Huawei

Plan pięcioletni Huawei zawiera w sobie... wyprzedzenie Apple i Samsunga. Szaleństwo?

JS
Jakub Szczęsny
23

Zawsze, gdy czytam tego typu informacje w Internecie zastanawiam się, czy to bardziej bicie piany, czy może realne groźby w stosunku do liderów - jakiegokolwiek rynku. Z Huawei problem jest tak, że gdyby miało się stać się coś, co odwróciłoby rynek smartfonów do góry nogami, to jako pretendenta do objęcia pozycji lidera widziałbym właśnie Huawei. Nie dość, że ta firma robi dobre smartfony, to w dodatku są one znacznie atrakcyjniejsze cenowo od tego, co proponują producenci wiodący.

Firma celuje w osiągnięcie 25 - procentowego udziału w rynku smartfonowym na świecie w ciągu 5 lat. Taki udział przy dobrych wiatrach mógłby okazać się wystarczającym do objęcia stanowiska lidera, ale czy jest to możliwe? Cóż, ciężko jest to określić tylko na podstawie deklaracji jednej firmy. Samsung oraz Apple wydają się być doskonale okopane w swoich pozycjach i trudno wyobrazić sobie, jak można by było ich stamtąd wykurzyć. Mimo, że smartfony to dalej najważniejsze urządzenia mobilne na świecie, to mimo wszystko ich czas - jak się wydaje - dobiegł końca. Należy zauważyć, że tam, gdzie smartfony miały się sprzedać, już się sprzedały. Wszystko w rękach rynków wschodzących, gdzie można sporo nadrobić tanimi i dobrymi słuchawkami. Jeżeli Huawei będzie chciał zrobić coś w tym kierunku, będzie mieć solidnego konkurenta - Foxconn'a, który prawdopodobnie zbrata się z Nokią i zaatakuje takie rynki jak na przykład Indie.

Trzeba jednak brać pod uwagę spowolnienie na rynku smartfonowym - to bardzo ważna z punktu widzenia producentów sytuacja, gdy muszą się oni przygotować na mniejszą dynamikę wzrostów, a ostatecznie na ich brak i bitwę między sobą o kawałki tortu. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której Apple oraz Samsung oddają swoje udziały w rynku bez walki. Samsung ma linię niekoniecznie drogich, ale solidnych średniaków, Apple weszło na rynek z iPhone'em SE. Huawei? Huawei nawet flagowce obarcza relatywnie niską ceną, a przy okazji - warto nadmienić, że produkuje genialne smartfony. Ale czy w tym jest klucz do sukcesu tego producenta? Cóż, na pewno to pomoże choćby w częściowej realizacji tego planu.

Z mojej strony jednak muszę powiedzieć, że Huawei gorąco kibicuję. Ten producent wydaje się być jednym z niewielu, który ma pomysł na siebie. Samsung wydaje mi się być wtórny, a Apple... to Apple. Ci ostatni nie muszą robić (na razie) zbyt wiele, żeby robić dobre pieniądze na rynku smartfonowym i zyskiwać przychylność klientów. To jednak kiedyś się skończy - pytanie tylko: "kiedy?". A może Huawei właśnie wie kiedy może nastąpić załamanie w szeregu liderów i uda mu się to wykorzystać? Byłoby naprawdę ciekawie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu