85

Czym zachwycił mnie tablet z Windowsem

Nie ma produktów bez wad. Zróżnicowanie oczekiwań i potrzeb użytkowników jest tak duże, że niemożliwe jest przygotowanie systemu czy urządzenia, które będzie odpowiadało wszystkim. Microsoft zebrał ostre cięgi za wiele pomysłów wdrożonych w Windows 8, a nieprzychylne opinie pojawiają się i na temat korzystania z tego systemu na typowym pececie/laptopie, jak i na tablecie. Czy […]

Nie ma produktów bez wad. Zróżnicowanie oczekiwań i potrzeb użytkowników jest tak duże, że niemożliwe jest przygotowanie systemu czy urządzenia, które będzie odpowiadało wszystkim. Microsoft zebrał ostre cięgi za wiele pomysłów wdrożonych w Windows 8, a nieprzychylne opinie pojawiają się i na temat korzystania z tego systemu na typowym pececie/laptopie, jak i na tablecie. Czy słusznie?

Od kilku dni korzystam na co dzień z tabletu Nokia Lumia 2520. Nie znajdziemy na nim systemu Windows 8, lecz Windows RT. To oznacza, że do naszej dyspozycji jest jedynie środowisko Modern oraz dosłownie kilka aplikacji uruchamianych w trybie pulpitu – między innymi pakiet Office, który jak wiemy w przyszłości doczeka się wersji dedykowanej interfejsowi Modern. To niejako zmusza nas do wykorzystania wszystkich funkcji tego systemu, które zostały przygotowane z myśą o ekranach dotykowych i urządzniach przenośnych w nie wyposażonych.

Lumia 2520 nie jest pierwszym tabletem z najnowszym systemem Microsoftu, z którym mam styczność przez dłuższy czas. Do tej pory korzystałem z urządzenia od Acera, lecz obecny tam Windows 8 czyni go urządzeniem zgoła innym niż tablet Nokii. Będac zmuszonym do pracy/rozrywki przy wykorzystaniu jedynie aplikacji instalowanych ze Sklepu Windows, w pełni zrozumieć można jak nowy Windows sprawdza się, jako system „tabletowy”. Jak wspomniałem, każdy produkt ma swoje wady i zalety, lecz w tym tekście chciałbym skupić się na tych drugich cechach. Mam za sobą dość długą „przygodę” z kilkoma generacjami iPada, a jak wiemy to właśnie tablet Apple jest największym rywalem dla urządzeń z Windowsem. Dlatego to właśnie do iOS-a na iPadzie będę przede wszystkim porównywał Windows RT na Lumii 2520.

Klawiatura

Untitled

Wprowadzanie tekstu na klawiaturze ekranowej nigdy nie było przeze mnie uważane jako wygodne. Taka czynność wymaga od nas znacznie więcej uwagi i skupienia, niż wtedy gdy piszemy na zwykłej klawiaturze fizycznej. Nawet, gdy nabierzemy już wprawy, nie wydaje mi się, by ktokolwiek zdecydował się na przygotowanie dłuższego tekstu właśnie w ten sposób. Nie mniej korzystając z tabletu, nie zawsze mamy przecież potrzebę stworzenia poematu, bo jedyne co musimy zrobić to odpisanie na maila lub wiadomość w jednym z komunikatorów. Jednak i wtedy ważne jest, by można to było zrobić szybko i sprawnie.

W takiej sytuacji doceniłem kilka cech klawiatury w Windows 8, których bardzo brakuje mi w tej w iOS na iPadzie. Przede wszystkim, mam tu na myśli możliwość wprowadzania cyfr bez przełączania się na drugi zestaw znaków. Wykonanie odpowiedniego gestu (w tym przypadku ku górze) na przycisku w górnym rzędzie klawiatury spowoduje, że zamiast litery w odpowiednim polu pojawi się cyfra. Nie oznacza to jednak, że utrudni nam to wpisanie znaków specjalnych jak litery „ę” czy „ó”. Wtedy po wciśnięciu przesuwamy palec w prawo i osiągamy oczekiwany rezultat. Niby nic wielkiego, ale podczas wpisywania haseł i po prostu komponowania wiadomości, takie rozwiązanie znacznie przyspiesza całą czynność.

Oprócz tego, klawiatura ekranowa w Windows 8 posiada dwa przyciski wystepujące w roli poziomych strzałek – dzięki temu, gdy nieprecyzyjnie wskażemy miejsce w tekście (poprzez przytrzymanie palca pomiędzy znakami) możemy błyskawicznie zmienić pozycję kursora. Obecność klawisza Ctrl pozwala na szybkie wycinanie, kopiowanie i wklejanie tekstu oraz innych treści – znacznie bardziej preferuję to rozwiązanie od używania podstawowego sposobu w iOS i Windowsie na wykonanie tych czynności.

Multitasking

Screenshot (5)

Oczywiście nie chodzi tu o sprawy techniczne i to w jaki sposób system zarządza działającymi w tle aplikacjami, lecz o multitasking użytkownika – możliwość pracy w dwóch (lub więcej) aplikacjach jednocześnie. Taka funkcja dopiero ma pojawić się w iOS8 dla iPada, a Windows oferuje to już teraz. Oczywiście o tej funkcjonalności mówi się już bardzo długo, ale dopiero gdy z niej skorzystamy i sami doświadczymy jak pomocna bywa, to docenimy jej obecność. Możemy z niej skorzystać przygotowując prezentację czy tekst mając otwarte źródło inforacji obok naszego projektu, jak również jednocześnie można oglądać relację z jakiegoś wydarzenia i śledzić na bieżąco komentarze na Twitterze, samemu też się udzielając. A to tylko dwa z wielu przykładów zastosowania tej funkcji.

Przełączanie się pomiędzy aplikacjami

Screenshot (2)

Wykorzystując gesty w iOS na iPadzie można bardzo szybko wywołać ekran multitaskingu lub po prostu przełączyć aplikację. O ile to drugie rozwiązanie jest nadal niezwykle wygodne, o tyle to co Apple postanowiło zrobić z ekranem przełączania się pomiędzy aplikacjami jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Zamiast sześciu lub siedmiu ostatnio otwartych aplikacji tak naprawdę do wyboru są jedynie dwie. Wysuwany z lewej krawędzi ekranu panel w Windows 8 oferuje listę właśnie 6/7 otwartych aplikacji. Powrót do poprzedniej aplikacji jest możliwy przez przeciągnięcie palca z lewej ramki ku środkowi ekranu, co uważam za szybszy i wygodniejszy sposób na przełączanie aplikacji od wykonywania gestu wieloma palcami na ekranie iPada.

W codziennym użytku powyższe cechy systemu są na tyle odczuwalne, że coraz częściej sięgam po tablet z Windowsem. Oferta sklepu z aplikacjami jest nadal nieporównywalna z tym co znajdziemy w App Store, ale to się cały czas zmienia i dość regularnie tych najbardziej potrzebnych aplikacji po prostu przybywa. Coraz bardziej odpowiada mi także ekran o proporcjach 16/9, który najczęściej spotykamy w tabletach z Windowsem – w orientacji poziomej filmy ogląda się fantastycznie, a trzymając tablet pionowo znacznie wygodniej czyta mi się artykuły w Sieci oraz plikach PDF. Żeby nie było tak różowo na koniec wspomnę o jednym z najbardziej dostrzegalnych braków w Windows RT/8.1 na tę chwilę, a jest nim absencja centrum powiadomień. System, jakby nie patrzeć, mobilny nie może nie posiadać tego elementu, więc mam nadzieję że przyszłe aktualizacje tą kwestię rozwiążą.