Google

Szefostwo Google trochę odpłynęło. Apple sprzedaje iPhone'y dzięki presji i nękaniu?

KR
Krzysztof Rojek
60

Szefostwo Google zarzuca Apple, że nie chcą wdrożyć RCS bo spadnie im sprzedaż iPhone'ów. Myślę, że powody są zdecydowanie inne.

Na wolnym rynku mogłoby się wydawać, że aby przyciągnąć klienta, wszystkie chwyty są dozwolone. Widzimy to mocno w przypadku technologii, gdzie równocześnie współistnieje ze sobą kilka strategii sprzedażowych. Jedni sprzedają urządzenia po praktycznie zerowej marży, licząc na to, że efekt skali zadziała i dzięki temu osiągną zysk, inni natomiast koncentrują się na produktach z najwyższej półki, wabiąc klientów takimi cechami jak ekskluzywność czy prestiż. Wiadomo też, że jeżeli kilka firm walczy o tego samego konsumenta, to próba zdyskredytowania konkurencji nie jest niczym nowym. Oczywiście, jeżeli rzuca się oskarżenie, to trzeba się liczyć z tym, że ktoś będzie chciał je zweryfikować. Jeden z członków zarządu Google chyba o tym nie pomyślał.

Czy naprawdę użytkownicy Apple nękają innych, żeby ci przeszli na iMessage?

Nie od dziś wiadomo, że standard, jakim jest SMS jest raczej przestarzały. Brak mu podstawowych funkcjonalności, z których korzystają dziś wszyscy - przesył multimediów, dłuższych wiadomości czy szyfrowania end-to-end. Lata temu Apple rozwiązało ten problem wdrażając iMessage. Żaden z producentów smartfonów z Androidem nie kwapił się, żeby coś z tym zrobić i dopiero Google ostatnio wdraża swój standard, czyli RCS. Jednak standard nigdy nie upowszechni się jak SMS'y, jeżeli nie będzie obsługiwany przez wszystkich twórców smartfonów. I tutaj do gry wchodzi właśnie Apple, które, póki co, wcale nie zamierza współpracować i integrować RCS z iMessage. Dlatego właśnie Hiroshi Lockheimer oskarżył Apple o to, że ludzie kupują ich iPhone'y z powodu presji środowiska na korzystanie z iMessage.

Powstaje jednak pytanie - czy ludzie kupują iPhone'y właśnie dla iMessage? Moim zdaniem - nie. Moim zdaniem kupują je bo są to najwydajniejsze telefony na rynku, ze świetnymi aparatami i długim wsparciem od producenta. Jeżeli iMessagre gra tu rolę to nie jako samodzielna funkcja, ale jako część ekosystemu łączącego wszystkie urządzenia Apple, czego w przypadku Androida dalej mocno brakuje. Z tego też względu z perspektywy Apple nie widzę powodu dla wdrażania RCS i pozbywania się przewagi konkurencyjnej jaką jest właśnie iMessage. Poza tym, nie jest tak, że wdrożenie RCS w systemie Apple byłoby bezbolesne. Pamiętajmy chociażby, że Apple w ostatnim czasie mocno stawia na prywatność użytkownika, a nie wiadomo, jak wdrożenie RCS wpłynęłoby na bezpieczeństwo przesyłanych informacji i, przede wszystkim, metadanych. Odwoływanie się do moralności nic tu nie zmieni. RCS jest produktem Google dokładnie w takim samym stopniu jak iMessage jest produktem Apple.

Widać tu wyraźnie, że Google chce jak najbardziej spopularyzować RCS, jednak póki co - jest to chęć namówienia wszystkiby z tego korzystali, by stało się to popularne. Sądzę, że jeżeli wszyscy faktycznie przesiedli się na RCS i byłby to standard używany globalnie tak często jak SMS'y, to inne firmy same garnęłyby się by go wdrożyć. Tymczasem, kiedy na rynku mamy komunikatory jak Singal, Telegram etc. które mają wszystkie funkcje RCS i do tego jeszcze kilka na dokładkę, to nie sądzę, aby w najbliższym czasie miała się odbyć jakakolwiek RCSowa rewolucja.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: