Social Media

Rusza nowa aplikacja społecznościowa. Odpowiadają za nią twórcy Pokemon GO

4

Niantic nareszcie znalazł sposób, na lepszą komunikację graczy sięgających po ich produkty.

Patrząc na krajobraz współczesnego internetu pod kątem społecznościówek, łatwo można pomyśleć że jest Facebook, Twitter, TikTok, Instagram... i to byłoby na tyle. Fakty jednak są takie, że na tym świat się jeszcze (na szczęście) nie kończy. Mniejsze projekty wciąż istnieją, a ich twórcy robią co tylko w ich mocy, by je rozwijać i pomagać im się przebić. Umówmy się: udaje się niewielu. Te co bardziej niestandardowe pomysły często okazują się być zbyt szalone, by móc z nimi zawojować świat. A powielanie tych już znanych nie ma sensu, co widać jak na dłoni chociażby w przypadku Trumpa i jego platformy Truth Social na której sam nie jest zbyt aktywny, a poza tym sama platforma wydaje się przeczyć sama swoim ideom, banując użytkowników.

Ale poza tymi klasycznymi społecznościówkami, są jeszcze te mniejsze - skupiające się wokół pewnych społeczności. I taką właśnie jest Campfire od Niantic — twórców popularnych gier w rozszerzonej rzeczywistości. Jeżeli kiedykolwiek graliście w Pokemon GO, to prawdopodobnie zdarzyły się momenty w których irytował was brak opcji skontaktowania się z innymi graczami, albo lepszej organizacji zabawy w grupie znajomych. Pierwsza była nie do przeskoczenia tak długo, jak kogoś nie znacie. Druga z założenia sugeruje, że jesteście ekipą, więc to trochę inna bajka — ale tak czy inaczej, trzeba było wykorzystywać dodatkowe platformy do takich spotkań. Wkrótce wystarczy skorzystać z ich autorskiej społecznościówki która ma łączyć wszystkie gry twórców: Campfire.

Nowość ta testowana jest już od kilku miesięcy — dotychczas mieli do niej dostęp wyłącznie gracze sięgający po Ingress. Ale wielkimi krokami zbliża się premiera dla wybranych grup sięgających po Pokemon GO. Te mają otrzymać swój dostęp jeszcze latem, ale firma nie podaje żadnych szczegółowych dat. Wiadomo jednak, że za pośrednictwem aplikacji można będzie wysyłać prywatne wiadomości do użytkowników gry (także w formie grupowej) czy dodawać "flary" na mapie by wskazać społeczności że w danym miejscu dzieje się coś interesującego.

Z jednej strony można zadać pytanie: dlaczego by nie wbudować tych wszystkich funkcji w same gry? I... sprawa wydaje się bardziej skomplikowana, a odpowiedź nie jest wcale taka jednoznaczna. Bo z jednej strony — Niantic chce tworzyć coś w rodzaju odpowiednika własnego metaverse, z tą różnicą, że zamiast wirtualnej rzeczywistości (VR) — chcą by ich użytkownicy korzystali z rozszerzonej rzeczywistości (AR). Ponadto wydaje mi się, że firmy mające prawa do marek z których korzysta Niantic (Pokemony, Pikmin, niebawem także NBA) mogą być sceptycznie nastawione do bezpośredniej komunikacji za pośrednictwem produktów które licencjononują. Dlatego Niantic kreatywnie i sprytnie podchodzi do sprawy.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu