Facebook

Na Facebooku pedofile czyhają na Twoje dziecko. Meta w końcu próbuje zrobić z tym porządek

Patryk Koncewicz
1

Social media nie są bezpiecznym miejscem dla nieletnich. Meta chce to zmienić nowymi regulacjami prywatności. Dzięki nim trudniej będzie się skontaktować z dzieckiem.

To, że nastolatkowie oszukują w mediach społecznościowych, nie jest niczym nowym. Ograniczenia wiekowe istnieją tylko dla formalności, bo i tak 1/3 użytkowników social mediów poniżej 18 roku życia podaje fałszywą datę urodzenia. To zaś sprawia, że stają się łatwym kąskiem dla czyhających w sieci pedofilów. Meta zmienia więc ustawienia prywatności na Facebooku i Instagramie, aby odciąć nieletnich od zagrożenia ze strony dorosłych.

Facebook i Instagram – to tam pedofile polują na ofiary

W maju Komisja Europejska zaproponowała nowe regulacje, zmuszające operatorów komunikatorów takich jak WhatsApp czy Messenger do filtrowania prywatnej korespondencji pod kątem oznak pedofilii. Może to słusznie budzić obawy o prywatność, ale nie zmienia tego, że pedofilia w mediach społecznościowych jest faktem.

Źródło: Depositphotos

Na przestrzeni ostatnich lat na samym Facebooku doszło do ponad 300 przypadków seksualnego wykorzystywania nieletnich, a w kwietniu tego roku Instagram znalazł się w ogniu krytyki za bierną postawę wobec tysięcy pedofilskich komentarzy pod zdjęciami nieletnich. Meta w obliczu kontrowersji musiała podjąć w końcu jakieś dziania. Firma Marka Zuckerberga zaczyna od zmiany podejścia do polityki prywatności.

Nieletnich trudniej będzie dostrzec

Meta chce wprowadzić zmiany na kontach nastolatków poniżej 16 roku życia. Widoczność ich postów, obserwowanych stron i ogółu aktywności zostanie ograniczona dla osób spoza kręgu znajomych. W zamyśle ma to zmniejszyć prawdopodobieństwo dostrzeżenia przez podejrzanych dorosłych, a co za tym idzie, ograniczyć możliwości kontaktu.

Facebook nie będzie także promował kont poniżej 16 roku życia w zakładce osób, które możesz znać. Działania te mają miejsce również na Instagramie, gdzie w ubiegłym roku Meta zaczęła domyślnie ustawiać konta dzieci jako prywatne. Firma chce iść teraz o krok dalej. Obecnie testowane jest kompletne usunięcie przycisku bezpośredniej wiadomości z profili nieletnich tak, aby potencjalny pedofil nie miał możliwości kontaktu.

Źródło: Depositphotos

Meta ma także plan na oznaczenie niebezpiecznych użytkowników, ale nie informuje dokładnie, na czym ma to polegać. Firma zdradziła jedynie, że weźmie pod uwagę kilka czynników, między innymi fakt zgłoszenia konta przez młodego użytkownika.

Dodatkowo wraz z organizacją National Center for Missing and Exploited Children (NCMEC) pracuje nad „globalną platformą”, która będzie miała na celu wyeliminowanie zjawiska udostępniania intymnych zdjęć nieletnich w mediach społecznościowych. Według rzecznika Facebooka dzięki platformie nastolatkowie mogliby generować prywatne raporty na podstawie zdjęć ze swoich urządzeń, których nie chcą udostępniać, a następnie NCMEC tworzyłoby unikalny i prywatny „skrót obrazu”, przesyłany do bazy danych Facebooka, aby serwis mógł automatycznie zareagować gdy dojdzie niepożądanego udostępnienia.

Idea słuszna, pytanie tylko, czy nastolatkowie będą chcieli w tym uczestniczyć. Warto zaznaczyć, że od wprowadzenia aktualizacji prywatności zasady będą dotyczyć tylko nowych kont, choć Meta jest przekonana, że będzie w stanie nakłonić do tego także obecnych użytkowników.

Stock image from Depositphotos

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu