Pocophone F1 - notch
21

Oby pomysły Huawei i Samsunga wpłynęły na nowego iPhone’a

Są tylko dwie kwestie, które mogą stanąć na drodze ku stworzeniu smartfona posiadającego przedni panel niemal w całości pokryty ekranem dotykowym. Są nimi kamera i czytnik linii papilarnych. Z tym drugim uporano się na wiele innych sposobów, ale kamera wciąż pozostaje przeszkodą. Huawei i Samsung mają jednak pewien pomysł.

Wcięcie w górnej części ekranu to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów smartfonów w ostatnich kilkudziesięciu miesiącach. To jeden z nurtów, które pojawiają się i czasem znikają, bo producenci dostrzegają znudzenie tematem, ale udaje im się rozwiązać niektóre (techniczne) problemy w inny, lepszy sposób. Czasem niektóre trendy zanikają, bo kompletnie się nie przyjęły (moduły!). Jaki los spotka notcha? Po kilkudziesięciu modelach, które cechowały się takim wcięciem, Huawei i Samsung mają ochotę zaproponować coś innego. Gdy inni próbują zmniejszyć wcięcie (OnePlus 6T) lub nie robią z nim nic (iPhone XS), ta dwójka może pchnąć rynek w nowym kierunku.

Przecieki dotyczące modeli od Huaweia oraz Samsunga (znamy nazwę – A8S) wskazują, że producenci z Chin i Korei Południowej chcą naruszyć status quo. Zamiast wcięcia zaprojektowali niewielki otwór w ekranie znajdujący się bliżej lewej krawędzi – to właśnie tam ma znajdować się przedni aparat, bez którego trudno dziś wyobrazić sobie jakikolwiek smartfon. Nawet opozycjoniści zdjęć selfie mogą znaleźć dla niego zastosowanie – w niektórych sytuacjach używam nawet przedniej kamery niczym lusterka stomatologicznego. Obydwie firmy potwierdziły swoje plany – pośrednio lub bezpośrednio – i jest to całkiem ciekawa sytuacja, bo nowe rozwiązanie nie znajdzie się w nowych flagowcach, lecz modelach z niższej półki. Czyżby było to tylko sondowanie rynku? Gdyby taki pomysł się przyjął, co nie musi odzwierciedlać się w wynikach sprzedaży, to i Huawei, i Samsung z pewnością rozważą wykorzystanie projektu przy tworzeniu nowego flagowca. Jeśli opinie recenzentów i klientów będą pozytywne, to może nas czekać prawdziwy zwrot akcji i to chyba nieco wcześniej, niż sądziliśmy, że do niego dojdzie.

Samsung A8S będzie więc posiadać ekran nazywany Infinity-O i ze względu na obniżenie kosztów produkcji prawdopodobnie będzie to panel LCD zamiast OLED. Otwór na kamerę ma mieć średnicę 6.7 mm i niektóre doniesienia sugerują, że Samsung planuje podobne rozwiązanie w nadchodzącym Samsungu S10, gdzie średnica ma zostać zredukowana do zaledwie 2-3 mm. Na wieści od Huaweia zaczekamy do 3 grudnia, kiedy to zaprezentowany zostanie telefon z grafik promocyjnych.

Druga sprawa, którą muszę poruszyć, to oczywiście czytnik linii papilarnych. Ten został przez niektórych porzucony, przez innych przeniesiony w inne miejsce, ale jak na razie nie widać na horyzoncie najbardziej oczywistego, efektowane i efektywnego rozwiązania: czytnika wbudowanego w ekran. Tak, wiem, pamiętam – OnePlus właśnie pokazał to w swoim nowym modelu i wcale nie był pierwszy. Ale przez cały czas nie mam na myśli wybranego obszaru na powierzchni ekranu, który aktywuje się w odpowiedniej sytuacji, lecz możliwość rozpoznawania odcisku palca przez calutki ekran. Dlaczego tak bardzo mi na tym zależy? Bo chcąc zastąpić mojego iPhone’a 7 którymkolwiek z nowych modeli, nadal napotykam przeszkodę w postaci Face ID, które być może działa świetnie, ale w niektórych sytuacjach nie sprawdzi się i chciałbym móc przyłożyć palec do czytnika.

Nie zdziwiłbym się, gdyby następny iPhone XI (chyba, że znowu wymyślą jakąś nową, szaloną nazwę…) był inspirowany innymi smartfonami, które porzucą notcha na rzecz niewielkiego otworu. W końcu Apple będzie zależało na odróżnieniu nowego iPhone’a od dwóch, a właściwie trzech wcześniejszych wersji (X, XS i XR), a minimalizacja zestawu kamer na pewno znajduje się na liście to-do pracowników Cupertino.

Źródła: The Verge, GSM Arena.