańszy model, w którym znajdziemy wszystkie aplikacje Google,
  • OnePlus 7T Pro – identycznie wyceniona z najwyższej półki,

Zalety:

  • jakość wykonania
  • wygląd
  • wyświetlacz
  • odporność na wodę i pył
  • wydajność w grach
  • świetne działanie na co dzień
  • dopracowane oprogramowanie
  • szybkie ładowanie
  • długi czas pracy
  • jakość zdjęć i filmów
  • porządne moduły łączności

Wady:

  • brakuje cały czas wszystkich aplikacji w App Gallery
  • przeciętne głośniki
  • duże wcięcie w ekranie
  • slot hybrydowy
  • wsparcie tylko dla kart pamięci NM Card