Facebook

Facebook jest już warty ponad bilion dolarów. Wszystko dzięki przychylnej decyzji sądu

PW
Paweł Winiarski
2

Facebook dołączył do grona amerykańskich firm, których wartość rynkowa przebiła bilion dolarów. Zamyka wielką piątkę obok Apple, Microsoftu, Amazona i Google.

Jeśli śledzicie losy Facebooka, pewnie obiło Wam się o uszy, że przeciwko internetowemu gigantowi została wniesiona skarga przez Federalną Komisję Handlu i 40 amerykańskich stanów. Sprawa dotyczyła kupienia przez Facebooka Instagrama i WhatsAppa, co zostało odebrane jako wyeliminowanie konkurentów na rynku podobnych aplikacji i usług. Widząc kto stoi za najpopularniejszymi sieciowymi serwisami raczej trudno nie odnieść wrażenia, że Facebook jest tu monopolistą, choć oczywiście przez lata widzieliśmy rosnącego Snapchata, teraz TikToka, a ludzie masowo przesiadają się na komunikator Signal.

Przeczytaj też: 5 sztuczek dla Messengera, o których nie miałeś pojęcia

Obie skargi zostały odrzucone przez sędziego Sądu Okręgowego USA dla Dystryktu Kolumbia ze względu na zbyt długi czas, jaki upłynął od zakupu serwisów do ich wniesienia. Sprawa nie jest jeszcze zakończona i prawdopodobnie dokumenty odwołujące się od tej decyzji zostaną wniesione jeszcze do końca lipca tego roku. Nie wierzę bowiem, że na tym to wszystko się skończy.

Świat jednak szybko zareagował na decyzję przychylną Facebookowi, przez co akcje firmy wzrosły o ponad 4 procent, z 342 dolarów do 355 dolarów za jedną akcję. W związku z tym kapitalizacja spółki przekroczyła 1 bilion dolarów - jest to o tyle ważne, że wydarzyło się to pierwszy raz w historii Facebooka. Na koniec sesji wartość firmy wyniosła dokładnie 1,004 biliona dolarów.

Facebook jest więc kolejną amerykańską firmą, której wartość przekroczyła 1 bilion dolarów. Jednocześnie najmłodszą z tego bogatego grona, zarówno Apple, Microsoft, Amazon i Google mogą pochwalić się dłuższą historią.

Jestem bardzo ciekawy jak finalnie rozwiąże się sprawa obu skarg i czy ostateczna decyzja o ich odrzuceniu będzie bazować właśnie na zbyt późnym złożeniu dokumentów. Nie jest oczywiście jedyną dużą firmą, której zarzuca się praktyki monopolistyczne i w zasadzie każdy z wymienionych podmiotów przynajmniej raz musiał mierzyć się z takimi oskarżeniami. Z punktu widzenia użytkownika raczej trudno patrzeć inaczej na Facebooka, Google czy Microsoft, które nie mają praktycznie konkurencji w swoich sektorach rynku. Są inne wyszukiwarki, ale Google stało się wręcz synonimem wyszukiwania informacji w sieci. Facebook pewnie już zawsze będzie się kojarzył z podstawowym serwisem społecznościowym, a Microsoft z systemem operacyjnym dla PC-tów. Jasne, można zainstalować Linuksa, korzystać np. z Libre Office czy Open Office, określenie, Word i Excel to jednak synonimy programów biurowych. Przejęcie przez FB komunikatora WhatsApp i serwisu Instagram dało natomiast jasno do zrozumienia, że gigant robi wszystko, aby być w sieciach społecznościowych bezkonkurencyjny - a kiedy pojawiają się inne popularne platformy...kopiuje ich pomysły. Tak było chociażby ze Snapchatem, z którego podpatrzono relacje i dodano je do Instagrama. Moim zdaniem to przyczyniło się w dużej mierze do spadku popularności Snapa. Zobaczcie co dzieje się teraz wokół Clubhouse - kolejni giganci postanowili wprowadzić tego typu głosowe pokoje tematyczne u siebie. Smutno patrzeć jak tacy giganci tylko podpatrują i nie oferując nowych innowacyjnych pomysłów, w pewien sposób niszczą ich twórców. Albo przejmują, bo to też jest dość powszechne.

źródło: 1, 2, 3

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu