85

Trump nie spuszcza z tonu. TikTok i WeChat w poważnych opałach

Szyfrowanie end-to-end
Prezydent Donal Trump nie spuszcza z tomu. Sytuacjia na linii USA - TikTok zadaje się nabierać dopiero tempa. Czy Microsoft ugra na tym biznes życia? A może będzie to początek końca chińskich aplikacji na terenie Stanów Zjednoczonych. Nikt tego nie wie.

Prezydent Trump daje ostatnio nieocenioną ilość materiału do pisania i to raptem w jednym tylko zakresie jakim jest potencjalny ban dla TikToka, ale też innych firm z Chin. Obraz ostatnich dni znajdziecie tutaj, jednak najnowsze wydarzenia zasługują na osobny wpis.

Donald Trump podpisał dwa rozporządzenia, które uderzają bardzo mocno w TikTok i WeChat, dwie popularne aplikacje z Chin, które są na celowniku amerykańskich władz za współpracę z tamtejszym rządem.

Zakaz współpracy z firmami

Treść rozporządzenia ma wejść w życie 15 września. Po tym terminie jakikolwiek biznes z ByteDance Ltd (właściciel TikTok) oraz Tancent Holdings Ltd (właściciel WeChat) będzie zabroniony. Obie firmy nie będą mogły uzyskiwać przychodu z działalności na terenie Stanów Zjednoczonych oraz – co chyba jeszcze ważniejsze – nie będą mogły wypłacać pensji swoim pracownikom z USA. Sprawa jest więc poważna.

Władze USA uważają, że te aplikacje przekazują dane amerykańskich obywateli do Komunistycznej Partii Chin co potencjalnie pozwala na ich namierzanie oraz śledzenia. Stwarza to zagrożenie dla działalności państwa, ponieważ Chiny mogą w ten sposób próbować wyłapać pracowników federalnych, a następnie zbierać o nich osobiste informacje, aby ich np. szantażować.

Co dalej?

Donald Trump nie zamierza się cofnąć nawet o krok i chce wykurzyć chińskie firmy z amerykańskiego rynku tak czy inaczej. Co ważne termin 15 września nie jest przypadkowy. Jest to moment po ustalonym deadlinie dla Microsoftu na przejęcie TikToka co jeszcze mocniej wywiera presje na ByteDance.

Co ciekawe, długofalowo ogromne konsekwencje może mieć wyrzucenie firmy Tancent. Firma ta ma udziały w wielu topowych produktach takich jak choćby PUBG czy Call of Duty Mobile. Czy to oznacza, że te produkty też ucierpią? Póki co oficjalne stanowisko Białego Domu jest takie, że rozporządzenia podpisane przez Donalda Trumpa skupia się jedynie na aplikacji WeChat. Jednak biorąc pod uwagę dużą zmienność ostatnich, którą obserwujemy w ostatnich dniach powoduje, że niczego nie można być już pewnym.

Oświadczenie TikToka

Kilka godzin temu oficjalne oświadczenie na działania prezydenta Trumpa wydał zarząd TikToka. Znajdziecie je tutaj. Przytoczę kilka fragmentów.

Jesteśmy zszokowani wydanym rozporządzeniem, które zostało wydane bez należytego procesowania. Od prawie roku staraliśmy się współpracować z rządem USA w dobrej wierze, aby zapewnić konstruktywne rozwiązanie względem zgłaszanych obaw. Zamiast tego napotkaliśmy się ze strony Administracji z ingorowaniem faktów i dyktowaniem warunków bez przechodzenia przez standardowe procesy prawne, a także włączaniem się w negocjacje między prywatnymi firmami.

Moją uwagę szczególnie przykuł ten fragment

Dołożymy wszelkich starań, aby zapewnić, że praworządność nie zostanie odrzucona, a nasza firma i nasi użytkownicy będą traktowani sprawiedliwie – jeśli nie przez administrację, to przez amerykańskie sądy

Czyżby TikTok planował bronić się przed tym rozporządzeniem i wejść na drogę sądową? Przyznam, że może to być naprawdę fascynujące widowisko. Cała sytuacja robi się coraz bardziej skomplikowana. Pamiętajmy, że w tle mamy jeszcze negocjacje Microsoft – TikTok.

Co o tym wszystkim myślicie? Jak to się skończy?