50

HP Spectre 13 to jeden z najładniejszych komputerów przenośnych jakie widziałem

HP wreszcie zdecydowało się pokazać swój „ekskluzywny” komputer Spectre 13. I jeśli chodzi o aspekt wizualny, ciężko będzie znaleźć dla niego konkurenta.

Przede wszystkim wygląd i styl

Warszawska premiera HP Spectre 13 była dość nietypowa i przez pewien czas zastanawiałem się, co ja właściwie tam robię. Zamiast słuchać o możliwościach sprzętu, przyglądałem się Ekskluzywnemu Menelowi i Mai Sablewskiej (ja też musiałem sobie wygooglować) opowiadającym o dobieraniu wieczornych stylizacji pod kątem posiadanego laptopa (nie żartuję). Widać, że przy okazji Spectre 13, HP stawia przede wszystkim na szyk i elegancję, w przeciwnym wypadku nie zaprosiłoby do prezentacji dwóch osób kompletnie niezwiązanych z branżą IT.

Z drugiej strony trochę się temu nie dziwię, bo Spectre 13 wygląda jak…element garderoby, a nawet biżuteria. Nie zwykłem obwieszać się złotem, ale widziałbym ten sprzęt w rękach eleganckiej, lubiącej błyskotki kobiety. Przy czym nie mówię tu o tanim złocie z bazaru, a o drogiej, stylowej biżuterii. Pewnie zastanawiacie się, czy na pewno trafiliście na stronę zajmującą się technologiami, ale skoro HP chce tak prezentować swój nowy sprzęt, ja też zacząłem od tego typu porównań.

HP Spectre 13 wizualnie robi wrażenie – miedziane akcenty obudowy o wysokim połysku wyglądające, jak ręczne jubilerskie wykończenie. W komputerze udało się zastosować ukryty zawias, przez co momentami miałem wrażenie, że obcuję z bezzawiasową obudową. Dolną jej część wykonano z włókien węglowych, dzięki czemu komputer wygląda smukło i niewiele waży – Spectre 13 to jedynie 1,1 kg. Przymierzyłem go do ręki i w porównaniu z moim rMBP 13 czuć zasadniczą różnicę.

Komputer jest zabójczo cienki, obudowa z aluminium obrabianego metodą CNC ma grubość zaledwie 10,44 mm. Dziwne uczucie trzymać w dłoniach tak cienki sprzęt, nie czułem jednak, by miał zaraz z nich wypaść. Ekran o przekątnej 13,3” (fHD) pokryto taflą szkła Corning Gorilla i sam obraz był naprawdę w porządku, niestety przy większych kątach patrzenia widziałem prawie tylko odblaski. Hybrydowa konstrukcja baterii oferuje 9,5 godzin pracy na jednym ładowaniu – ciekawi mnie natomiast jak ta deklaracja ma się do rzeczywistości, szczególnie przy bardziej wymagającej pracy. Ciekawie prezentuje się system chłodzenia, który ma zasysać powietrze z zewnątrz i nim wspierać dwa małe wiatraki. HP twierdzi, żę dzięki takiemu rozwiązaniu urządzenie się nie grzeje – jakoś ciężko mi w to jednak uwierzyć i chętnie sam to przetestuję. Sprawdziłem natomiast klawiaturę – jest dość miękka, miła i ma niski skok. Nie miałem okazji przetestować głośników stereo od Bang & Olufsen z technologią HP Audio Boost, po tak cienkim komputerze nie spodziewam się jednak rewelacyjnego dźwięku.

Spectre 13 dostępne będzie w dwóch wersjach – za 5999 zł brutto dostaniemy sprzęt z procesorem Intel Core i5, za 6999 zł z Intel Core i7. Poszczególne modele różnić się też będą pojemnością dysku SSD – w tańszym modelu dostaniemy 256 GB, w droższym 512 GB, w obu przypadkach zastosowano PCIe, wlutowano też tę samą ilość pamięci RAM – 8 GB. Komputer można otworzyć, ale skorzystają z tego tylko miłośnicy rozbierania sprzętów, możliwości modyfikacji bowiem brak.

Peryferia

HP pokazało, że do tak cienkiego komputera można wsadzić aż trzy złącza USB-C, z czego dwa obsługują Thunderbolt, poza tym na obudowie znalazłem też port Jack(wszystkie złącza na tylnej krawędzi). I to tyle – podłączanie wszelkich innych zewnętrznych urządzeń odbywać się musi za pomocą „przelotek”. Ja wiem, że sprzęt jest cienki, a podobno wszyscy używają teraz chmury, ale nie po to kupuję śliczny, zgrabny komputer, by podłączać do niego takie brzydactwa jak przejściówki. Warto pamiętać też, że takie akcesoria to dodatkowy wydatek, można też dokupić specjalną myszkę HP Z5000, w wersji stylizowanej podobnie do Spectre 13.

Dla kogo?

Sprzęt jest drogi, ale na taki też wygląda. Ewidentnie widać, że HP chce zaskarbić sobie serca miłośników ładnych, stylowych komputerów. Pewnie duża część z Was się ze mną nie zgodzi, niby o gustach się nie dyskutuje, ale moim zdaniem trudno znaleźć naprawdę ładny przenośny komputer z Windowsem. MacBooki są w pewnym sensie klasą premium i trudno odmówić im jakości wykonania. HP chce najwyraźniej podkraść klientów amerykańskiemu gigantowi – tych, którzy stawiają przede wszystkim na wygląd sprzętu.

Spectre 13 nie jest w moim stylu, ale uważam, że wygląda naprawdę elegancko, to śliczny, bardzo cienki i lekki komputer, który nieźle sprawdzi się w podróży. Nie wiem oczywiście kto zabierałby sprzęt na wieczorny bal i dobierał do niego zegarek czy buty, ale jeśli znajdą się takie osoby, będzie im pasował im eleganckiej wieczornej kreacji. Oczywiście jeśli chodzi o podzespoły, można kupić podobne komputery taniej – tyle tylko, że tu liczy się głównie wygląd. Czy HP Spectre 13 znajdzie nabywców? Obwieszeni złotem amerykańscy raperzy zapewne już ostrzą sobie na niego swoje złote zęby.