82

Office 2016 Public Preview dostępny do pobrania dla każdego. U mnie Google Docs idzie na razie w odstawkę

Nie tylko nowego Windowsa zobaczymy w tym roku. Równolegle Microsoft rozwija inny bardzo ważny produkt – Office’a. Edycja oznaczona numerkiem 2016 już jest dostępna jako wersja Public Preview. Pobrać może ją bezpłatnie każdy i zdecydowanie warto to zrobić, bo oferuje szereg praktycznych nowości i jest swoistą szpilą wbitą w konkurencyjny pakiet Google Docs. Śmiało można […]

Nie tylko nowego Windowsa zobaczymy w tym roku. Równolegle Microsoft rozwija inny bardzo ważny produkt – Office’a. Edycja oznaczona numerkiem 2016 już jest dostępna jako wersja Public Preview. Pobrać może ją bezpłatnie każdy i zdecydowanie warto to zrobić, bo oferuje szereg praktycznych nowości i jest swoistą szpilą wbitą w konkurencyjny pakiet Google Docs.

Śmiało można napisać, że Office 2016 to najbardziej zintegrowany z chmurą desktopowy Office od dawna. Pracując nad nową edycją, Microsoft skupił się na tym, aby jak najmocniej rozwinąć elementy pozwalające na edycję i zapisywanie plików online. Jednocześnie wprowadzono mechanizm współtworzenia dokumentów w czasie rzeczywistym, który był dotąd domeną webowych pakietów, jak Google Docs czy Office Online. Pojawienie się tego rozwiązania w desktopowym wydaniu daje Microsoftowi dużą przewagę. Office bowiem ciągle uchodzi za synonim pakietu biurowego i jest intensywnie wykorzystywany w biznesie. Teraz natomiast zdobywa funkcję, na której w gruncie rzeczy wyrósł Google Docs.

Office-2016-Public-Preview-now-available-3

Konkurent jednak do tej pory nie zaoferował wieloplatformowego rozwiązania, które by dobrze sprawdzało się na iOS, Windowse i Androidzie. Jasne, Docs działają w przeglądarce, co niweluje taką konieczność. Nie zapominajmy jednak, że wielu użytkowników pakietów biurowych to tradycjonaliści i zmuszanie ich do rezygnacji z klasycznych aplikacji na rzecz webowych odpowiedników jest walką z wiatrakami. Microsoft to rozumie i dlatego rozwija aktualnie Office’a na każdej platformie.

Wracając do nowości w Office 2016, warto zwrócić uwagę na pasek „Tell Me”, który jest nie tylko wyszukiwarką, ale też podręcznym narzędziem do wpisywania poleceń. Użytkownik nie musi przedzierać się przez wstążkę i kolejne okienka. Zamiast tego wystarczy, że wpisze czynność, którą aktualnie chciałby wykonać. Co istotne, moduł ten uczy się nawyków użytkownika i z czasem staje się bardziej skuteczny oraz efektywny. Przykładowo w ten sposób możemy dokonać szybkich porządków w poczcie e-mail – jedno polecenie wystarczy, by wiadomości o niskim priorytecie trafiły do innego folderu.

Office-2016-Public-Preview-now-available-2

W nowym pakiecie odświeżono też delikatnie interfejs, który stylistycznie mocno przypomina nowe wersje Office’a na tablety. Pojawiły się też dziesiątki pomniejszych nowości, jak dodatkowe typy grafów i wykresów w Excelu, animacje i motywy w PowerPoint oraz obsługa dwuetapowego uwierzytelniania w Outlooku. Ponadto arkusz kalkulacyjny dysponuje teraz funkcją One-Click Forecasting, która pozwala dokonać szybkiego wyliczenia prognozy na przyszłość na podstawie otrzymanych danych. Więcej na temat tych oraz pozostałych, bardziej zaawansowanych i wyspecjalizowanych funkcji można przeczytać na blogu Microsoftu.

Office-2016-Public-Preview-now-available-1

Office’a porzuciłem kilka lat temu na rzecz Google Docs. Nigdy nie kryłem dość bliskiego związku z usługami Google’a, więc taki układ był mi na rękę. Nie ukrywam jednak, że coraz śmielej spoglądam w kierunku rozwiązań od MS. Posiadam subskrypcję na Office’a 365, więc mogę pobrać Office’a 2016 i korzystać z niego do momentu oficjalnej premiery. Ciągle nie jest on zatem bezpłatny jak rozwiązanie konkurencji, ale oferuje o wiele większe możliwości i wygodę użytkowania. Co jednak najważniejsze, jest teraz znacznie mocniej zintegrowany z chmurą, co w wielu sytuacjach okazuje się kluczowe. Zresztą nawet bez subskrypcji na Office’a 365 warto wypróbować pakiet. Wersja Public Preview będzie działać przez 180 dni od momentu instalacji. Potem sami zdecydujecie, co dalej.