85

Tak może wyglądać polski samochód elektryczny, są pierwsze szkice

Polski samochód elektryczny najpierw zapowiadał się na dobry żart. Później w grze pojawiły się spore pieniądze od czterech polskich koncernów energetycznych, które miały dać nadzieję. Te były początkowo bardzo płonne, szczególnie po wynikach konkursu na projekt takiego auta. Kilka tygodni temu wiele jednak się zmieniło, pojawiły się też nowe szkice.

3 auta z segmentu C

Portal WysokieNapięcie opublikował wywiad z prezesem ElectroMobility Poland i opublikował  nowe szkice polskiego samochodu elektrycznego. W większości powtórzone zostały informacje, o których pisałem kilka tygodni temu, że to niemiecki EDAG Engineering będzie odpowiadał za wdrożenie produkcji. W planach polskiej spółki nic się nie zmieniło, w ciągu najbliższych 4 lat ma powstać fabryka aut elektrycznych, z której w 2023 roku wyjedzie nawet 100 000 samochodów elektrycznych.

Fabryka ma zostać zbudowana kosztem 2 mld PLN, lokalizacja jeszcze nie jest znana, z listy 17 ma zostać wybrane 3-4 kandydatury, które zostaną poddane bliższym oględzinom. Cały proces powinien zakończyć się w tym roku, jeśli wszystko ma pójść zgodnie z planem. EMP wycofało się również z planów produkcji małych aut z segmentu A/B, pierwsze polskie auto elektryczne będzie należało do segmentu C. W zasadzie będą to nawet 3 auta, bo spółka planuje równocześnie produkować 3 wersje nadwozia. Patrząc na poniższe szkice można oczekiwać, że będzie to hatchback, kombi oraz crossover.

Elektryk za 70 000 PLN?

Polska spółka ma nie tylko ambitny plan sprzedaży pod względem liczby samochodów, ale też ich ceny. Minister Energii zapowiadał cenę na poziomie 70 000 PLN, to mniej więcej połowa ceny jaką trzeba zapłacić dzisiaj za podobne gabarytowo auta elektryczne jak Nissan Leaf czy VW e-Golf. Powiedzieć, że to ambitny plan to mało. Nie mówiąc już nawet o tym, że te 70 000 PLN to nadal całkiem sporo dla przeciętnego polskiego kierowcy. W zeszłym, bardzo dobrym roku, na rynek trafiło nieco ponad 500 000 nowych aut, a sprowadzonych zostało ponad 1 milion aut używanych.

100 000 aut elektrycznych to 20% rynku, lider sprzedaży w Polsce – Skoda, dostarczył w zeszłym roku około 70 000 samochodów. ElectroMobility Poland będzie chyba musiało szukać zbytu na swój produkt poza granicami Polski. Prezes Piotr Zaremba wspomina jednak o sprzedaży abonamentowej. Wysokość miesięcznej raty miałaby być konkurencyjna względem kosztów utrzymania samochodu z silnikiem spalinowym. Na dzień dzisiejszy nie za bardzo chce mi się wierzyć w powodzenie takiego planu. Oczywiście jeśli sytuacja budżetowa na to pozwoli, to mogą pojawić się dodatkowe dopłaty na kupno auta elektrycznego i sytuacja nieco się poprawi, ale za tym wszystkim musi jeszcze pójść infrastruktura do ładowania takich samochodów.

Obawiam się, że sprzedaż auta za granicą bez znanej marki też nie będzie prosta, choć tutaj atrakcyjne cena w porównaniu do możliwości, może okazać się całkiem niezłą zachętą. Obawiam się tylko, że w 3-4 lata nie uda nam się stworzyć nowej Tesli…