51

Czekacie na 16-calowego Macbooka? No to czas uzbroić się w cierpliwość

Jeżeli nie możecie się doczekać nowej, większej, wersji przenośnego komputera od Apple, to... musicie uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości. Z analiz Ming-Chi Kuo wynika, że te miałyby trafić na rynek najwcześniej w przyszłym roku.

Trzeba przyznać że analizy specjalizującego się w produktach Apple Ming-Chi Kuo często są… po prostu trafne. W lutym Konrad informował o całym zestawie produktów, które według niego gigant ma wypuścić w tym roku na rynek (zobacz: Będą niespodzianki! Oto plany Apple na 2019 – nowe informacje o iPhone’ach, iPadach, MacBookach). Teraz już wiemy, że część z tych informacji znalazła potwierdzenie w rzeczywistości. W marcu gigant wypuścił na rynek nowe AirPodsy, „nowe” iPady i odświeżone komputery iMac. Wiele osób postanowiło wstrzymać się z zakupem nowego komputera do jesieni — bo rzekomo to właśnie wtedy gigant miałby wypuścić w świat większe niż 15-calowe Macbooki. Teraz Ming-Chi Kuo twierdzi, że przyda się jednak nieco więcej cierpliwości.

Zobacz też: Ładowarki AirPower nie będzie. Apple kasuje swój innowacyjny projekt

16-calowe Macbooki najwcześniej w przyszłym roku?

17-calowe Macbooki ostatni raz widzieliśmy kilka dobrych lat temu. Szczerze? Ani trochę za nimi nie tęsknię, bo 15″ to już dla mnie przesyt. Jednak wzbudziły one spore zainteresowanie wśród potencjalnych klientów. Wariant ten miałby oferować ekran o przekątnej 16″-16,5″, a w środku można byłoby mu zapewnić jeszcze lepsze podzespoły, niż w dostępnych na rynku 15″. A może raczej: możliwość rozbudowania do jeszcze lepszych podzespołów. Jak rozumiem: miałby to być sprzęt stworzony z myślą o profesjonalistach, którzy chcą móc zabrać swoją „robotę” ze sobą gdziekolwiek by się nie wybierali. Najwyraźniej jednak na ten wariant komputera przyjdzie nam zaczekać jeszcze co najmniej do przyszłego roku. 16-calowe Macbooki według ostatniej notatki Kuo miałyby zadebiutować w 2020, albo nawet w 2021 roku. Dopiero po zmianie designu.

Zobacz też: Motylkowe klawiatury nie działają, a Apple ma to gdzieś. Jako użytkownik jestem przerażony

Ostatnia design Macbooków spotkał się z ogromną falą krytyki. Zarówno obserwatorzy jak i użytkownicy z, delikatnie mówiąc, umiarkowaną ekscytacją podeszli do kwestii pozbycia się zestawu wejść i zamiany ich na… porty USB-C. Do tego dochodzą niekończące się problemy z motylkową klawiaturą, z którymi najwyraźniej Apple nie jest w stanie sobie poradzić. Jej ostatnia wersja z silikonem też sprawia użytkownikom kłopoty. Jeżeli 16-calowy MBP ma być urządzeniem dla profesjonalistów, to… może faktycznie lepiej uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję, że powrócą chociaż czytniki kart pamięci, a klawiatury przestaną się zacinać.

Zobacz też: Podsumowanie konferencji Apple: wszystkie zapowiedzi w jednym miejscu