Motoryzacja

Volkswagen nie pozbędzie się Golfa, awansuje go do elektrycznej oferty

Kamil Pieczonka
1

Przyszłość motoryzacji w Europie jest elektryczna. Z tym dzisiaj już nikt nie dyskutuje i każdy producent szykuje się na całkiem nową rzeczywistość. Często oznacza to prezentację całkiem nowych modeli samochodów, ale nie wszyscy chcą pozbyć się swoich klasyków.

Volkswagen zostawi swoje kultowe marki

Tę bardzo ciekawą kwestię poruszył w ostatnim wywiadzie szef Volkswagena, Thomas Schafer. Niemiecki koncern bez wątpienia wykonał sporo pracy aby wprowadzić na rynek markę ID, która obecnie większości z nas kojarzy się już z autami elektrycznymi tego producenta. Kolejne modele samochodów z napędem elektrycznym otrzymują oznaczenia ID.3, ID.4 czy ID.5, które nie są może wymyślne, ale przynajmniej łatwe do zapamiętania. Trzeba mieć jednak na uwadze, że obecna oferta samochodów elektrycznych jest jeszcze dosyć skromna na tle pojazdów z silnikami spalinowymi. W przyszłości może przydać się kilka wyróżników i wygląda na to, że niemiecki koncern zamierza z tego skorzystać.

Thomas Schafer podkreślił, że kierowana przez niego firma ma wiele kultowych marek, rozpoznawalnych na całym świecie, które wręcz definiują swoje segmenty. Mowa tu chociażby o Golfie, które obecny jest na rynku od kilkudziesięciu lat czy znaczku GTI, który oznacza sportowe wersje samochodów Volkswagena. Na pewnym etapie w przyszłości, marki te trafią również do elektrycznej serii ID, choć finalnych decyzji jeszcze nie podjęto. W tej chwili trwa opracowywanie nazewnictwa przyszłych elektrycznych pojazdów, których w najbliższych latach będzie trafiało na rynek coraz więcej. ID.Golf z pewnością nie pojawi się na rynku w najbliższych latach. Thomas Schafer ocenia, że nastąpi to wtedy gdy spalinowy Golf całkiem z rynku, co może mieć miejsce po 2030 roku. Całkiem z rynku może za to zniknąć Polo, które nie jest już tak rozpoznawalne.

Póki co niemiecki producent ma problem z nową platformą - SSP, która została przesunięta w czasie o dwa lata i zadebiutuje w 2028 lub 2029 roku. To spore przesunięcie, które pokazuje jak trudno zbudować nową platformą, nawet mając sporo doświadczenia. Oznacza to, że kolejne modele z rodziny ID będą bazować nadal na nieco poprawione platformie - MEB. Jej odświeżona wersja zadebiutuje już w przyszłym roku wraz z liftingiem ID.3.

Volkswagen chce tańszych samochodów elektrycznych

W wywiadzie poruszono też kwestie nadchodzących modeli. Thomas Schafer wiąże spore nadzieje szczególnie z modelem ID.2, który ma być samochodem elektrycznym dostępnym w cenie 25 000 euro. Podkreślił jednak, że to nadal nieco za drogo i obecnie inżynierowie Volkswagena pracują nad tym jak jeszcze bardziej obniżyć koszt auta elektrycznego. Na ten moment nie mamy żadnej gwarancji, że takie auto powstanie, ale niemiecki koncern chciałby mieć w ofercie auto kosztujące poniżej 20 000 euro. Głównym problemem pozostaje jednak bateria jako największy koszt. Jeśli chcemy obniżyć cenę to trzeba niestety pójść na pewne kompromisy w kwestii zasięgu oraz osiągów. Jest jeszcze za wcześnie aby stwierdzić, czy ID.1 kiedykolwiek trafi do sprzedaży.

źródło: Auto Express

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu