48

ASUS Zenfone 6 jest wręcz zaskakująco dobry. Znamy ceny! W Polsce już rusza przedsprzedaż

Pierwsze przecieki dotyczące Zenfone'a 6 sugerowały coś zupełnie innego. I... na szczęście okazały się nieprawdziwe. Nowy smartfon ASUS-a zaskakuje na wielu polach, co czyni go naprawdę ciekawą propozycją w kategorii cenowej 2000 - 2500 zł.

Ku mojemu zaskoczeniu ASUS Zenfone 6 staje się jedną z ciekawszych premier 2019 roku. Smartfon zawalczy z urządzeniami z segmentu 2000-2500 zł, a więc głównie z Honorami, ale też niewykluczone że podbierze paru klientów Xiaomi. A ma wszystko, czego potrzebuje do zażartej walki z konkurencją.

ASUS Zenfone 6 specyfikacja

  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 855
  • RAM: 6 lub 8 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 64, 128 lub 256 GB + slot na MicroSD
  • Ekran: 6,4 cala IPS 1080 x 2340 (403 PPI), Gorilla Glass 6
  • Bateria: 5000 mAh
  • Aparat: 48 Mpix Sony IMX586, f/1,8 28 mm, szerokokątny 13 Mpix 11 mm, autofokus 2×1 OCL PDAF, Dual LED
  • System operacyjny: Android 9.0 z ZenUI 6
  • Złącza: USB-C, Minijack
  • Łączność: WiFi 802.11 ac, Bluetooth 5.0, NFC, GPS (z A-GPS, GLONASS, BDS, GALILEO, QZSS)

Pierwszy taki Zenfone

ASUS Zenfone 6 jest na wielu płaszczyznach wyjątkowy. Pierwszym, co rzuca się w oczy, jest wyświetlacz pozbawiony jakichkolwiek wcięć. Producent zastosował bardzo cienkie ramki, a jedynie przy dolnej krawędzi pojawiła się charakterystyczna „bródka”. Efekt jest znakomity i cieszy wzrok. Ale gdzie zatem podział się aparat?

I tutaj mamy kolejny wyjątkowy element tej konstrukcji. Zastosowany aparat jest obracany o 180 stopni. W standardowym trybie działa on tak, jak w każdym innym smartfonie. W trybie „selfie” po prostu się obraca i wysuwa ponad konstrukcję urządzenia. Nie wygląda to może jakoś szalenie stylowo i elegancko, ale działa! W efekcie otrzymujemy tę samą jakość w obu sytuacjach – zaryzykuję tutaj stwierdzenie, że dotąd żaden smartfon nie oferował kamery do selfie o takich parametrach. Zenfone 6 pod tym względem po prostu wymiata. Oczywiście użytkownik w trybie Free Angle może sam ustawić aparat pod dowolnym kątem, co otwiera przed nim ogrom możliwości kadrowania zdjęć… i szpiegowania przechodniów.

Ale na tym nie koniec. Kamerze należy poświęcić nieco więcej uwagi. Producent zadbał o kilka smaczków, jak np. automatyczne tworzenie panoramy. Wystarczy aktywować ten tryb i trzymać nieruchomo smartfona, a obracany aparat sam będzie się przesuwał, robił zdjęcia, a potem łączył je w panoramę. Fantastyczna sprawa. Druga rzecz to śledzenie obiektów na wideo – w momencie, gdy śledzony obiekt wyjdzie z kadru po lewej stronie, aparat automatycznie się wysunie, żeby go śledzić.

Oczywiście nie zabrakło tutaj też funkcji automatycznego ukrywania się aparatu w sytuacji, gdy telefon wykryje upadek. Ma to zapobiegać uszkodzeniom fizycznym, które w przypadku takich wysuwanych modułów mogłyby mieć opłakany skutek. Niemniej warto podkreślić, że moduł fotograficzny typu flip jest wykonany z ciekłego metalu (stopu amorficznego) – wysoko zaawansowanego materiału, który jest o 20% lżejszy od stali nierdzewnej, a przy tym cztery razy mocniejszy od niej.

rhdr

Jeżeli chodzi o podzespoły zastosowane w Zenfone 6, ASUS postawił na całkowity high-end. Mamy tutaj zatem Snapdragona 855 z 6 lub 8 GB RAM-u i 64, 128 lu b 256 GB pamięci wewnętrznej. Oczywiście nie zabrakło też NFC, Bluetooth 5.0 i innych modułów, które składają się na specyfikację topowego smartfona w 2019 roku.

Są oczywiście też braki. Pierwszy i najważniejszy to wodoszczelność – smartfon nie posiada żadnego certyfikatu. Niektórym będzie też doskwierać brak ładowania bezprzewodowego oraz czytnik linii papilarnych, który umieszczono z tyłu obudowy (osobiście jestem z tego powodu przeszczęśliwy – czytniki pod ekranem mnie frustrują swoim działaniem).

A skoro o baterii mowa – 5000 mAh w urządzeniu o takich gabarytach to fenomenalny wynik. Niestety nie udało mi się jeszcze sprawdzić, jak to się spisuje w praktyce, ale jestem pełen optymizmu. Co ciekawe, akumulator o takiej pojemności zmieścił się tutaj tylko dlatego, że wewnątrz ASUS ułożył płytę główną w dwóch warstwach, wykorzystując swoje doświadczenia z m.in. rynku PC, gdzie ta marka bryluje.

ZenUI 6 niczym czysty Android

ASUS miał zawsze tendencję do przeładowanych funkcjami nakładek graficznych. Na szczęście z tym koniec, a przynajmniej to sugeruje ZenUI, który pod wieloma względami nie różni się praktycznie od czystego Androida 9.0.

Oczywiście nie znaczy to, że zabrakło tutaj jakichkolwiek dodatków. Mamy do dyspozycji ciemny schemat kolorystyczny interfejsu. Mamy też autorski mechanizm OptiFlex, który ma przyśpieszać uruchamianie aplikacji, przechowując te najczęściej przez nas używane w pamięci RAM. Wisienką na torcie jest jednak zaawansowana integracja z Asystentem Google.

Na obudowie Zenfone’a 6 znajdziemy dodatkowy przycisk odpowiedzialny za wywoływanie asystenta, uruchamianie nasłuchiwania etc. (co ciekawe, możemy sami przypisywać mu dowolne akcje). Producent zaimplementował tutaj w dodatku tryb Private Listening, w którym wszystkie interakcje i wiadomości głosowe generowane w wyniku używania Google Assistant są odtwarzane tylko przez słuchawki.

I tutaj jeszcze jeden smaczek – Zenfone 6 posiada minijacka. Jeżeli zatem jesteście przeciwnikami rewolucji polegającej na sukcesywnym eliminowaniu tego elementu z telefonów, jest to smartfon dla Was. Podobno załączone do zestawu słuchawki ASUS ZenEar Pro zostały dostrojone przez specjalistyczną firmę audio – 1MORE. Ma to zaowocować znacznie lepszym brzmieniem i akustyką. Ale o tym już więcej w recenzji smartfona za kilka tygodni.

ASUS Zenfone 6 – ceny i wersje

Ceny Zenfone’a 6 prezentują się następująco:

  • 6 GB RAM, 64 GB – 2199 zł
  • 6 GB RAM, 128 GB – 2399 zł
  • 8 GB RAM, 256 GB – 2599 zł

Póki co jedyny wariant kolorystyczny to czarny. Z czasem ma dołączyć do niego wersja w kolorze gradientu bieli i fioletu. Niestety nie znamy jeszcze szczegółów.

Już dziś rusza przedsprzedaż smartfona w wersji 6/64. Wysyłka rozpocznie się w dniu 25 maja.

Przykładowe zdjęcia wykonane Zenfone’m 6

Zdjęcia pomniejszone, bo w oryginale miały po kilka MB. Połączyłem je w pary – jedno do tryb szerokokątny, a drugie tryb standardowy. Testy aparatu nocą wkrótce – obecna wersja software jeszcze nie działa tak, jak powinna. Przed 25 maja producent ma udostępnić dużą aktualizację usprawniającą tryb nocny.