Smartfony

Potężny flagowiec Xiaomi będzie dostępny globalnie. Czy jesteśmy na to gotowi?

Mirosław Mazanec
4

Xiaomi 13 Ultra będzie dostępny poza Chinami. Taką deklarację na Twitterze złożył szef firmy Lei Jun.

Xiaomi 12S Ultra jest pierwszym smartfonem przy którego powstaniu firma współpracowała z fotograficzną marką Leica. Nic więc dziwnego, że fani Xiaomi na całym świecie ostrzyli sobie zęby na ten model. W końcu wieloletnie partnerstwo z Huawei wyniosło chińczyków na szczyty smartfonowej fotografii. A właśnie zdjęcia to dziedzina, w której Xiaomi mogło zrobić jeszcze jakiś postęp.

Tylko dla Chin

Niestety szybko okazało się, że 12S Ultra będzie dostępny tylko na rynku chińskim. Polski oddział sprowadził jeden egzemplarz tego telefonu i mieliśmy okazję zrobić nim kilka zdjęć. Ich jakość rzeczywiście jest imponująca, więcej moich wrażeń znajdziecie w tym wpisie.

Testy „chińskiego” 12S Ultra pojawiają się oczywiście na różnych stronach. W każdym pada oczywiście zdaniem o tym, że smartfon dostępny jest jedynie w ojczyźnie. W końcu zareagował na to  CEO Xiaomi Lei Jun. Na swoim Twitterze zamieścił link do recenzji portalu androidcentral  i napisał jedno, krótkie zdanie – „następna edycja modelu Ultra będzie dostępna globalnie”.

To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich miłośników marki i generalnie – smartfonów. Pozostaje jednak jedna kwestia. Czy jesteśmy na to gotowi?

Ile to będzie kosztować?

Xiaomi od jakiegoś czasu chce wskoczyć w miejsce zwolnione przez Huawei. Zresztą, co oczywiste, każda z firm chce uszczknąć nieco tortu pozostawionego przez zbanowanego chińskiego giganta. Tyle, że Xiaomi dość drastycznie podniosło przy okazji ceny swoich urządzeń z najwyższej półki. I to spotkało się z dość mocnym oporem klientów – przynajmniej na polskim rynku. W końcu Xiaomi jest nad Wisłą synonimem „okazji” i stosunkowo niezłej jakości za niską cenę.

A nie ma co ukrywać, model Ultra z pewnością tani nie będzie. Już 11 Ultra zaprezentowany w Polsce na początku zeszłego roku kosztował 5700 zł co wtedy było ceną szokująco wręcz wysoką. Dziś już nie – tegoroczne flagowe urządzenia przekroczyły magiczną barierę 6 tys. zł. Można tylko przypuszczać, że 13-ki będą co najmniej równie drogie. A już na pewno będzie tak w przypadku najmocniejszego wariantu. Pytanie – czy znajdą się w naszym kraju osoby gotowe wydać na urządzenia Xiaomi tak dużo?

W klasie Premium dość trudno jest zdobyć zaufanie klientów, którzy wolą raczej oddać swoje ciężko zarobione pieniądze bardziej renomowanym graczom takim jak Samsung czy Apple. Sprzedaż flagowych OPPO czy vivo jest u nas marginalna i obawiam się, że Xiaomi będzie dość trudno zmienić ten trend. Ale z drugiej strony bardzo bym chciał, by o efektach współpracy z marką Leica można się było przekonać trochę więcej niż tylko przez godzinę. Bo  wyglądają one bardzo ciekawie i obiecująco.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

newsXiaomi