Facebook

Facebook pozywa firmę, która zatrudnia... 25 osób. Po co?

KR
Krzysztof Rojek
4

Mała firma Dispo otrzymała od Facebooka 36 wezwań sądowych, w który ż żąda ujawnienia najważniejszych sekretów biznesowych przedsiębiorstwa. Wszystko po to, by pokazać FTC, że Meta nie jest monopolistą.

Jeżeli macie wrażenie, że współczesne firmy tworzące najważniejsze konsumenckie oprogramowanie i technologie spędzają dziś więcej czasu w sądach niż na wymyślaniu i usprawnianiu produktu, który finalnie trafia do konsumentów, to.... możecie mieć rację. Produkty takich firm jak Facebook, Google, Microsoft czy Apple nie od dziś odgrywają w naszym życiu ważniejszą rolę niż wiele innych firm razem wziętych. Dlatego też w przypadku takich kolosów, które jedną decyzją mogą zmienić to, jak korzystamy z komputerów, jak pracujemy czy nawet - jaki będzie wynik kolejnych wyborów - niezwykle ważne jest, by patrzyć im dokładnie na ręce. Z drugiej strony, takie firmy zdecydowanie tego nie chcą, a dzięki kolosalnym zapasom gotówki są w stanie odkryć i wykorzystać wszystkie dostępne kruczki prawne by tylko wymknąć się jakimkolwiek regulacjom. Co jeżeli ucierpią przy tym bogu ducha winne firmy? Cóż, trudno.

W taki sposób właśnie Facebook chce się wymigać Komisji Handlu. Pozywając Dispo

Słyszeliście kiedyś o firmie Dispo? Ja też nie. Jest to firma, która stoi za aplikacją o tej samej nazwie, a która służy jako platforma do dzielenia się zdjęciami przez użytkowników. Podobieństwa do Instagrama? Oczywiście jakieś są, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie uznałby, że program może z marką Zuckerberga konkurować. Nikt oprócz prawników Facebooka (tak, konsekwentnie odmawiam nazywania tego tworu Meta), ponieważ obecnie są oni w trakcie poszukiwań firm, które mogą być podobne w charakterze działalności do produktów dużego F. Wszystko po to, by udowodnić Federalnej Komisji Handlu (FTC), że Facebook wcale nie jest monopolistą rynkowym. Dlatego też wysyłają żądania sądowe o ujawnienie często bardzo pilnie strzeżonych sekretów i strategii firmy, by pokazać, że na rynku istnieje konkurencja dla chociażby Instagrama.

Problem polega na tym, że ujawnienie danych, których żąda Facebook, może bardzo mocno zaszkodzić Dispo. Firma zatrudnia 25 osób, nie posiada na stanie prawnika, a żądania Facebooka często nawet nie dotyczą Dispo. Facebook wysuną 36 osobnych żądań dotyczących wewnętrznych dokumentów firmy, takich jak chociażby wielkość bazy użytkowników, dokumenty dotyczące strategii biznesowych (m.in. powody dla których użytkownicy korzystają z produktu, a także - kogo firma uważa za konkurencję) czy nawet historia skarg użytkowników dot. prywatności. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że takie dane są najpilniej strzeżonymi sekretami. Oczywiście, Dispo nie jest jedyną firmą która otrzymała podobne wezwania. Podobne żądania zostały wysunięte w stosunku do innych, dużo większych podmiotów. W sumie otrzymało je 90 firm, w tym Snapchat, Twitter czy LinkedIn.

Wystosowały one już list do sędziego zajmującego się sprawą, odnośnie tego, czy możliwe jest ograniczenie informacji, których żąda Facebook, ponieważ ich ujawnienie dałoby firmie Zuckerberga potężny wgląd w działania konkurencji i bardzo dużą przewagę nad wspomnianymi firmami. Być może widząc, że duże korporacje również mają prawników do tego, by walczyć o swoje racje, Facebook, chcąc za wszelką cenę pokazać, że nie jest rynkowym monopolistą, zaczął uderzać w mniejsze firmy, które nie mogą odpowiedzieć w taki sposób, bądź dla których ewentualna batalia sądowa byłaby po prostu zbyt kosztowna. Wątpliwe jednak, by Facebook jakkolwiek zważał na to, że ujawnienie żądanych danych lub batalia sądowa o zachowanie tajemnic firmy w poufności może wykończyć twórców aplikacji. Facebookowi zależy na tym, by jego interesy zostały nienaruszone przez FTC, co widzą także zewnętrzni obserwatorzy.

I co nieco straszne - jestem pewien że Facebook wyjdzie z tej batalii zwycięzko.

Źródło

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu