Amazon

Każdy chce mieć własną konsolę - Amazon też!

KK
Karol Kopańko
16

Ostatnio o Amazonie było głośno zwłaszcza w kontekście szefa tego największego sklepu internetowego Jeffa Bezosa, który za ćwierć miliarda dolarów zakupił „The Washington Post”. Od razu pojawiły się głosy jakoby tym posunięciem pokazywał on, że ma pomysł na ratowanie podupadającej prasy poprzez połą...

Ostatnio o Amazonie było głośno zwłaszcza w kontekście szefa tego największego sklepu internetowego Jeffa Bezosa, który za ćwierć miliarda dolarów zakupił „The Washington Post”. Od razu pojawiły się głosy jakoby tym posunięciem pokazywał on, że ma pomysł na ratowanie podupadającej prasy poprzez połączenie jej modelu biznesowego z autorskimi czytnikami od Amazona – Kindle’ami.

Teraz jednak można podejrzewać, że w głowie Bezosa czai się jeszcze jakiś pomysł na zawładnięcie kolejną sferą życia – rozrywkową. Co prawda Amazon ma już swój tablet (ostatnio przeceniony), ale chce pójść krok dalej i jak donosi GameInformer pracuje nad własną konsolą do gier!

Amerykański gigant nie planuje jednak stawania w szranki Microsoftem czy Sony, gdyż jego sprzęt działać ma na Androidzie i korzystać z biblioteki gier dostępnych teraz między innymi na swojej witrynie. Oprócz tego Amazon zadbać ma o dedykowany kontroler i dostarczenie konsoli do klientów jeszcze w tym roku. Analitycy jako prawdopodobną datę premiery podają Czarny Piątek, związany w USA z zakupowym szaleństwem, który w tym roku przypada na 29 listopada.

Co to wszystko oznacza dla graczy? Przede wszystkim developerzy widząc kolejnego mocnego gracza stawiającego na Androida, mogą z większą chęcią decydować się na przygotowywanie swoich gier nie tylko jako excusive’ów na iOSa. Doskwierało to zwłaszcza w ostatnim czasie, kiedy to zapowiedzianych i wypuszczonych zostało kilka głośnych tytułów, które niestety omijały platformę zielonego robocika.

Trzeba jednak przyznać, że to posunięcie Amazona jest niezwykle odważne. Mamy przecież wszyscy w pamięci spektakularną klapę konsolki OUYA, która mimo, że początkowo wzbudziła ogromne zainteresowanie na Kickstarterze (8,5 mln dolarów wsparcia) to po premierze okazała się niewypałem. I to do tego stopnia, że twórcy chcąc podrasować sobie statystyki przekazali każdemu użytkownikowi $13,37 od wykorzystania w Discovery Store (odpowiednik Google Play).

Ostatnie posunięcia Bezosa rysują się bardzo interesująco. Widać, że CEO Amazona chce docierać ze swoimi produktami do kolejnych rzesz odbiorców, a w mojej opinii w najdalszych planach rysuje zapewne swoją obecność w każdej sferze życia ludzi, na której da się zarobić.

Foto 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu