gmail
25

Ciemny motyw w Gmail potrzebny od zaraz. Niektórzy już się doczekali, ja wciąż odliczam

Premiery Androida 10 i iOS 13 z ciemnym motywem w całym systemie już dawno za nami, ale jedna z najpopularniejszych aplikacji od Google dopiero nadrabia braki. Gmail z ciemnym trybem krok po kroku staje się dostępny.

Nie wiem, z czego może wynikać takie opóźnienie, skoro Microsoft zdołał już zaktualizować kilka swoich aplikacji z myślą o ciemnym motywie w iOS 13 i Android 10, ale Google nareszcie zaczyna udostępniać użytkownikom Gmail z ciemnym trybem. Wiem, że niektórzy użytkownicy korzystają z niego już od kilkunastu dni, w tym znajomi z telefonami z Androidem, ale na moim (niezwykle aktywnym koncie) nie pojawił się jeszcze na żadnej z platform. Według informacji udostępnionych przez Google, proces włączania ciemnego motywu w aplikacjach mobilnych może potrwać jeszcze kilka tygodni, zanim pojawi się u wszystkich.

Zobacz też: iOS 13 – recenzja. Lista zmian i wspieranych urządzeń

Jeśli należycie do grona szczęśliwców, to możecie już teraz odwiedzić ustawienia aplikacji Gmail, by włączyć ciemny motyw. Możliwe też jest uzależnienie jego działania od ustawień systemowych, które wymuszają na aplikacjach aktywację ciemnego trybu. Mowa w tym przypadku o Androidzie, zaś na iOS przełączenie interfejsu na ciemny motyw odbywa się w sytuacji zmiany ustawień w przekroju całego iOS-a albo zrobicie to w ustawieniach aplikacji.

Polecamy: Ciemny motyw uratuje Wasze akumulatory. Czemu Google się tak ociąga?

Nie wiadomo jednak, czy i kiedy doczekamy się ciemnego motywu w Gmailu na Android 9 Pie. Żadne wskazówki odnośnie takich planów nie były udostępnione. Mnie natomiast martwi coś innego. Mija ponad miesiąc od wprowadzenia ciemnego motywu do iOS-a, a obecność Google na platformie mobilnej Apple jest bardzo znacząca, co potwierdzają statystyki pobrań aplikacji z App Store. Mimo to, Google wcale nie spieszy się z udostępnieniem ciemnego motywu w pozostałych swoich aplikacjach, jak wyszukiwarka Google, Kalendarz Google, Google Keep, Google Home czy Asystent Google. To odrobinę irytujące, bo jak napisałem wcześniej, Microsoft zdołał to zrobić w miarę na czas, podczas gdy Google’owe aplikacje straszą jasnym interfejsem.