Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Telewizja

Nowy pomysł na opłatę audiowizualną: im więcej oglądasz TVP, tym mniej płacisz [AntySens]

MS
Maciej Sikorski
31

Opłata audiowizualna to temat, który od dłuższego czasu przyciąga uwagę polityków, mediów i przede wszystkich odbiorców-płatników. Kwestia jej wprowadzenia jest już prawie pewna, odpowiednie ustawy czekają na przegłosowanie. Na ostatniej prostej pojawił się jednak nowy pomysł, pozwoli on upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: zapewni mediom narodowym i finansowanie i wysoką oglądalność. To rozwiązanie nie może nie wypalić...

Sprawę poruszaliśmy już niejednokrotnie, wspominaliśmy, że miesięczna stawka opłaty audiowizualnej, czyli nowej wersji abonamentu (lub parapodatku), wyniesie około 15 złotych i będzie doliczana do rachunków za energię elektryczną. Pisaliśmy także, że to zaledwie jeden z wątków przygotowanych ustaw medialnych - zmienia się nie tylko forma ich finansowania, ale też sposób funkcjonowania, a nawet nazewnictwo. Projekty ustaw wywołują spory w Parlamencie, możliwe, że napięcie wzrośnie jeszcze bardziej - wszystko za sprawą pomysłu władz TVP, które zmagają się ze spadającą oglądalnością: decydenci stacji zaproponowali, by wysokość opłaty audiowizualnej była uzależniona od aktywności widzów.

- Nie może być tak, że my przygotowujemy dla widzów świetne programy, np. Nerd szuka dziewczyny, a ludzie tym gardzą. Nie ma zgody na to, że wybitni dziennikarze pracują w pocie czoła, by pokazywać całą prawdę, a widz się od nich odwraca. Nie o taką telewizję walczyliśmy, nie taką telewizję chcemy tworzyć. Jeżeli odbiorcy nie są przekonani do naszej ramówki czy pracowników, to my... My ich przekonamy. To będzie kij i marchewka w jednym - takie narzędzia zawsze się sprawdzają.

Tak sprawę skomentował jeden z pracowników TVP. Jak dokładnie ma wyglądać nowy system? Wysokość opłaty audiowizualnej będzie zależała od tego, ile czasu widz spędza przed telewizorem: im więcej, tym oczywiście lepiej i... taniej. Jak będzie to sprawdzane? Z pomocą kamer i odpowiedniej aplikacji, które mają trafić do każdego domu. Jeżeli ktoś nie chce płacić co miesiąc 15 złotych, to powinien kilka godzin dziennie poświęcić TVP. Autorzy projektu podkreślają jednak, że ma to być "czynne oglądanie" - odpada zmywanie czy prasowanie "do telewizora", nie można włączyć odbiornika i zasypiać albo odpalić TVP bez dźwięku i korzystać z komputera - człowiek ma patrzeć i słuchać. Kamera zarejestruje, jak bardzo jesteśmy oddani "lekturze", aplikacja pozwoli wyliczyć, ile trzeba za to zapłacić.

- Dla najlepszych widzów przewidzieliśmy nawet nagrody rzeczowe: mobilne telewizory, by mogli oglądać nas jeszcze częściej. Najciekawsze w naszym pomyśle jest to, że programy będą punktowane: najwięcej punktów można zdobyć za oglądane serwisów informacyjnych, publicystyki, dziennikarstwa śledczego czy programów patriotycznych, mniej za filmy (zwłaszcza zagraniczne) czy telewizję rozrywkową. W ten sposób szybko dołożymy Wiadomościom kilka milionów widzów. Będą nawet bonusy: jeżeli ktoś ściągnie sąsiadów albo kolegów z pracy na wspólne oglądanie TVP, dostanie pisemne podziękowanie od prezesa - wizją mediów narodowych podzielił się z nami jeden z ojców tego projektu.

Zapytacie pewnie: ale gdzie pieniądze dla TVP? Skoro wszyscy będą siedzieć i karnie oglądać (co prowadzi do obniżenia opłaty), to będzie problem z finansowaniem, a przecież to był jeden z najważniejszych motywów zmian. Po pierwsze, nie będzie tak, ze wszyscy usiądą na kanapach, by śledzić programy TVP - spora grupa pewnie zapłaci te 15 złotych. Po drugie, przewidziano specjalną przystawkę do telewizora, która blokuje odbiór mediów narodowych. Nadawca publiczny chce za nią pobierać jednorazowo 1500 złotych, a potem inkasować dodatkowe 30 zł w ramach abonamentu. Przekonuje przy tym, że widz nie ma szans trafić na ich stacje. TVP liczy na spore wpływy z tego rozwiązania, powinny z każdym rokiem rosnąć.

A co z radiem? Na razie nie obejmą go zaproponowane zmiany - jeśli sprawdzą się w przypadku TVP, może będą też wdrażane w tej części mediów narodowych. W dłuższej perspektywie sprawa wydaje się zatem przesądzona, bo ten pomysł jest skazany na sukces.

...

Niniejszy wpis ma charakter satyryczny, a informacje i cytaty w nim zawarte nie są prawdziwe (sama opłata audiowizualna to niestety prawda). Oznaczyliśmy to w tytule [AntySens], podobnie zamierzamy robić w przyszłości.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu