17

Moje top 3 rodzajów gier. Dorzucisz coś do zestawienia?

Gry mają dać rozrywkę i prostą przyjemność, a czasami to po prostu złodzieje czasu i pieniądze. Nie da się jednak ukryć, że świat gier mobilnych stał się nad wybitnie bogaty zarówno w tytuły epickie jak i badziewne. niestety tych drugich jest znacznie więcej.

Ostatnio było na poważnie. Świat jest pełen ciężkich i trudnych tematów i człowiek czasami musi spuścić trochę pary. Ja od kilku miesięcy coraz chętnie spoglądam w kierunku świata gier mobilnych. Na przestrzeni tego czasu spróbowałem dziesiątek tytułów, od mega produkcji AAA po proste i bezmózgie zapychacze czasu. 

Nie powiem teraz nic odkrywczego, ale większość produkcji mobilnych jest warte mniej niż śmieci, które trzymam w koszu. To pozbawiony jakiejkolwiek wartości i myśli przeowdniej kawałek kodu za który programista, który to robił powinien się wstydzić. Oczywiście ten badziew powstał w konkretnym celu jakim jest wyciąganie kasy, a co gorsza generuje setki tysiący, a nawet miliony ściągnięć. Nie zmienia to jednak faktu, że to istna plaga zarówno w App Store jak i Google Play.

Wartość widzę jedynie w 3 kategoriach gier i tym chciałbym się z Wami podzielić. Po cichu liczę, że podrzucicie jakieś ciekawe tytuły od siebie i odkryję jakieś nowe perełki, bo niestety samodzielne ich wyszukanie przypomina czasem trafienie szóstki w Lotto.

Udane porty gier PC i multiplatformy

Call of Duty Mobile, Hearthstone, Teamfight Tactics, Dota Underlords. Te tytuły łączy jedno. Są bezpośrednio związane z grami na PC. Albo są doskonale przeniesione i dostosowane do urządzeń mobilnych albo od początku do końca są projektowane na wszystkie platformy.

Ta cecha sprawia, że te tytuły są wymagające i złożone. Nie służą nam do wypełnienia 5 wolnych minut podczas czekania na autobus. O nie nie, ich rola to zapewnienie rozrywki wymagające od nas pełnego skupienia.

Prawdziwe gry mobilne

Najbardziej szanuje te studia, które projektują proste, acz wymagające gry z myślą wyłącznie o urządzeniach mobilnych. Moja ulubiona kategoria to zręcznościówki bez fabuły. To na co zwracam uwagę to:

  • Złożoność mechaniki
  • Ilość mikro transakcji

Niestety bardzo często eliminuję tytuły z powodu drugiej pozycji. Producenci czasami przeginają w sposób absurdalny z tym ile upycha reklam i opcji kupienia czegoś. Tak jakby wiedzieli, że mają 10 minut uwagi i muszą wyrobić w tym czasie miesięczną normę. Ostatnio spędzam miło czas przy tytule Archero. Prosta zręcznościówka, która daje kupę frajdy, a mikropłatności są praktycznie niewidoczne. 

Logika for the win!

Czas na sztandarowe zapychacze. Gry, które nie wymagają ode mnie długotrwałego zaangażowania. Nie powodują, że koniecznie muszę zobaczyć co się dzieje w kolejnej komnacie. Odpalam, robię swoje, zamykam i jest git.

Jednak w moim przypadku najlepszymi zapychaczami są gierki, które szumnie kategoryzuje jako gry logiczne, ale pakuje tam wiele rzeczy takich jak krzyżówki, sudoku czy wszystkie inne pozycje, które według zapewnień marketingowego bełkotu mają podnieść wydajność naszego mózgu.

Niestety ta ostatnia kategoria jest coraz częściej psuta przed upychanie tam mikropłatności, które limitują np. ilość czasu czy rozgrywek jakie możemy wykonać jednego dnia. Strasznie irytujące.

Macie coś ciekawego do polecenia? Jak tak to podzielcie się w komentarzu ;) Chętnie sprawdzę.