22

Zagadka wyłączającego się przez Google Edge’a rozwiązana

Microsoft Edge
Przeglądarka Microsoft Edge zaliczyła problemy związane z wyłączaniem się w przypadku, gdy użytkownicy mieli ustawioną domyślną przeglądarkę jako Google. Microsoft wypowiedział się w tej kwestii.

Kilka dni temu pisaliśmy na temat raportów o wyłączaniu się przeglądarki Microsoft Edge w czasie wpisywania czegoś na pasku adresu, jeśli jednocześnie mieliśmy ustawione Google jako domyślną przeglądarkę. Po zmienieniu domyślnej przeglądarki na Bing lub po wyłączeniu podpowiedzi wyszukiwania problem znikał. Microsoft zdążył już uporać się z problemem i pozbyć się go całkowicie. Teraz również zdecydował się szerzej opisać całą sytuację.

 

Microsoft jednoznacznie ustalił, że problem pojawia się wyłącznie w chwili wpisywania czegoś na pasku adresu. Rozpoczęto dochodzenie, które miało odnaleźć rzeczywiste źródło całego problemu. Wyjaśnienia pojawiły się na subreddicie przeglądarki. Microsoft odkrył, że nierozpoznany token w JSON sugestii wyszukiwania sprawiał, że Edge wyłączała się w trakcie wpisywania czegoś na pasku, gdy Google było domyślną wyszukiwarką. Postanowiono skontaktować się z Google, aby dokładniej zbadać problem. Google wycofało ostatnią aktualizację w usłudze wyszukiwania Google, co pomogło w naprawie błędu.

Microsoft również zaktualizował przeglądarkę, aby problem już się nie pojawiał i aby nie blokować w żaden sposób wdrażania zmian przez Google. Historia jednak nie zakończyła się w tym momencie. Microsoft wyjaśnił, że jeszcze tego samego wieczora otrzymywali informacje od użytkowników zgłaszających problemy z wyłączaniem się przeglądarki z mniejszą częstotliwością niż było to na początku. Poszukiwanie problemu rozpoczęło się po raz kolejny. Tym razem Microsoft odkrył, że crashe powiązane były z buforowaniem odpowiedzi niektórych serwerów, na co zareagowali kolejną aktualizacją. Działająca wersja to ta po aktualizacji 84.0.522.52. Wciąż działającym rozwiązaniem jest również zmiana wyszukiwarki na Bing.

Microsoft i Google wciąż toczą uprzejmy bój w świecie przeglądarek o pozycję prawdziwego lidera. Microsoft bardzo chce je przejąć, a Google oczywiście nie ma zamiaru mu na to pozwolić. Nic dziwnego, że od pewnego czasu w sieci krążą domysły i plotki na temat nieczystych zagrywek. Analizowaliśmy sytuację, w której Microsoft podmienił w trakcie nocnej aktualizacji starego Edge’a na nowego, nie czekając na zgodę użytkownika oraz zmuszając go potem przez przejście samouczka i pobranie zakładek z Chrome. Nie wszyscy są również zainteresowani wyszukiwarką Bing, którą Microsoft bardzo, bardzo chce rozpromować, wciskając ją momentami wręcz na siłę. Sytuacja wciąż jest bardzo ciekawa, czekamy na dalszy jej rozwój. Co przyniosą kolejne miesiące?