Firefox

Firefox 39 dowodzi, jak ważny jest dla Mozilli komunikator Hello. A ja w niego dalej nie wierzę

7

Na serwerach Mozilli debiutuje stabilna wersja Firefoksa 39. Deweloperzy dalej skupiają się na wbudowanym w przeglądarkę komunikatorze Hello, ale nie tylko. To wydanie powinno szczególnie ucieszyć użytkowników OS X oraz Linuksa, bo na tych platformach zmieniło się najwięcej. Komunikator Hello w F...

Na serwerach Mozilli debiutuje stabilna wersja Firefoksa 39. Deweloperzy dalej skupiają się na wbudowanym w przeglądarkę komunikatorze Hello, ale nie tylko. To wydanie powinno szczególnie ucieszyć użytkowników OS X oraz Linuksa, bo na tych platformach zmieniło się najwięcej.

Komunikator Hello w Firefoksie 39 doczekał się wsparcia dla zewnętrznych serwisów społecznościowych. Od teraz możemy go zintegrować z Facebookiem, Twitterem lub LinkedIn. Tym samym uzyskamy dostęp do naszych kontaktów i znajomych z tych platform i będziemy mogli w prostszy sposób zapraszać ich do rozmowy. Dla mnie Hello ciągle pozostaje projektem bez przyszłości, choć może po prostu wykazuję się tutaj ignorancją i nie potrafię dostrzec jego zalet. Nie widzę przy tym powodów, dla których miałbym korzystać właśnie z Hello, a nie alternatywnych komunikatorów, których powstały już dziesiątki. Wychodzę z założenia, że wysiłki poświęcone na rozwój tej funkcji mogłyby zostać spożytkowane znacznie efektywniej. To jednak oczywiście tylko moje zdanie. W podobny sposób krytykowałem integrację Firefoksa z usługą Pocket.

Wracając do nowości w Firefoksie 39, zaimplementowano tutaj częściowe wsparcie dla Web Open Font Format 2.0, dzięki czemu przeglądarka będzie teraz radziła sobie z fontami skompresowanymi oraz opartymi na różnego rodzaju licencjach. Tradycyjnie też rozszerzono wsparcie dla HTML5, dodając obsługę nowych tagów, technologii i rozwiązań (w tym ARIA 1.1).

Z nowej wersji ucieszą się na pewno posiadacze Linuksów i OS X. Firefox 39 ma działać na tych platformach znacznie płynniej i bardziej responsywnie. Szczególnie dostrzegalne będzie to zapewne podczas przewijania stron oraz wyświetlania wszelkiego rodzaju animacji. Jest to rezultat dużych zmian w mechanizmie rysowania interfejsu (a konkretnie rozwijanego od jakiegoś czasu projektu Silk). Przy okazji dodano również mechanizm skanowania plików pod kątem złośliwego oprogramowania, który dotąd był dostępny tylko na Windows. Pozbyto się w końcu też wsparcia dla przestarzałęgo SSLv3.

Równolegle debiutuje też wersja dla Androida, gdzie poza większością nowości z wersji desktopowej zoptymalizowano znacząco wydajność, a także zaimplementowano możliwość wklejania zawartości systemowego schowka w edytowalnych miejscach stron www.

Pełny changelog znajdziecie na stronie internetowej Mozilli. Stamtąd też pobierzecie nowego Firefoksa. Wersja dla Androida tradycyjnie jest dostępna w Google Play.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

FirefoxMozillaPrzeglądarki