Huawei

Czy Huawei HarmonyOS to fake? Analitykom wychodzi, że to Android...

KK
Krzysztof Kurdyła
1

Huawei został mocno trafiony przez geopolityczną rozróbę pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Koncern, jako remedium na problemy widzi wprowadzenie zmian uniezależniających firmę od zagranicznych technologii i oprogramowania. Jednym z kluczowych, a przy okazji ważnych marketingowo elementów tego planu, ma być zupełnie nowy system operacyjny o nazwie HarmonyOS. Według przedstawicieli Huawei napisany od zera system ma być godnym rywalem Androida i iOS. Tymczasem analiza dziennikarza z serwisu ArsTechnica wskazuje, że to delikatnie przerobiony Android 10...

Wielkiego Brata karmisz danymi

Ron Amadeo, dziennikarz ArsTechnica, specjalizujący się  w tematyce Google i Androida postanowił zapisać się do programu beta-testów HarmonyOS, aby przekonać się, ile warte są zapowiedzi przedstawicieli chińskiego koncernu. Już na wstępie okazało się to utrudnione i wymagało „sprzedaży” własnych danych. Przy rejestracji dziennikarz musiał podać nie tylko standardowe dane, ale również... skan swojego paszportu. Co więcej, weryfikacja jego zgłoszenia trwała dwa dni. Swoją drogą ciekawe, czy po napisaniu artykułu o HarmonyOS, nie będzie miał problemów z wjazdem do Państwa Środka.

 

Android tu, Android tam...

Po zweryfikowaniu konta, dziennikarz otrzymał dostęp do SDK i emulatora. To, że interfejs EMUI w HarmonyOS nie różnił się od EMUI z Androida, niepokojące jeszcze nie było. Huawei z góry zapowiedziało, że jego nakładka będzie zaimplementowana do nowego systemu i nie przewiduje żadnych poważnych zmian w tym zakresie.

O ile jednak w głównym menu dumnie widnieje opis HarmonyOS 2.0, to zagłębienie się w system ujawnia masę składowych z Android w nazwie („Android Services Library”, „Android Shared Library”, „com.Android.systemui.overlay” itd.), bądź o takim samych schemacie jak w Androidzie, ale z podmienioną nazwą na HarmonyOS.

Co więcej, na screenie z zakładką informacyjną systemu podmieniono Android na „Harmony OS”, ale już opisu wersji nie zmieniono i pozostało dumne „Version 10” sugerujące, że bazą jest ta właśnie wersja Androida. Im głębiej dziennikarz się zagłębiał, tym więcej Androida znajdował. W zasadzie różnic poza okazjonalnymi zmianami nazewnictwa nie znalazł. Amadeo porównał ten system do FireOS Amazonu, który jest forkiem Androida, pozbawionym dostępu do Google Services, z tą różnicą, że tego faktu nie ukrywa.

Beta... jak nie beta

Dziennikarz zauważył też, że system w zasadzie ciężko nazwać betą, gdyż wszystko działa zupełnie bezproblemowo działa, nie ma żadnych, typowych dla bet x.0 niedoróbek. Na takim etapie życia produktu, jest to zupełnie nierealne i wie to każdy, kto uczestniczył choć raz w programach testowania jakiegokolwiek oprogramowania.

Nic niewyjaśniająca dokumentacja

Równie podejrzanie wygląda dokumentacja dostarczona przez Huawei. Część dotycząca opartego o otwarte źródła OpenHarmony okazała się opierać na przeznaczonym dla IoT prymitywnym HarmonyOS 1, który wydaje się nie mieć żadnych elementów łączących go z HarmonyOS 2.0. Dokumentacja dotycząca tego ostatniego spisana jest za pomocą komunałów opisujących ogólne zasady funkcjonowania technologii tego typu i niezawierająca konkretów odnośnie do technicznej strony systemu.

Jedyne w miarę przydatne informacje Amadeo odnalazł w częściach dotyczących... mechanizmów Androida oraz nowego, autorskiego formatu dla aplikacji. Problem w tym, że gdy autor skompilował testowe aplikacje przy pomocy Huawei SDK, otrzymał „natywne” pliki, które okazały się być androidowymi aplikacjami, spakowanymi do formatu .zip i ze zmienionym rozszerzeniem.

Próba użycia udostępnionego jakiegoś czas temu kompilera ARK skończyła się odkryciem, że wszelki ślad po nim zaginął. Nie wspomina o nim dokumentacja, strona internetowa już nie istnieje. Analiza samego pakietu SDK ujawniła podobne „podobieństwa” i „zapożyczenia” z Google Android Studio SDK, co analiza dema samego systemu. Dziennikarz podsumował, że na dziś HarmonyOS to po prostu Android, tylko wolniejszy...

Od fake-newsa do fake-systemu?

Jeśli analiza Amadeo jest poprawna, a czytając artykuł, oglądając screeny i znając renomę serwisu ArsTechnica, ciężko przypuszczać, że mogłoby być inaczej, to będzie to największa kompromitacja w historii tworzenia systemów operacyjnych. Przypuszczam też, że analiza zapisów licencyjnych ASOP może ujawnić, że część takich cicho-ciemnych działań chińskiego koncernu jest licencyjnie nielegalna i zamknie drogę HarmonyOS na inne, niż chiński, rynki. Pozostaje pytanie... po co to wszystko?

Jedyne co przychodzi mi na myśl, to że po szumnych i poczynionych na wyrost zapowiedziach HarmonyOS, połapano się, że przygotowanie tegoż jest znacznie trudniejsze, niż sądzono. Może z powodu jakichś zobowiązań politycznych, a może dotacyjnych postanowiono zrobić fałszywy system licząc, że w międzyczasie uda się doprowadzić „prawdziwego” HarmonyOS do bardziej zaawansowanego stanu... Głupie? Głupie, ale inne opcje są jeszcze bardziej absurdalne. Ciekawe swoją drogą, czy Huawei w jakikolwiek sposób odniesie się do tez tego artykułu.

Źródło: [1]

Otrzymałem oświadczenie od Huawei Polska w powyższej sprawie:

HarmonyOS korzysta z wielu różnych, zewnętrznych źródeł otwartego oprogramowania, co umożliwia przyspieszenie prac związanych z budową kompleksowej architektury systemu. Ściśle przestrzegamy przy tym wszystkich obowiązujących reguł korzystania z oprogramowania open source.

 Mimo że, obecna wersja beta systemu zawiera niektóre elementy interfejsu użytkownika z nakładki EMUI 11, HarmonyOS zostanie zaprezentowany z całkowicie nowym interfejsem wraz z nadchodzącymi, nowymi smartfonami Huawei. Deweloperski program beta wciąż trwa i jesteśmy otwarci na wszelkie opinie ze strony programistów i współpracujących z nami partnerów, tak aby jak najlepiej zrealizować naszą wizję stworzenia kompleksowego oprogramowania.

HarmonyOS to zupełnie nowy system operacyjny oparty na rozproszonej architekturze opracowanej przez Huawei. Został on zaprojektowany z myślą o potrzebach przyszłości, w której będziemy pracować w ramach złożonego systemu połączonych ze sobą urządzeń IoT. System ten będzie mógł być wdrażany na wielu różnych urządzeniach i będzie elastycznie dostosowywał się do odmiennych zasobów sprzętowych i wymagań aplikacji.

Ponieważ nie ma w nim żadnych technicznych konkretów, przygotowuję właśnie zestaw pytań, zobaczymy czy Huawei odniesie się w jakiś sposób do nich.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: