Podatki to temat, do którego zawsze podchodzimy dwojako. Jako płatnicy chcielibyśmy, aby były jak najmniejsze. Jako społeczeństwo z kolei chcielibyśmy, aby duże firm płaciły jak najwięcej. Jako przedsiębiorca chciałbym natomiast, aby były sprawiedliwe i proste. Razem z Przeswietl.pl, od którego dostaliśmy dane, sprawdziliśmy jak w Polsce płacą podatki giganci technologiczni. Dlaczego tylko technologiczni? Jest to […]

Podatki to temat, do którego zawsze podchodzimy dwojako. Jako płatnicy chcielibyśmy, aby były jak najmniejsze. Jako społeczeństwo z kolei chcielibyśmy, aby duże firm płaciły jak najwięcej. Jako przedsiębiorca chciałbym natomiast, aby były sprawiedliwe i proste.

Razem z Przeswietl.pl, od którego dostaliśmy dane, sprawdziliśmy jak w Polsce płacą podatki giganci technologiczni. Dlaczego tylko technologiczni? Jest to główna tematyka Antyweb i trudno nam byłoby teraz sięgać po inne braże i ze zrozumieniem skomentować, co się tam dzieje.

Na początek zamieszczam tabelę podsumowującą w prosty sposób wyniki naszego raportu. Dane w niej przedstawione podchodzą z KRS:

Bez nazwy (export-kopia 2) (1 strona)

W tabeli powyżej, jak widzicie, są zarówno internetowi jak i technologiczni liderzy – nie tylko jeśli chodzi o polski rynek ale również i światowy. Wartość wymienionych firm sięga setek miliardów dolarów. W Polsce natomiast w ostatnio raportowanym jednym roku zostawili zaledwie lekko ponad 60 milionów złotych w podatku dochodowym. Tak, łącznie – nie mówimy tutaj o jednej firmie a o sumie podatków.

Facebook to lider przychodów

Jak widzimy, niekwestionowanym liderem w przychodowej „ściemie” jest Facebook. Lider zasięgowy w Polsce, z którego co miesiąc korzysta ponad 20 milionów Polaków. Czy w zeszłym roku na tych 20 milionach zarobił niecałe 300 tysięcy złotych przy przychodach na poziomie 8 milionów? .Zrzut_ekranu_081215_063131_PM Oczywiście, że nie. Faktury za reklamy pochodzą spoza Polski. Te 8 milionów to, jak rozumiem, jakiś wypadek przy pracy choć należycie skompensowany kosztami, z tego co widać w tabeli. Nie ma oficjalnych informacji o tym, ile Facebook w Polsce generuje pieniędzy. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że rynek online w PL jest wart ok. 2,6 miliarda złotych, a przychody podobnych co do wielkości serwisów to kilkaset milionów złotych, łatwo się domyślić, że jest to dużo więcej niż w KRS.

Google biedne Google

Google’a po prostu powinno być nam żal :) Mając blisko 220 milionów w przychodach okazuje się, że mają ogromne koszty. Na tyle duże, że lider reklamy w wyszukiwarkach, monopolista jeśli chodzi o wyszukiwanie w polskim internecie zapłacił jedynie 4,3 miliona złotych podatku dochodowego, generując jedynie 13 milionów złotych zysku netto. Bez nazwy (export-kopia) (strona 1 z 3)-1Tyle się zarabia w polskim internecie jako jeden z liderów? Oczywiście, że nie – transakcje przechodzą przez ukochaną dla wielu firm technologicznych Irlandię. Do tego dochodzą koszty związane z licencjami itp. No i mamy klops bo Google ledwo przędzie w Polsce. Prawda? Nie ma nawet co próbować szacować rynku SEM, bo widać wyraźnie w raportach IAB ile on wynosi. Tak samo jak display który pewnie jest częścią składową przychodów amerykańskiej firmy.

To może Apple?

No to może Apple ratuje sytuacje gigantów w Polsce? Wprawdzie ich udział w rynku jest znikomy (W Polsce jeśli chodzi o telefony czy komputery) to jednak wartość sprzedawanego sprzętu powinna robić swoje, prawda? Według różnych źródeł można przyjąć, że Apple sprzedaje w Polsce rocznie sprzęt o wartości dobrze przekraczającej miliard złotych. Na oko więc zebrałaby się spora kwota podatku, czyż nie? Błąd.

Bez nazwy (export-kopia) (strona 1 z 3)-2Według danych z KRS Apple Sp z o.o. miało w 2013 roku blisko 18,5 milionów przychodu i zapłaciło ok 1,6 miliona podatku dochodowego. Oczywiście zaraz ktoś powie, że Sp z o.o. nie prowadzi sprzedaży itd. Od tego są resellerzy i im podobni. Apple jest też na całym świecie znane ze zbudowanej „pajęczyny” powodującej, że podatki optymalizuje jak nikt inny (np. przesyłając opłaty z patentów licencyjnych z Kalifornii do Irlandii itp).

Zatem Apple nie broni honoru gigantów technologicznych, jeśli chodzi o płacenie podatków w Polsce. Wprawdzie sprzedaje w naszym kraju telefony, tablety i smartphony, wykupuje reklamy, korzysta z infrastruktury i systemów, ale pieniędzmi dzieli się niezbyt chętnie.

Jak wygląda reszta?

Zebraliśmy również dane o dużych producentach takich jak LG, Sony, Microsoft czy Samsung. Widać, że w wynikach tych firm (nie u wszystkich) przychody wyglądają już bardziej normalnie, czyli są bardziej zbliżone do rzeczywistej sytuacji i pozycji na rynku.

Bez nazwy (export-kopia) (strona 2 z 2)

Czy to źle, kto jest winny?

W dyskusjach ekonomistów na temat dużych firm i podatków wybrzmiewają przeważnie dwa głosy. Jeden mówiący o nowych realiach w których prowadzi się biznes i sprzedaż na całym świecie, ale to nie znaczy, że płaci się podatki wszędzie tam gdzie prowadzi się działalność. W przypadku usług online w ogóle trudno jest zdefiniować miejsce dostarczania usługi.

Drugi głos mówi głośno, że coś z tym trzeba zrobić. Podatki są ważne dla każdego kraju szczególnie kiedy gości on takich gigantów jak Apple czy Google, którzy skutecznie na swojej obecności w tym państwie zarabiają pieniądze. Przeciwko takiej sytuacji zaczynają się, czy też właściwie buntują, już się kraje europejskie. Prym w działaniach przeciwko temu zjawisku jak na razie wiedzie Wielka Brytania, która ogłosiła, że od tego roku Apple, Google i inne amerykańskie firmy będą płacić 25% podatku od dochodów, które wyprowadziły za granicę. Irlandia również zapowiedziała zmiany mające na celu zaostrzenie polityki podatkowej wobec amerykańskich firm.

Czasem pojawia się też trzeci głos – bardzo naiwny – niektórzy twierdzą, że duże firmy uciekają z podatkami do krajów gdzie system podatkowy jest zrozumiały, prosty i przychylny firmom. Głos naiwny, bo jak pokazuje przykład Irlandii (która ma właśnie taki system podatkowy), to nie działa i pieniądze płyną dalej.

Na koniec jeszcze interaktywna tabela z zebranymi przez nas danymi:

Bardzo dziękujemy przeswietl.pl za pomoc w zebraniu danych.

Grafika tytułowa pochodzi z usgreentechnology.com