12

10 moich ulubionych gier w Apple Arcade – z nimi można pokochać te długie, jesienne, wieczory

Wczoraj zadebiutowała najświeższa wersja mobilnego systemu od Apple — iOS 13. Wraz z nią użytkownicy którzy unikają wersji beta oprogramowania otrzymali dostęp do hucznie zapowiadanej usługi Apple Arcade. Abonamentu w ramach którego jednorazowej opłaty zyskują oni dostęp do kilkudziesięciu gier premium.

Takich bez kilkugodzinnego odliczania do kolejnej rundy, bez tracenia dziesiątek złotych w ramach transakcji wewnątrz aplikacji i innych zagrywek przez które gry mobilne od lat muszą zmagać się ze złą sławą. Apple Arcade to starannie wyselekcjonowany zbiór gier z najwyższej mobilnej półki. I choć już teraz w ofercie znalazło się ponad 70 tytułów (te mają się regularnie zmieniać, co rusz ma dochodzić coś nowego — niewykluczone że część obecnych tytułów w najbliższym czasie zniknie). Przez ostatnich kilka dni w pocie czoła testowałem kolejne gry, chcąc polecić Wam najfajniejsze — moim zdaniem — produkcje. Wiadomo że ile ludzi, tyle gustów — i prawdopodobnie z częścią moich wyborów się nie zgodzicie, to znowu wybralibyście coś innego. Ale to już chyba prawo każdego zestawienia z najlepszymi w tytule ;-).

Assemble With Care

Ustwo, ekipa odpowiedzialna za Monument Valley, nie ma łatwo. Po swojej hitowej serii przyszedł czas na stworzenie czegoś nowego, a ich dwie poprzednie gry ustawiły poprzeczkę naprawdę wysoko. Tym razem twórcy zamiast zagadek środowiskowych postawili na majsterkowanie — a dokładniej rzecz biorąc, składanie i rozkładanie rzeczy. Ostrożność i precyzja grają tam pierwsze skrzypce. I choć na statycznych obrazkach tytuł ten nie wygląda specjalnie zachęcająco, w praktyce okazuje się skutecznie przykuwać do ekranu i nie pozwala się oderwać od bycia wirtualną złotą rączką.

Exit the Gungeon

Wbrew plotkom i internetowym porzekadłom — to nie jest sequel, ani nawet prequel kultowej niezależnej produkcji. Exit the Gungeon to… spin-off! Roguelike’owa strzelanina powraca z podobnymi wyzwaniami, z tą różnicą że tym razem zmienia się perspektywa i wszystko obserwujemy z boku. Jeżeli macie słabość do roguelike’ów, to nie miejcie złudzeń ze będziecie Exit the Gungeon odpalać na krótką chwilę — to zabawa która wciąga już od pierwszych chwil, ale oderwać się od niej jest niezwykle trudno. Bo przecież jeszcze tylko jedna próba…

Frogger in Toy Town

Frogger to klasyk, którego raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. Jego obecność na ostatniej konferencji Apple była dla mnie… co najmniej zastanawiająca — w końcu wiadomo nie od dziś, że czekać tam na nas będzie dużo więcej fajnych gier. Podchodziłem do niego z dystansem, ale wystarczyła chwila, bym przepadł w tej nieskomplikowanej (acz wymagającej) rozgrywce. Fantastyczna oprawa audiowizualna, zrobione z humorem wstawki fabularne, no i sama zabawa której mimo upływu lat wciąż nie ma się dość. Wyraźny podział na planszę, kilka schematów sterowania do wyboru no i to hopsianie, które w 2019 smakuje równie dobrze, co w latach ’80 ubiegłego stulecia!

Mini Motorways

Dinosaur Polo Club kilka lat temu zawładnęli sercami mobilnych graczy swoim Mini Metro. Teraz ekipa powraca z Mini Motorways — ich nowej produkcji z rysowaniem dróg w nieustannie rozrastającym się mieście. Naszym zadaniem jest rozważne podejście do tematu, które pozwoli usprawnić komunikację — poza budową nowości, warto cały czas dbać o udoskonalanie istniejących już ścieżek. Zabawa bliźniaczo podobna i dająca równie dużo frajdy, co hit sprzed lat. Zaczyna się niewinnie i lekko, ale Mini Motorways dość szybko staje się intensywną produkcją która potrafi wprowadzić nerwową atmosferę ;-).

Oceanhorn 2: Knights of the Lost Realm

Od lat kiedy ktoś pyta o Zeldę na smartfony i tablety jedyną słuszną odpowiedzią jest: GRAJ W OCEANHORN. To nie przypadek — podobna rozgrywka, fantastyczne światy, tony rzeczy do zrobienia i masa frajdy płynąca z zabawy. Wspólnych mianownikach tam nie brakowało, a nowa odsłona w postaci Oceanhorn 2: Knights of the Lost Realm to… jeszcze więcej frajdy! Tym razem twórcy zabierają nas do tego samego świata, z tą różnicą, że tysiąc lat wcześniej. Zmiana klimatu jednak grze w ogóle nie przeszkadza — a wręcz przeciwnie. W rycerskich klimatach jej do twarzy, tym bardziej że ekipa z Cornfox & Brothers ponownie stanęła na wysokości wyzwania i zadbała o to, by gra prezentowała się zjawiskowo! Jeżeli szukacie solidnego RPG akcji, to szukacie właśnie Oceanhorn 2!

Overland

Overland to tytuł który przykuł moją uwagę już po pierwszych zapowiedziach. Twórcy obiecywali survival z roadtripem w tle — a wszystko to zamknięte w turowej rozgrywce. Choć brzmiało to dość dziwnie i niewiarygodnie, okazało się, że ten misz-masz faktycznie udało się skleić w logiczną całość, i to jak! W formie od której niezwykle trudno się oderwać. Ciesząca oko grafika, świetne udźwiękowienie i niekończące się fale walk z napotykanymi potworami to zestaw, od którego naprawdę trudno się oderwać. Przekonajcie się sami!

Sayonara Wild Hearts

Simogo przez lata serwują fantastyczne mobilne (i nie tylko) produkcje — dlatego na każdą ich kolejną premierę czekam z niecierpliwością. Ich najświeższy tytuł, Sayonara Wild Hearts, debiutuje w usłudze Apple Arcade. To fantastyczna gra zręcznościowa z elektropopem w tle, która w gruncie rzeczy jest nie mniej, nie więcej, a infinity runnerem. Z muzyką wpadającą w ucho już od pierwszej nutki i grafiką, która nieustannie czaruje. Pewne pomysły się nie starzeją i nigdy nie wychodzą z mody, a rytmiczna zabawa to niewątpliwie jeden z nich!

Shantae and the Seven Sirens

Shantae and the Seven Sirens to najświeższa odsłona kultowej serii metroidvanii od Wayforward. Półdżinka powraca w najlepszym stylu — i jeżeli kiedykolwiek mieliście szansę wyruszyć z nią ku przygodzie to… raczej nie będzie specjalnie zaskoczeni tym, co tutaj zastaniecie. Najnowsza odsłona to jeszcze więcej tego samego: ten sam świat, podobny schemat wyzwań, zbierania nowych umiejętności i odkrywania dzięki nim kolejnym miejsc na stale rozrastającej się mapie świata. Największym „ale” Shantae and the Seven Sirens na tę chwilę jest kwestia… braku pełnej gry. Tak, oczy Was nie mylą — w chwili pisania tego tekstu została ona podzielona na dwie części, druga połowa ma pojawić się w App Store jako darmowa aktualizacja. Póki co nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać. Aha, lojalnie ostrzegam, że to jedna z gier która zdecydowanie więcej sensu ma z podłączonym kontrolerem (zobacz: jak podłączyć pada od PS4 / X1 do iPhone’a lub iPada).

The Pinball Wizard

Flipperowa mechanika była już wykorzystywana w grach wideo na najrozmaitsze sposoby — więc i rozgrywka zaproponowana w The Pinball Wizard nie jest specjalnie innowacyjną, ale… wciąż dającą od groma frajdy. Prosta zręcznościówka, w której sterujemy niepozornym czarodziejem — a wszystko to za pomocą flipperowych wyrzutni. Unikamy przeszkód, rozprawiamy się z przeciwnikami, zdobywamy klucze do wyjścia i… jak to w zręcznościówkach, staramy się zdobyć jak najwięcej punktów, a co!

Where Cards Fall

Łamigłówki w których zręczność schodzi na dalszy plan, a środowisko do którego trafiamy odgrywa pierwsze skrzypce – brzmi znajomo? Ano właśnie — to gatunek, który czuje się na mobilkach doskonale. Where Cards Fall automatycznie więc był jedną z pierwszych gier, które zainstalowałem po uzyskaniu dostępu do usługi. I nie zawiodłem się ani trochę: przepiękna pod względem oprawy, poruszająca historia z zestawem zagadek do rozwiązania. Dorastanie nigdy nie jest łatwe, nawet w grach wideo…