59

Oto najlepsze smartfony 2019 roku

Rok 2019 był dla rynku smartfonów dobry - nie najlepszy, nie najgorszy - po prostu dobry. W sprzedaży pojawiło się kilka naprawdę udanych urządzeń, które kontynuowały świetną passę poprzednich edycji. Wybrałem dla Was kilka, moim zdaniem, najlepszych smartfonów 2019 roku.

Nie jest łatwo przygotować ranking smartfonów 2019 roku. Teoretycznie bowiem najlepszymi urządzeniami są te najdroższe – posiadają najlepsze podzespoły, działają najlepiej, robią najlepsze zdjęcia. Ale może jednak najlepszymi są te najtańsze? W końcu robią to samo, co droższe modele, tylko trochę gorzej. Ciężko jest też doradzić znajomym przy zakupie nowego telefonu, bo kiedy słyszę bym podał swoje „top smartfony 2019”, pierwsze co przychodzi mi do głowy to urządzenia z półki premium lub jedno oczko niżej.

Lubię przygotowywać zestawienia do jakiejś kwoty – na przykład najlepsze smartfony do 1000 złotych, bowiem operuję wtedy w konkretnym budżecie i dużo łatwiej wskazać mi sprzęty, które za te konkretne pieniądze warto kupić. Czy sam bym takie wybrał? Doświadczenie nauczyło mnie, by jednak celować w droższe urządzenia, by oszczędzić sobie rozczarowania i nawet kiedy stosunek jakości i możliwości do ceny jest naprawdę korzystny, cały czas nie celuję w naprawdę tanie sprzęty.

Dlatego też mój ranking będzie zawierał najlepsze moim zdaniem smartfony z 2019 roku, bez podziału na ceny. Część będzie bardzo droga, część trochę tańsza. Jedno jest jednak pewne – sam testowałem te telefony i jeśli kupicie któryś z tych modeli, na pewno nie pożałujecie. A jeśli chcecie wiedzieć o nich więcej, w tekście znajdziecie recenzję wideo każdego z nich.

To moim zdaniem…

Ranking smartfonów 2019 roku

OnePlus 7 Pro

Najnowszymi smartfonami OnePlus szturmem zdobywa serca miłośników Androida i ciężko się temu dziwić. Poprzednie modele były świetne, ale właśnie od siódemki, to czołówka jeśli chodzi o działanie telefonów napędzanych zielonym robocikiem. Topowy, ultrawydajny Snapdragon 855, 6, 8 lub aż 12 GB pamięci RAM, do tego bardzo szybka pamięć wbudowana UFS 3.0 oraz niezłe zdjęcia i mechanizm wysuwanego przedniego aparatu. Mowa oczywiście o OnePlusie 7 Pro, który dodatkowo ma 6,67-calowy ekran Fluid AMOLED o częstotliwości odświeżania 90Hz. To połączenie daje odczuć, że to najszybszy sprzęt na rynku. Warto też rzucić okiem na tak zwane „połówki”, czyli siódemki z dopiskiem T, jednak zdecydowanie korzystniej cenowo wypadnie właśnie OnePlus 7 Pro. Kapitalny smartfon!

Apple iPhone 11

Skoro był najlepszy smartfon z Androidem, pora na najlepszy smartfon z iOS. Dlaczego nie modele Pro? Różnica w cenach jest znacząca, różnica w tym co dostajemy już nie. Można się śmiać z tego, że iPhone 11 nie dysponuje ekranem OLED, ale gwarantuję Wam, że w codziennym użytkowaniu kompletnie tego nie czuć, tak samo jak braku trzeciego obiektywu (tele, który nie imponuje przybliżeniem). Kosmicznie wydajny, nowy procesor Apple A13 Bionic, do tego jedynie 4GB pamięci RAM – choć tu RAM trzeb traktować trochę inaczej niż na Androidzie, gdzie do podobnego działania potrzeba jest dwukrotnie większa ilość. Telefon działa jak rakieta i robi fantastyczne zdjęcia – dodatkowo Apple zaimplementowało niedawno algorytm Deep Fusion, który poprawia fotki zrobione w umiarkowanie dobrym świetle. Moim zdaniem w tegorocznej ofercie Apple, to właśnie iPhone jest najlepszym smartfonem dając świetne możliwości w przystępnej (jak na tę firmę oczywiście) cenie.

Huawei P30 Pro

Król nocnej fotografii i naprawdę bardzo udany smartfon firmy Huawei. Świetny ekran OLED o przekątnej 6,47 cala, wydajny procesor Kirin 980 – 6 lub 8 GB pamięci RAM. Pojemna bateria 4200 mAh z szybkim ładowaniem. Wiele osób twierdzi, że to najlepszy i najbardziej kompletny smartfon firmy Huawei. Sam dodałbym, że zdecydowanie jeden z najlepszych telefonów, jakie w tym roku pojawiły się na rynku. Jeśli dysponujecie trochę mniejszym budżetem, możecie celować w tańszego Huawei P30, jeśli jednak zdecydujecie się na model z dopiskiem Lite, raczej nie oczekujcie tego, co oferuje wersja Pro. To dość sprytne marketingowe zagranie chińskiego producenta, które na pewno przekłada się na sprzedaż najtańszych modeli.

Samsung Galaxy S10e

Jeśli chodzi o tegoroczne flagowe modele S od Samsunga, moim zdaniem najciekawszym i najbardziej opłacalnym z nich jest zdecydowanie Galaxy S10e. Mniejsza, bardziej kompaktowa i ładniejsza wersja smartfona w zasadzie w niczym nie ustępuje zwykłej S-ce jeśli chodzi o podzespoły i możliwości aparatów. Świetny Super AMOLED z HDR10+, w środku Exynos 9820, 6GB pamięci RAM, świetne aparaty, wydajna bateria (choć to tylko 3100 mAh), czytnik linii papilarnych na bocznej ściance. Jeśli miałbym wybrać któryś z tegorocznych modeli S od Samsunga, bez wahania wziąłbym własnie S10e.

Xiaomi Mi 9T Pro

Xiaomi nieźle miesza na rynku, wypuszczając całą masę smartfonów, więc ciężko się w ich ofercie połapać. Jednak warto zapamiętać nazwę Mi 9T Pro, bo to połączenie świetnych Mi 9 i Mi 9T w niezłej cenie. Topowy Snapdragon 855 z układem Adreno 640, 6GB pamięci RAM – to właśnie różni ten model od zwykłego Mi 9T i oczywiście przekłada się na wydajność urządzenia. A ta jest imponująca i myślę, że w półce cenowej do 2000 złotych trudno znaleźć lepszy i bardziej opłacalny smartfon. Oczywiście trzeba iść na jakieś ustępstwa w kwestii zdjęć, ale jak to mówią – coś za coś.

Samsung Galaxy Note 10/Note 10+

Seria Note nie ma konkurencji, bo nikt inny na rynku nie oferuje smartfonów w rysikiem. Tu królem jest aktualnej Samsung Galaxy Note 10+ z bardzo wydajnym procesorem Exynos 9825, 12GB pamięci RAM, superszybką pamięcią wewnętrzna UFS 3.0, kapitalnym ekranem, niezłą baterią. I niestety niezłą ceną, najtańsza wersja to wydatek prawie 4800 złotych. Czy warto? Jeśli chcecie używać smartfona z rysikiem, to będzie najlepszy wybór. Choć warto też rozważyć kupno mniejszego i tańszego modelu Note 10. Smartfony różni mniejszy ekran, pamięć RAM (Note 10 ma 8GB) oraz brak slotu na karty microSD. O czujniku TOF3D nie wspominam, bo ostatecznie różnica w zdjęciach nie jest warta różnicy cenowej. Czy to najbardziej kompletny smartfon z Androidem?
Wiele osób twierdzi, że tak.

Xiaomi Mi 9

Smartfon trochę „zbladł” po premierze Xiaomi Mi 9T Pro, jednak wciąż warto zwrócić na niego uwagę, bo w swojej półce cenowej do około 2 tysięcy złotych to wciąż jedno z najlepszych urządzeń jakie możecie kupić. Firmie udało się pożegnaćc praktycznie wszystkie problemy niezbyt udanego modelu Mi 8. Dostaliśmy Super AMOLEDA o przekątnej 6,39 cala, procesor Snapdragon 855 i Adreno 640 przy 6GB pamięci RAM – w świecie Androida to topowe podzespoły, które zapewniają świetną prędkość działania smartfona. Mi 9T potaniał też trochę od czasu swojej polskiej premiery, więc jest spora szansa na to, że kupicie go za naprawdę atrakcyjne pieniądze.

Jak widzicie, w zestawieniu brakuje ubiegłorocznych urządzeń, które na pewno znalazłyby się w zestawieniu „najlepsze smartfony 2018” oraz informacji o tym, że można przecież kupić też używany telefon. Bo można i dla wielu osób może to być świetny sposób by wejść w posiadanie topowego flagowca i absolutnie nie neguję takiego podejścia. Warto też rozważyć nowe, ale właśnie ubiegłoroczne telefony, które są teraz dużo tańsze niż w dniu swojej premiery. Trzeba jednak pamiętać, że w świecie Androida wszystko dzieje się bardzo szybko, nigdy nie jest też jasne które smartfony otrzymają aktualizację do nowego systemu Google – szansa na to, że trafi on na nowsze urządzenia jest zawsze większa niż w przypadku starszych. Widzicie również, że nie wymieniłem tańszych telefonów – możecie się ze mną nie zgodzić, ale moim zdaniem właśnie smartfony z tego zestawienia są najlepszym wyborem jeśli szukacie nowego smartfona, który miał swoją premierę w 2019 roku.