4

Filmy na Instagramie będą się zapętlać i nic z tym nie zrobimy

Z założenia każda zmiana na serwisie społecznościowym powinna poprawiać komfort jego użytkowania. Tu ewidentnie chodzi o reklamodawców. Instagram najpierw szturmem podbił iOS, później rozkochał w sobie użytkowników Androida. Oczywiście nie wszystkich – komentarze jakoby serwis służył tylko i wyłącznie umieszczaniu zdjęć własnego jedzenia nie są przesadzone. Z tym właśnie sam kojarzyłem początkowo Instagram. Ale jako […]

Z założenia każda zmiana na serwisie społecznościowym powinna poprawiać komfort jego użytkowania. Tu ewidentnie chodzi o reklamodawców.

Instagram najpierw szturmem podbił iOS, później rozkochał w sobie użytkowników Androida. Oczywiście nie wszystkich – komentarze jakoby serwis służył tylko i wyłącznie umieszczaniu zdjęć własnego jedzenia nie są przesadzone. Z tym właśnie sam kojarzyłem początkowo Instagram. Ale jako platforma do dzielenia się zdjęciami sprawdza się całkiem nieźle i korzystają z niej miliony.

A skoro korzystają miliony, to można na nim zarabiać miliony. Dodajcie do tego fakt, że w kwietniu 2012 roku Facebook kupił Instagram i nagle dojdziecie do wniosku – „hej, można się było tego spodziewać”.

Instagram

Otóż na Instagramie poza zdjęciami można umieszczać również trwające od 3 do 15 sekund filmy, co użytkownicy serwisu chętnie czynią. A inni oglądają, co teraz stanie się bardziej uciążliwe niż przyjemne. A wszystko to przez wprowadzenie automatycznego zapętlania przesłanych przez użytkowników filmów. I nie będzie można tego wyłączyć.

Wydaje się, że to pomysł podpatrzony od konkurencji – w końcu Vine miał go od początku, tyle tylko, że sama usługa od startu zawierała masę filmów, które z założenia tworzone były właśnie pod pętle. W przypadku Instagrama raczej wątpliwym jest, by użytkownicy korzystali z tej opcji – raczej trudno by nagle zmienili sposób rejestracji i tematy materiałów.

Wideo na Instagramie

Niby drobiazg, ale jednak uciążliwy. Nie ucieszy użytkowników, ale bez wątpienia ucieszy reklamodawców, dla których każde kolejne odtworzenie materiału promocyjnego daje szansę na wejście w głowę potencjalnego odbiorcy, a potem klienta.

Nie wydaje mi się, by z tego powodu nagle wszyscy zbojkotowali serwis, ale doskonale zrozumiem, jeśli pojawi się dużo głosów niezadowolenia. Sam korzystam z Instagrama i wiem, że to będzie uciążliwe i irytujące. Podobnie jak autoodtwarzanie filmów w serwisie Facebook. Tyle tylko, że tam można było ten nietrafiony pomysł wyłączyć.

grafika: 1,2,3

Źródło