Apple

Szczyt hipokryzji. Facebook naprawdę ma czelność krytykować Apple?

KC
Kacper Cembrowski
7

Meta wspięła się na szczyt. Szczyt hipokryzji. Zarzuty firmy Zuckerberga w stronę Apple w świetle obecnych wydarzeń są wręcz absurdalne.

Meta oskarża Apple, chwilę później zachowując się jeszcze gorzej

Meta oskarżała Apple o działania monopolistyczne z powodu pobierania od 15 do 30 procent zysków w App Store. Firma, która jeszcze do niedawna nosiła nazwę Facebook, uważała, że takie zachowanie jest aroganckie i wręcz skandaliczne, gdyż pobieranie aż takiej części przychodów to spore nadużycie. Apple tłumaczyło się, że jest to jak najbardziej akceptowalna stawka ze względu na to, że gdyby nie App Store, twórcy aplikacji nie mieliby szansy na taki zarobek w ogóle - cóż, prawda leży gdzieś pośrodku.

Nie jesteście zwolennikami zachowania Apple? Ja też. Jednak Meta jest absolutnie ostatnią firmą, która ma jakiekolwiek prawo oskarżać giganta z Cupertino o takie zachowanie. Iście zabawnie brzmią takie zarzuty z ust firmy, która decyduje się pobierać od swoich klientów… znacznie większą działkę.

Źródło: Depositphotos

Meta za treści w swoim metaverse pobiera znacznie więcej, niż 30% Apple

Jeśli ktoś przesadził z prowizją, to nie jest to Apple, a Meta. Firma, której właścicielem jest Mark Zuckerberg, za treści w Horizon Worlds VR (swoim metaverse) pobiera działkę w wysokości… 47,5 procent. Obejmuje to nie tylko 30 procent dla sklepu Meta Quest Store, ale również osobną prowizję w wysokości 17,5 procent dla samego Horizon Worlds.

Meta działa zatem dokładnie w taki sam sposób jak Apple, tylko że na znacznie większą skalę. Pobieranie niemal połowy zarobków od twórców treści jest wręcz bezczelne - szczególnie od firmy, która miała czelność krytykować producenta iPhone’ów za ich praktyki. Gigant technologiczny z Cupertino nie omieszkał wykorzystać tej sytuacji - i rzecznik prasowy firmy wydał następujące oświadczenie:

Meta wielokrotnie celowała w Apple za pobieranie od deweloperów 30% prowizji za zakupy w App Store — i za każdym razem wykorzystywała małe firmy i twórców jako kozła ofiarnego. Teraz Meta chce pobierać od tych samych twórców opłaty znacznie wyższe niż na jakiejkolwiek innej platformie. Ogłoszenie to obnaża hipokryzję Mety. Pokazuje, że choć chcą oni korzystać z platformy Apple za darmo, z radością zabierają pieniądze twórcom i małym firmom, które korzystają z ich własnej platformy.

Prowizja Mety jest nieco bardziej złożona, ale to w żaden sposób nie tłumaczy firmy

Tak wysoka prowizja składa się na dwa źródła - jedno na sklep w samych goglach Oculus Quest, a druga dla metaverse. Stawka 17,5 procent dla Horizon Worlds jest akceptowalna, jednak 30 procent dla samych gogli? To właśnie dokładnie tyle, ile inkasuje Apple w App Store. Jest tu zatem dość dużo sprzeczności. Żadne tłumaczenia nie zmienią tego, że Apple bardzo trafnie wypunktowało Metę - krytykujecie nas za 30%, kiedy sami bierzecie 47,5%?

Meta popłynęła, ale Apple wcale święte nie jest

W tym miejscu warto jednak zaznaczyć, że Apple ponownie podpadło ogromnej grupie ludzi - dobre wrażenie nie pozostało więc na długo. Niedawno Krzysztof Rojek informował, że Apple postanowiło usunąć z App Store mnóstwo aplikacji, które “nie były w ostatnim czasie aktualizowane”. Tym samym firma pozbyła się ze swojego sklepu wielu naprawdę doskonale działających gier czy aplikacji.

Oczywiście, pozbywanie się niedziałających i niezoptymalizowanych aplikacji jest jak najbardziej poprawnym zachowaniem, jednak wymaganie godzin pracy na update’ami dla dobrze działających appek ze strony Apple jest czystym szaleństwem.

Źródło: Depositphotos

Na tej podstawie ucierpiał deweloper Protopop Games, który otrzymał powiadomienie od Apple, że usunie grę Motivoto ze sklepu App Store, ponieważ nie była aktualizowana przez znaczny czas. Jak donosi Macworld, od ostatniej aktualizacji aplikacji minęły około trzech lat - mimo to, gra działała bez zarzutu na nowym iPadzie. To tylko jeden z wielu przypadków, jednak po raz kolejny Apple zachowało się naprawdę bzdurnie. Na razie niestety nie dostaliśmy żadnej informacji, żeby kalifornijska firma miała jakkolwiek odwołać się od swojej ostatniej decyzji.

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu