Wearables

Mini-PC z Windowsem i Androidem oraz wbudowanym wyświetlaczem? Takich wybryków jeszcze nie było

TP
Tomasz Popielarczyk
9

Komputery dzielimy na kilka wyraźnie różniących się od siebie kategorii. Laptopy, All-in-One, Mini-PC, desktopy... Dlatego takie zdziwienie wywołuje próba zastosowania w pewnych konstrukcja rozwiązań, które na pozór tutaj nie pasują. Taki jest PIPO X8, czyli Mini-PC z wbudowanym wyświetlaczem. PI...

Komputery dzielimy na kilka wyraźnie różniących się od siebie kategorii. Laptopy, All-in-One, Mini-PC, desktopy... Dlatego takie zdziwienie wywołuje próba zastosowania w pewnych konstrukcja rozwiązań, które na pozór tutaj nie pasują. Taki jest PIPO X8, czyli Mini-PC z wbudowanym wyświetlaczem.

PIPO to chińska marka zajmująca się produkowaniem szeroko pojętej elektroniki użytkowej (jak to Chińczycy). Swego czasu nawet testowałem jeden z ich tabletów na łamach Antyweba. Teraz moją uwagę zwrócił model X8, który jest konstrukcją typu Mini-PC (lub wręcz przystawką telewizyjną). Od innego typu rozwiązań różni się jednak ekranem, którego tutaj nie powinno być. W praktyce wygląda to tak, jak na fotografii z nagłówka. Szaleństwo?

PIPO X8 znaleziono w Hongkongu. W sklepach miałby się pojawić w maju br. Cena nie przekroczy 100 dol. W zamian otrzymamy konstrukcję z portami USB, HDMI, Ethernet i slotem na MicroSD. Wewnątrz zastosowano natomiast procesor Intel Atom Z3735F (lub Atom Z3736F - zależnie od wersji), 2 GB RAM-u i 32 lub 64 GB pamięci wewnętrznej. Obecne są tutaj również moduły WiFi 802.11 n oraz Bluetooth 4.0.

Wspomniany wyświetlacz ma przekątną 7 cali i rozdzielczość 1024 x 600 px. Po co on tutaj? Producent tłumaczy, że ma umożliwić sterowanie komputerem w sytuacji, gdy nie są do niego podłączone mysz i klawiatura. Mogą to być sytuacje, gdy np. przed wyjściem z domu musimy szybko sprawdzić najbliższy autobus, albo zrobić przelew z konta oszczędnościowego na główne. Pytanie, na ile będzie to wygodne na 7-calowym ekranie... O pracy w trybie klasycznego pulpitu można zapomnieć - całą nadzieją aplikacje z Windows Store. Moim zdaniem, taki ekran doskonale sprawdziłby się jako stale aktywny terminal z informacjami: powiadomieniami o poczcie i serwisach społecznościowych, prognozą pogody itp. Coś jak stacjonarne Google Now. Podejrzewam jednak, że nie można na to liczyć w przypadku chińskiego producenta.

Zamiast tego spekuluje się, że na pokładzie tego wybryku technologii znajdą się dwa systemu operacyjne (dual-boot): Windows 8.1 i Android. Ten drugi na 7-calowym ekranie sprawdziłby się lepiej. Pytanie, czy ktokolwiek będzie potrzebował takiego stacjonarnego terminala z Androidem w sytuacji, gdy ma pod ręką o wiele bardziej mobilnego smartfona i/lub tablet. Czego to jednak się nie robi, żeby zwiększyć sprzedaż.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu