17

Nadchodzi 5,5-calowa bestia z Chin – Xiaomi MI3

Kiedy Nokia nabiera wiatru w żagle, HTC zawodzi z kolejnymi aktualizacjami, a Samsung tworzy kolejne wariacje urządzeń z linii Galaxy S, w Państwie Środka powstają smartfony, które znikają z półek sklepowych w przeciągu kilkudziesięciu minut. Na horyzoncie pojawia się kolejny – potężny Xiaomi MI3. O samym Xiaomi i rozwijanej przez nich modyfikacji Androida MIUI pisałem […]

Kiedy Nokia nabiera wiatru w żagle, HTC zawodzi z kolejnymi aktualizacjami, a Samsung tworzy kolejne wariacje urządzeń z linii Galaxy S, w Państwie Środka powstają smartfony, które znikają z półek sklepowych w przeciągu kilkudziesięciu minut. Na horyzoncie pojawia się kolejny – potężny Xiaomi MI3.

O samym Xiaomi i rozwijanej przez nich modyfikacji Androida MIUI pisałem już znacznie szerzej na łamach Antyweba swego czasu. Firma nie przestaje jednak zaskakiwać i wraz z kolejną odsłoną swoich flagowców z serii MI szykuje pewną rewolucję. Bynajmniej modelu MI3 nie nazywam bestią ze względu na rozmiary wyświetlacza, bo pod tym względem właściwie nie wyróżnia się on na tle innych, globalnie dostępnych smartfonów (czy raczej phabletów…). Sekret tkwi w podzespołach, które mają uczynić ten model jednym z najwydajniejszych na rynku.

Xiaomi już wcześniej udowadniało, że potrafi tworzyć wydajne i niedrogie urządzenia, po które Chińczycy (i nie tylko oni) ustawiali się w długich kolejkach. Model MI3 ma być kontynuacją tej tradycji. Początkowo mówiło się o 5-calowym ekranie, ale okazuje się, że ostatecznie gadżet ma być wyposażony aż w 5,5-calowy o rozdzielczości Full HD. Pierwsze benchmarki, które wyciekły do sieci sugerują (Ponad 30 tys. pkt w AnTuTu), że urządzenie będzie pracować pod kontrolą jednego z najnowszych układów: Tegry 4 Nvidii lub Snapdragona 800. Ponadto ma ono posiadać 3 GB pamięci RAM oraz baterię 3500 mAh. Do zdjęć ma posłużyć aparat 13 Mpix, a do wideorozmów kamera 5 Mpix. Nie zabraknie też oczywiście podstawowych modułów łączności, w tym NFC.

Xiaomi-Mi-3

Oczywiści na pokładzie znajdziemy najnowszą i regularnie aktualizowaną (przy czym regularnie znaczy tutaj cotygodniowo) modyfikację MIUI. Można ją kochać lub nienawidzić za cukierkowy design. Generalnie jak dla mnie, obok bardziej powściągliwego w nowościach CyanogenModa, jest to jedna z najlepszych twarzy Androida.

Xiaomi MI3 raczej nie będzie dostępny w sprzedaży poza Chinami (chyba, że z importu lub serwisów aukcyjnych). Firma właściwie nie musi się starać o podbijanie rynku globalnego, bo w Państwie Środka cieszy się niebywałą popularnością. Poszczególne urządzenia są dostarczane na rynek partiami i trafiają do klientów, którzy… się na nie zapisali. Dla nas w obecnych realiach to sytuacja niewyobrażalna. W przypadku Xiaomi to raczej tradycja, którą MI3 zapewne powtórzy.

Przemawia za tym cena urządzenia – 1999 juanów, co w przeliczeniu daje około 1100 złotych. Raczej nie robiłbym sobie złudzeń, że za taką kwotę otrzymamy je w Polsce. Przynajmniej sprzedawcy z serwisów aukcyjnych będą podbijać stawkę do jakiś 2000 złotych.  A szkoda, bo 16 sierpnia zanosi się na niezwykle interesującą premierę.