47

Dlaczego tak pragniemy kupować nowe smartfony?

Niedawno miałem urodziny i żona wraz z kilkoma bliskimi mi przyjaciółmi postanowili sprawić mi prezent. Dostałem nowy, wypasiony monitor do grania i do pracy. Coś, o czym myślałem od długiego czasu, ale na co nie mogłem się zdecydować i zaraz Ci wyjaśnię, dlaczego i o co tu w ogóle chodzi.

Spokojnie, celem tego tekstu nie jest chwalenie się niedawnymi urodzinami czy nowym monitorem, a raczej zwróceniem uwagi na pewne zjawisko, które dotyczy mnie i wielu innych osób. Otóż, kiedy popytacie wśród znajomych, to szybko zauważycie, że impulsywna chęć posiadania najnowszego modelu tyczy się głównie smartfonów.

Dla przykładu wspomniany monitor zamienił mojego poczciwego LG po blisko 8 latach wiernej służby. Właśnie w tym tkwił mój problem. Mój stary monitor działał. Wiadomo, że odbiegał od współczesnych standardów, ale mogłem na nim pracować i jako tako grać, bo działał, a skoro tak, to po co miałbym go zmieniać?

Nie tylko monitor

Telewizor wymieniłem po 6 latach, moi rodzice po 8. Mój smartwatch jest ze mną od 3 lat i zakładam, że zostanie jeszcze z rok albo i dwa. Swój pierwszy tablet użytkowałem przez 4 lata, dopóki się nie rozpadł. Laptop też nie podlega częstej wymianie, bo przez długi czas daje radę. Nawet nie myślę o wczesnej zmianie tych urządzeń, ale kiedy pogadamy o smartfonach, to po roku już gdzieś kołacze się tam myśl „a może by go zmienić?”. Dlaczego?

Dlaczego ja i wielu innych ludzi żyje w takiej dziwnej chęci posiadania nowego smartfona? Przecież stary działa bez zarzutu!.

On dalej działa

Przecież to nie jest tak, że po roku czy nawet dwóch latach dobry telefon przestaje dawać radę. Oczywiście są modele, które po prostu szybko się starzeją i których degradacja jest duża (patrz mój stary Note 9), ale realnie na to patrząc, większość współczesnych telefonów daje radę kilka lat. Mimo to myślimy o ich zmianie stosunkowo szybko, wręcz impulsywnie.

Można brać pod uwagę kilka rzeczy.

Styl życia — wtedy powinniśmy podciągać pod to każdy inny gadżet jak smartwatch, tablet czy laptop.

Cena — Smartwatche czy smartbandy kosztują często dużo mniej, a ich nie zmieniamy tak często. Dlatego? Bo działają i robią to, co powinny…dokładnie tak jak smartfon.

Prestiż — w końcu ze smartfonem widać nas bardzo często więc możemy chcieć się pokazać. Niby coś w ty jest, ale po pierwsze, większość z nas nie jest aż tak próżna, a po drugie, znów warto wspomnieć o smart-dodatkach, tablecie czy laptopie, z którym również często nas widać.

Wina marketingu?

Jeśli już postanowiłem kogoś obarczyć winą i wskazać winnego palcem to chyba skieruję go na bardzo nachalny marketing. Producenci na każdym kroku próbują nam wmówić, że my potrzebujemy tego nowego modelu, bo jest lepszy, szybszy, bezpieczniejszy i każde inne „szy”, jakie przyjdzie Ci do głowy.

Jednak marketing to tylko palec wskazujący drogą. Moglibyśmy powiedzieć „nie”, ale z jakiegoś powodu mówimy „tak”.

Skoro już tak puszczam wodze fantazji, to zastanawiam się, czy to jest właśnie przyczyna słabego rozwoju telefonów. Skoro producenci wiedzą, że i tak kupimy nowy model, to nie potrzebują rewolucjonizować rynku. Wystarczy dorzucić czegoś więcej (RAM, obiektywy, Hz, cokolwiek), a my i tak to łykniemy, jak pelikany.

A Ty jak myślisz? Czym smartfon różni się tak bardzo od pozostałej elektroniki użytkowej, że tak bardzo go pragniemy?

grafika