Facebook

Jak Oculus będzie zarabiał na produkcie Samsunga?

MS
Maciej Sikorski
7

Kilka tygodni temu Samsung zaprezentował pakiet swoich produktów, znalazły się w nich okulary rzeczywistości wirtualnej Gear VR. Ciekawy gadżet i to z kilku względów. Jednym z nich jest sojusznik koreańskiej korporacji w tym projekcie: Oculus VR. Od dnia premiery zastanawiałem się, jaki interes we w...

Kilka tygodni temu Samsung zaprezentował pakiet swoich produktów, znalazły się w nich okulary rzeczywistości wirtualnej Gear VR. Ciekawy gadżet i to z kilku względów. Jednym z nich jest sojusznik koreańskiej korporacji w tym projekcie: Oculus VR. Od dnia premiery zastanawiałem się, jaki interes we wspomnianym przedsięwzięciu może mieć firma kupiona przez Facebooka. W końcu otrzymałem odpowiedź.

Niedawno czytałem, że aplikacje dla Gear VR będą przez jakiś czas darmowe - to ma zapewnić urządzeniu większą popularność. Trudno nie zgodzić się z takim podejściem, Samsungowi może to pomóc rozkręcić nowe źródło zysków. Tylko co w tym wszystkim robi zespół Oculusa? Pomagają Koreańczykom w stworzeniu produktu, który może być zagrożeniem dla ich sprzętu. Należy oczywiście przyjąć, że nie robią tego bezinteresownie, azjatycki gigant dorzuca do ich przedsięwzięcia coś od siebie, ale nadal jest to niebezpieczna zagrywka.

Okazuje się, że ewentualny sukces Gear VR może być Oculusowi na rękę - wszystkie aplikacje na to urządzenie będą dostępne jedynie w sklepie Oculusa. Zamknięta platforma, sojusz dwóch firm - wycina się z tego np. Google Play, a to w dłuższej perspektywie może być sporą stratą dla internetowego giganta. Dwaj gracze próbują zgarnąć rynek, nim na dobre się on rozkręci i mają na to spore szanse. Szczeglinie, gdy za promocję Oculus Rifta (gotowego) zabierze się Facebook. Intryguje też, czy Samsung będzie się ograniczał do jednego, topowego modelu, czyli Galaxy Note 4, który obecnie stanowi podstawę nowego gadżetu.

Jeśli Samsung rozszerzy ten projekt o kolejne smartfony, to zainteresowanie i liczba sprzedanych okularów będą pewnie większe. Taki ruch może jednak wymagać zgody Oculusa/Facebooka. Czym innym jest gadżet dla topowego smartfonu i relatywnie wąskiego grona odbiorców, a czym innym produkt, który może trafić do kilkudziesięciu milionów ludzi. W tym drugim przypadku urządzenie Oculusa zyskuje silną konkurencję, bo nie będzie znacznie tańsze. Ostatecznie wszystko może zależeć od tego, jak do sprawy podejdzie Facebook i jak będzie chciał zarabiać na tym rozwiązaniu. Może sojusz z Samsungiem wyda mu się naprawdę dobrym rozwiązaniem?

Współpraca koreańskiej firmy z korporacją Zuckerberga zapewne będzie drażnić Google - zwłaszcza, jeśli coś z niej wyjdzie i zacznie przynosić efekty. Bezpośrednio nie jest to zagrożenie dla internetowego giganta, bo na rynku okularów VR i rzeczywistości wirtualnej nie działają. Ale na sklepie z aplikacjami, reklamach i zajmowaniu naszego czasu już zarabiają i to miliardy dolarów. Facebook uszczupla sakiewkę Google, jeśli do tego zacznie współpracować z największym sojusznikiem firmy z Mountain View, to zrobi się naprawdę ciekawie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Oculus Riftoculus vrGear VR