15

Oto nowe, czarne Spotify dla Androida

Nowa wersja Spotify budzi raczej skrajne emocje – od zachwytów nad wyglądem, po rozczarowanie odnośnie funkcjonalności i działania kilku elementów. Czy ogólnie można powiedzieć, że jest „lepiej”? Chyba tak, dlatego tym bardziej znacząca jest aktualizacja Spotify dla Androida, gdzie wkracza nowy, czarny interfejs. Nowy interfejs aplikacji Spotify dla Androida jest wdrażany stopniowo, więc jeżeli się […]

Nowa wersja Spotify budzi raczej skrajne emocje – od zachwytów nad wyglądem, po rozczarowanie odnośnie funkcjonalności i działania kilku elementów. Czy ogólnie można powiedzieć, że jest „lepiej”? Chyba tak, dlatego tym bardziej znacząca jest aktualizacja Spotify dla Androida, gdzie wkracza nowy, czarny interfejs.

Nowy interfejs aplikacji Spotify dla Androida jest wdrażany stopniowo, więc jeżeli się go nie doczekaliście musicie zaczekać na własną kolej. A co w nim nowego? Oczywiście wygląd aplikacji jest zgodny z tym, co na początku kwietnia otrzymaliśmy w wersji na desktopy oraz urządzenia z systemem iOS.

Clipboard

Pierwszorzedną rolę odgrywa ciemne, czarne lub szare tło oraz zielone akcenty. Nawigacja wewnątrz aplikacji prezentuje się podobnie do tego, co znajdzimy w aplikacji na iOS. Wysuwany panel z lewej krawędzi jest głównym menu, zaś po wybraniu sekcji „Twoja muzyka” możemy przeglądać nasze playlisty, albumy, utwory i wykonawców. To prawdopodobnie najbardziej wyczekiwana nowość w Spotify, lecz nie obyło się bez wad, o czym pisałem już na Antyweb.

Clipboard1

Tak naprawdę Spotify na Androida jest bliższa tej z iOS, aniżeli standardom/stylowi mobilnego systemu Google. Mowa tu między innymi o przełącznikach (suwakach) oraz samym pomyśle na aplikację. Czy to źle? Osoby korzystające z kilku urządzeń, w tym tych z Androidem i iOS-em będą dysponowały tym samym sposobem poruszania się wewnątrz aplikacji, a Spotify ujednolicając interfejs ułatwia również zmianę platformy. Domyślam się jednak, że użytkownicy sympatyzujący z ideą stylu systemu Google nie będą tym faktem usatysfakcjonowani.

Na pocieszenie mogę wspomnieć o skorzystaniu przez Spotify z możliwości uczynienia paska statusu przezroczystym. Niestety i tutaj pojawiły się małe zgrzyty, ponieważ tylko i wyłączenie na ekranie „teraz odtwarzane” jest on czarny, a przyciski systemowe (wstecz, ekran domowy) w ogóle nie zostały wzięte pod uwagę. Co jednak znacznie istotniejsze – aplikacja działa znacznie stabilniej niż ta dla iOS. Czyżby fala krytyki okazała się źródłem motywacji dla programistów Spotify przed premierą wersji na Androida?