81

Za 1300 zł mam wszystko, czego mi potrzeba – recenzja realme 7 Pro

Seria 7 może okazać się przełomem, jeżeli chodzi o obecność marki realme na naszym rynku. W swojej klasie cenowej realme 7 Pro mocno daje w kość konkurencji.

Jakiś czas temu w jednym z wpisów poruszałem kwestie tego, że jak bardzo nie chcielibyśmy, aby w branży smartfonowej coś drgnęło, tak kiedy już przychodzi do zakupu, zawsze szukamy jednego – najlepszego stosunku ceny do oferowanych możliwości. Dlatego właśnie średniopółkowe smartfony są tymi, które sprzedają się najlepiej. Przez lata jednak stworzenie takiego telefonu to była sztuka kompromisu, a podczas jego użytkowania zawsze miało się wrażenie, że czegoś mu brakuje. W przypadku realme 7 Pro o takie wrażenie bardzo ciężko.

realme 7 Pro – specyfikacja techniczna

  • 6,4 calowy wyświetlacz Super AMOLED, 2400×1080 pikseli, 411 ppi, zabezpieczony szkłem Gorilla Glass 3,
  • układ Snapdragon 720G, grafika Adreno 618,
  • 8 GB RAM,
  • 128 GB pamięci wbudowanej UFS 2.1,
  • 2x slot kart SIM, slot kart microSDXC,
  • Android 10 z nakładką Realme UI,
  • łączność bezprzewodowa: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, LTE, NFC,
  • USB C, złącze audio jack 3,5 mm, czytnik linii papilarnych pod ekranem,
  • aparaty z tyłu: 64 Mpix f/1.8 (główny), 8 Mpix f/2.3  (szeroki kąt), 2 Mpix f/ 2.4 (makro), 2 Mpix f/ 2.4(wykrywanie głębi),
  • aparat z przodu: 32 MPix, f/2.1,
  • bateria   4500 mAh, wsparta szybkim ładowaniem 65 W,
  • wymiary: 160.9 x 74.3 x 8.7 mm,
  • waga: 182 gramów,
  • cena: 1299 zł

realme 7 Pro – wygląd

Zaczynając od wyglądu zewnętrznego, realme 7 Pro to smartfon całkiem estetycznie wykonany. Z jednej strony mamy ekran z wycięciem na przednią kamerkę (rozwiązanie które zdecydowanie wolę zamiast notcha), a z drugiej – plecki, które w mojej, ciemnoniebieskiej wersji prezentują się dosyć elegancko. Nie da się jednak powiedzieć, żeby telefon jakoś niesamowicie wyróżniał się na tle konkurencji. Ba, ze względu na kształt i umiejscowienie wyspy na aparaty myślę, że jakby ktoś przekleił na niego logo Samsunga, to wiele osób dałoby się nabrać. Z poprzednich modeli nie zachowała się nawet pomarańczowa otoczka głównego aparatu. Cóż. W takich czasach żyjemy.

Nie da się jednak zarzucić realme, że źle wykonało ten smartfon. Korpus i plecki są co prawda z tworzywa, ale jest to jedno z najlepiej prezentujących się tworzyw, jakie widziałem ostatnio. Co do wyglądu, realme 7 Pro ma jedną bardzo nietypową cechę. Mianowicie – przyciski do regulacji głośności znajdują się po przeciwnej stronie niż przycisk włączania urządzenia. Warto też zaznaczyć, że (na szczęście) nie pozbyto się tu gniazda minijack. Głośnik do multimediów, czego można było się spodziewać, jest jeden.

Tu wkradł się błąd. Są tu głośniki stereo, po prostu jeden z nich wykorzystuje głośnik do rozmów i jest dużo, dużo cichszy niż drugi.

realme 7 Pro – ekran

To, co jest dla mnie chyba najważniejszym elementem realme 7 Pro, to jego wyświetlacz. Dlaczego? Ponieważ do tej pory praktycznie nie spotykało się ekranów typu OLED w tej półce cenowej, a jeżeli już się pojawiały, to najczęściej telefony w nie wyposażone wykastrowane były z innych dobrych komponentów. W tym przypadku mamy 6,4 AMOLED z rozdzielczością FHD+, a więc i gęstością 411 ppi. Bardzo dobrze wpływa to na komfort użytkowania urządzenia, szczególnie w kontekście jasności minimalnej i maksymalnej, które dotychczasowo były u realme na poziomie „wystarczającym”.

Tutaj oprócz bardzo dobrego wyświetlacza dostaliśmy jeszcze coś, czego w tej klasie cenowej próżno szukać – czytnik w ekranie. Jest on optyczny i muszę przyznać, że działa bardzo dobrze – lepiej niż w niektórych dużo droższych modelach, zarówno pod kątem celności, jak i szybkości działania. Innymi słowy – realme zgarnia za wyświetlacz naprawdę sporego plusa.

realme 7 Pro – działanie i wydajność

realme 7 Pro wyposażono w średniopółkowego Snapdragona 720G oraz 8GB pamięci RAM. Sporo, biorąc pod uwagę, że konkurencja często w tej cenie oferuje połowę tej wartości. Zestaw ten sprawdza się absolutnie wystarczająco we wszystkich codziennych zastosowaniach. Zapewne różnica w mocy pomiędzy tym procesorem a np. mocniejszym SD 765 wyjdzie po jakimś czasie, ale kiedy dla testu patrzyłem na czas odpalania się aplikacji na telefonach z oboma SoC, różnice były albo minimalne, albo nie było ich w ogóle.

Tutaj trzeba też zaznaczyć, że realme wyposażyło model 7 Pro w funkcje, która zmiata wszystkich konkurentów pod dywan. W momencie, w których urządzenia za 4,6 czy 7 tys. zł chwalą się 20 W ładowaniem, realme do zestawu z 7 Pro dorzuciło aż 65W ładowarkę. Jest ona w stanie naładować 4 500 mAh baterię w nieco ponad pół godziny i muszę przyznać, że jest to moja ulubiona funkcja tego telefonu. Po prostu jestem taką osobą, która o tym, że telefon jej się rozładowuje dowiaduje się zazwyczaj jak pozostało jakieś 5 proc. baterii, dlatego możliwość szybkiego uzupełnienia energii jest dla mnie niesamowicie przydatna. Co więcej, smartfon nie ma problemów z nagrzewaniem się podczas ładowania – za to spory plus.

realme 7 Pro – zdjęcia

Foty to kolejny aspekt, za który realme muszę pochwalić. Widać tu bowiem zauważalny postęp. W przypadku realme 6 zwracałem uwagę, że tryb nocny i portrety wymagają poprawy i w tym modelu zdecydowanie się do tego przyłożono. Szkoda tylko, że mamy taką porę roku jaką mamy.

I tak – dobrze zgadliście, nie ma tu nic o 2 Mpix „obiektywie” do makro. Chodzi po prostu o to, że wszystko co miałem do powiedzenia o takich sztuczkach, już napisałem. W poprzednim modelu problemem były materiały wideo kręcone w nocy. W 7 Pro wypadają one bardzo przyzwoicie.

Podobnie jak nagrywanie w zwolnionym tempie.

Selfie też nie wypada źle, chociaż klasycznie dla realme, HDR w przednim aparacie jest raczej na pokaz

realme 7 Pro – podsumowanie

Patrząc po tym, jak realme 7 Pro sprawował się podczas testów, nie sposób nie myśleć o nim w kategoriach innych, jak „smartfon kompletny”. W swojej klasie cenowej oferuje on znacznie więcej niż inni (65 W ładowanie, 8 GB RAM, ekran AMOLED) i jednocześnie nie pomija ani jednego ważnego komponentu. Jasne – można się przyczepić o to, że nie ma tu np. certyfikatu wodoodporności, aluminiowej konstrukcji czy głośników stereo , ale powiedzcie mi – kto w ogóle w tej półce cenowej myśli o takich rzeczach? Jeżeli więc ktoś dziś szuka telefonu w granicach 1000-1500 zł, realme 7 Pro bardzo mocno ułatwi mu wybór.

Zalety:

+ wykonanie
+ wydajność i 8 GB RAM
+ ekran AMOLED
+ 65 W ładowanie
+ jakość zdjęć w dzień, poprawione zdjęcia nocne i portretowe
+ gniazdo minijack
+ obudowa w zestawie
+ stosunek cena/jakość

Wady:

– „samsungowy” design
– 2 Mpix obiektyw makro wciąż tu jest
– nieco za agresywny silniczek wibracyjny