16

Nadchodzi Hacker Rank – serwis społecznościowy dla… hakerów. Hitem to on raczej nie będzie

Domorośli hakerzy wszystkich krajów łączcie się – chciałoby się rzucić z patetyczną miną, patrząc  na zapowiedź startu Hacker Rank. Serwis ma być niczym innym jak placem zabaw dla wszystkich miłośników łamania zabezpieczeń i oswajania komputerów wbrew woli ich ewentualnych właścicieli. Ale czy zdoła przyciągnąć prawdziwe dinozaury internetu, czy może raczej skończy jako zbiorowisko samozwańczych „hakierów”, […]

Domorośli hakerzy wszystkich krajów łączcie się – chciałoby się rzucić z patetyczną miną, patrząc  na zapowiedź startu Hacker Rank. Serwis ma być niczym innym jak placem zabaw dla wszystkich miłośników łamania zabezpieczeń i oswajania komputerów wbrew woli ich ewentualnych właścicieli. Ale czy zdoła przyciągnąć prawdziwe dinozaury internetu, czy może raczej skończy jako zbiorowisko samozwańczych „hakierów”, których średnia wieku nie przekracza 16 lat?

Skąd ten sceptycyzm, zapytacie? Wychodzę z założenia, że pewne społeczności, w tym właśnie ta, nie powinny być spłycane i sprowadzane do poziomu popkultury, jaki niewątpliwie reprezentują wszelkiej maści serwisy społecznościowe. Nie twierdzę tutaj, że haker dziś brzmi dumnie, bo tak nie jest. Chyba znacznie częściej obecnie używamy tego określenia jako żart. Nic w tym dziwnego, dziś każdy nastolatek chce być „hakierem”, co sprawiło, że słówko to nabrało infantylnej wymowy, na co większość z nas patrzy pobłażliwie. Znacznie bardziej doniośle brzmi „cyberprzestępca”, choć w żadnym wypadku nie możemy obu tych określeń stawiać obok siebie. Jednak nie o etymologię ani słowotwórstwo się tutaj rozchodzi, a o hakerski serwis społecznościowy – Hacker Rank.

Pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Widać, że twórcy całkiem nieźle znają się na rzeczy. Startowa strona, będąca jednocześnie zapowiedzią startu serwisu jest skromna i nieprzeładowana gadżetami. Jednocześnie jest to już pierwsza przeszkoda, którą muszą pokonać przyszli użytkownicy, by stać się częścią powstającego serwisu. Otóż zapisanie się na listę mailową wymaga wpisania prostej komendy, w której zawrzemy swój adres e-mail oraz przyszły login. Potem czeka nas jeszcze małe, logiczne wyzwanie – ale to już musicie zobaczyć sami. Pomysł ciekawy i na pewno nieszablonowy.

Oprócz tego na głównej stronie znajdziemy przytoczoną definicję hakera według Paula Grahama oraz informację o kanale IRC serwisu. Aż chciałoby się krzyknąć – jakże oldschoolowo!

Jak donosi TechCrunch Hacker Rank ma być serwisem, który zapewni miłośnikom tego typu komputerowych wojaży możliwość zmagania się z różnego rodzaju wyzwaniami, grami oraz problemami odzwierciedlającymi te z prawdziwego świata. Użytkownicy będą mogli działać w pojedynkę lub współpracować, co oczywiście będzie się wiązało z szeregiem profitów.

Osobiście jakiegoś spektakularnego sukcesu Hacker Rank nie przewiduję, choć kto wie – może rzeczywiście internet potrzebuje takiego poletka dla entuzjastów. Z drugiej strony pomysł ten przywodzi na myśl serwis społecznościowy tworzony jakiś czas temu przez Anonymous. Wprawdzie mówiąc nie mam pojęcia, czy Anonplus jeszcze żyje, ale trudno mówić o jego jakimkolwiek sukcesie (chyba, że coś mi umknęło). Co prawda trudno o jakąkolwiek analogię między tworem anonimowych, a Hacker Rank, ale oba projekty wydają mi się w pewnych aspektach podobne.

Będę z uwagą śledził losy Hacker Rank, bo projekt pod wieloma względami nurtuje. Najważniejsze pytanie brzmi jednak: czy znajdą się użytkownicy – pasjonaci i hobbyści gotowi w ten sposób poszerzać swoją bazę kontaktów i umiejętności.