0

Inteligentne ubrania to kwestia czasu. Przemysł odzieżowy otwiera się na nowe technologie

Niemal równolegle do Google I/O odbyła się poświęcona modzie impreza Decoded Fashion London Summit 2016. Kalifornijska firma zaprezentowała tutaj swój pomysł na inteligentne ubrania. To pokłosie zmian, jakie powoli dotykają cały przemysł odzieżowy.

Ze stajni Google’a często wychodzą szalone i nietuzinkowe projekty – albo tak nam się tylko wydaje, gdy widzimy kolejne odważne i śmiałe pomysły, które mają podbić przyszłość. Takim bez wątpienia jest Project Jacquard, który zakłada stworzenie inteligentnej odzieży. Pozwoliłaby ona nam na wydawanie urządzeniom poleceń, wykorzystywanie ich do płatności, a także informowała nas np. o nowych wiadomościach za pomocą wibracji. Możliwości są właściwie tutaj nieograniczone, a to wszystko dzięki unikatowej technologii przędzy żakardowej zdolnej do przewodzenia impulsów elektrycznych. Zawiera ona w sobie cienkie, stopy naturalnych metali, a także syntetycznych włókien, jak bawełna, poliester czy jedwab. Co jednak najważniejsze, tkanina ma właściwie niczym nie różnić się od tradycyjnych (nietechnologicznych) odpowiedników.

Pierwszym produktem, jaki zostanie wprowadzony na rynek w ramach projektu Jacquard ma być kurtka wyprodukowana we współpracy z Levi’s. Producent wyposaży ją w czujniki, które pozwolą noszącemu wydawać polecenia podłączonemu smartfonowi za pomocą gestów. W ten sposób możemy m.in. sterować odtwarzaczem muzycznym. Ponadto silniczki generujące wibracje będą powiadamiać użytkownika o nowych wiadomościach i komunikatach z aplikacji. Zastosowanie ma tutaj znaleźć też moduł GPS. Wersja beta kurtki ma zostać zaprezentowana jeszcze w tym roku, a finalny produkt zadebiutuje na półkach sklepowych w 2017.

Działania Google’a dobitnie pokazują, że branża odzieżowa coraz częściej spogląda w stronę rynku nowych technologii. Rosnąca popularność rozwiązań z zakresu internet of things, niskie ceny czujników oraz ogromny marketingowy potencjał takich ubrań sprawiają, że są one bardzo atrakcyjną perspektywą dla producentów. Dotąd najwięcej tego typu mariaży można było zaobserwować w segmencie sportowym, gdzie marki prześcigały się w pomysłach. Dziś czujniki w obuwiu do biegania czy do piłki nożnej nie robią już na nikim wrażenia. A jesteśmy dopiero u progu rewolucji technologicznej na tym polu.

Co z innymi markami? Tutaj wsparcie technologii ma aktualnie głównie wymiar marketingowy. Coraz częściej widzimy, jak przygotowują specjalne aplikacje czy wykorzystują nietuzinkowe metody. Reebok wraz z Prosto na przykład wykorzystały Instagrama do stworzenia aplikacji pozwalającej użytkownikom, na skomponowanie własnej stylizacji. Co ciekawe, cały projekt stworzono bez jakiejkolwiek współpracy z Instagramem. Wchodzimy na profil, na którym wybieramy zdjęcia i w ten sposób przenosimy się na inne profile z kolejny propozycjami – w ten sposób przygotowano aż 110 specjalnych kont, działających na potrzeby projektu (wstępny plan przewidywał 300, ale administracja w pewnym momencie zaczęła je banować). W ten sposób określamy naszą płeć, wybieramy obuwie, spodnie, górę, a następnie otrzymujemy wizualizację efektów. Trywialne? To prosty przykład na to, że w przemyśle odzieżowym coraz częściej będzie liczyła się nieszablonowość, a nowe technologie właśnie taką dają. Inny przykład? Aplikacja mobilna Clotify, czyli wirtualna szafa, która pozwala tworzyć wirtualne stylizacje i poszukiwać inspiracji na ubiór. Takich rozwiązań przybywa i stają się one coraz bardziej zaawansowane. Trudno się dziwić, bo producenta nie satysfakcjonuje już zwykłe prowadzenie fanpage’a czy profilu w serwisach społecznościowych.

A stąd już krótka droga do kolejnych, bardziej odważnych pomysłów. Aplikacja Reeboka na Instagramie może stać się Instagramem wbudowanym w koszulkę, albo fotografującymi świat butami. Możliwości jest wiele, a IoT ogranicza już tylko ludzka wyobraźnia. Co jednak szczególnie ważne, niskie ceny czujników i modułów Bluetooth sprawią, że smart-ubrania nie będą aż tak drogie (a przynajmniej, chciałbym, aby tak było). Podstawową barierą wydaje się tutaj raczej sprawienie, by były niepodatne na uszkodzenia i działały również dobrze po pierwszym co po pięćdziesiątym praniu. To, dynamicznie zmieniające się „parametry” i funkcje, czy nawet zgodność z nowymi standardami łączności mogą skutecznie napędzać sprzedaż, czyniąc tym samym segment inteligentnych ubrań nową areną walki w przemyśle odzieżowym.