Facebook

Zuckerberg najchętniej zamieszkałby już w metaverse. Inwestorów jeszcze nie przekonał

KC
Kacper Cembrowski
12

Mark Zuckerberg w pełni oszalał na punkcie metaverse - w przeciwieństwie do inwestorów. Jak się okazuje, mało kto podziela ekscytację właściciela Mety.

Początek metaverse był wielki, jednak efektów nie widać

Pamiętacie tę konferencję Mety w październiku zeszłego roku? Wielkie plany i jeszcze większa ekscytacja Zuckerberga na temat metaverse. Faktycznie, CEO Mety skutecznie zbudował ogromną popularność wokół cyfrowego wszechświata, jednak na ten moment na niewiele się to zdało.

Szumu jest mnóstwo, jednak efektów nie widać. O metaverse sporo się słyszy - codziennie nowe, wielkie marki wchodzą do świata Web3, co chwile czytamy o planach stworzenia nowego metaverse, a jednak nadal to wszystko jest okraszone tajemnicą i zwyczajnie nie jest to zrozumiałe dla większości osób.

Problemy Mety

Zuckerberg podczas ogłoszeń wyników firmy w pierwszym kwartale 2022 roku powiedział kilka interesujących rzeczy - między innymi to, że Meta zwolni tempo niektórych inwestycji ze względu na obecny poziom rozwoju działalności. Zyski Mety za pierwszy kwartał wyniosły 7,5 miliarda dolarów, czyli o 21 procent mniej w porównaniu z poprzednim rokiem. Przychody za to wzrosły o 7 procent, osiągając kwotę 27,9 miliarda dolarów, co jest najwolniejszym tempem wzrostu od czasu debiutu firmy, dekadę temu. Docelowy zakres wydatków na 2022 rok został obniżony o 3 milardy dolarów amerykańskich. Cóż, no nie jest dobrze.

CEO Mety mimo wszystko nadal bezproblemowo wydaje miliardy rocznie na budowanie urządzeń i oprogramowania dla metaverse. Wiara Zuckerberga w ten projekt jest wręcz przerażająca - i spokojnie można stwierdzić, że zaczyna to wyglądać jak obsesja. Dział Reality Labs, zajmujący się produkowaniem gogli Oculus Quest i przyszłym projektem gogli AR, zatrudnia około 17 tysięcy pracowników. Sam ten oddział w ostatnim kwartale stracił prawie 3 miliardy dolarów. Metaverse po prostu się nie opłaca, w związku z czym inwestorzy mają coraz więcej wątpliwości - tym bardziej, że dużej wypłaty z tej inwestycji można się spodziewać dopiero za kilka lat.

Inwestorzy nie są przekonani co do tego projektu, a wyniki Mety nie polepszają sytuacji

Meta w tym momencie rozwija się najwolniej w całej swojej historii. Ceny akcji spadły o niemal 50%, co gwałtownie zahamowało nieustanny 5-letni wzrost firmy. Poza tym TikTok w ogromnym stopniu sprawił, że statystyki aktywnych użytkowników na Facebooku czy Instagramie spadły, z czego Meta głośno wyraziła swoje niezadowolenie - w końcu po raz pierwszy to nie do nich należy największa aplikacja social media. Cegiełkę do całości dołożył fakt, że zmiany w śledzeniu reklam Apple kosztowały już Metę ponad 10 miliardów dolarów utraconych przychodów. A gdyby tego było mało, to regulatorzy zablokowali zdolność Zuckerberga do dokonywania dużych przejęć w mediach społecznościowych, które mogą ponownie spowodować spory wzrost.

Wszystko to w połączeniu ze średnimi - jak dotychczas - wynikami metavere, sprawia, że znaczna część inwestorów zaczyna się odsuwać od ogromnej niegdyś firmy. Niedawno mieliśmy również do czynienia z ogłoszeniem pierwszego w historii spadku liczby codziennych użytkowników w czwartym kwartale 2021 roku. Facebook co prawda zdołał zwiększyć liczbę codziennych użytkowników, lecz o zaledwie 4 procent, do 1,96 miliarda w ostatnim kwartale. W przypadku dziennych użytkowników na Instagramie, WhatsAppie i Facebooku nie jest dużo lepiej - liczba nieznacznie wzrosła z 2,82 miliarda do 2,87 miliarda.

Łącząc to z faktem niebotycznie wysokiej prowizji i oskarżeniem o hipokryzję ze strony Apple, Meta przeżywa najgorszy czas w całym swoim życiu. Nie jestem zatem pewien, czy inwestowanie tak ogromnych pieniędzy w tym momencie w nową i mimo wszystko dość eksperymentalną technologię jest dobrym pomysłem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu