google home mini - pomarańczowy
4

10 miliardów dolarów – tyle będzie wart rynek gadających głośników

Głośniki wzbogacone o asystentów głosowych stają się coraz popularniejsze. Jednak wzrost sprzedaży jeszcze jest niewielki i na dobrą sprawę dopiero teraz producenci i kładą większy nacisk zarówno na ich rozwój, jak i promocję. Ostatnie analizy wskazują na rosnące zapotrzebowanie, a do 2022 roku jego wartość przekroczy już poziom aż 10 miliardów dolarów.

Asystenci dnia codziennego

Obecnie ten segment jest wyceniony na 2,5 miliarda, więc w ciągu najbliższych pięciu lat jego wartość ma wzrosnąć aż czterokrotnie. Trudno się temu dziwić z wielu względów. Amazon czy Google starają się poprawiać swoje propozycje i nawet sporo czasu na konferencjach poświęcają tylko i wyłącznie inteligentnym głośnikom.

Pozwala to jednocześnie promować swoich asystentów głosowych. Niewątpliwie powoli następuje moment przełomowy dla takich rozwiązań, ponieważ udaje im się zyskiwać kolejnych użytkowników coraz szybciej. O ile w smartfonach ich użyteczność nie stanowi zachęty do zaprzyjaźnienia się z nimi, o tyle w sprzęcie do domu sprawują się bardzo dobrze. Dlaczego? Przede wszystkim pozwalają sterować głosowo niektórymi urządzeniami w naszym zakątku, włączyć muzykę bez konieczności odrywania rąk od pracy czy gotowania, więc oferują prawdziwą wartość dodaną.

Cudowny pomysł

Już pisałem o tym, że przed asystentami głosowymi stoi jeden, poważny problem: ludzie nie lubią rozmawiać z komputerem. W przypadku telefonów jest to trudna sytuacja. Dziwne by było rozmawiać z komórką na zewnątrz, z pewnością wiele osób zwróciłoby uwagę, a i tak urządzenie mogłoby poprosić jeszcze o powtórzenie komendy. W domu na takie coś nie można narzekać. Nie dość, że taki dodatek da się wygodnie, bez skrępowania używać, to jeszcze będzie stanowił nie lada atrakcję dla naszych gości.

Za kilka lat takie rozwiązania zostaną spopularyzowane. Internet Rzeczy stanie się rzeczywiście popularny, a sieć 5G pozwoli wszystko połączyć w wielki ekosystem. Z drugiej strony trudno jest to wyrokować. Na dobrą sprawę może się to jeszcze zmienić i nagle skierujemy swój wzrok w coś zupełnie innego, aczkolwiek analitycy jasno mówią, że nasze podniecenie technologią nie zapowiada się mieć końca.

Wymagające jeszcze dopracowania

Na razie różnice z generacji na generację są odczuwalne. Inteligentne głośniki opuściły już fazę testów i teraz muszą sprawdzić się w domach, co jak na razie się udaje. Ich użytkownicy chwalą raczej swoich asystentów. Ciekaw jestem, kiedy przeciętny Kowalski, niezainteresowany na co dzień tymi wszystkimi nowościami, zapragnie posiadać coś takiego w swoim domostwie. Jeżeli to nastąpi, wówczas szykuje się powtórka z lawinowego wzrostu sprzedaży smartfona z 2010-2011 roku.

Taki scenariusz może wydawać się teraz nieszczególnie realistyczny. Należy jednak wspomnieć, że do gry włączyli się Amazon, Google, Sony, Sonos, a wiele się mówi o wejściu Apple. Takie zestawienie daje spore nadzieje. Warto wspomnieć, ze zdaniem analityków Juniper 40% sprzedaży inteligentntch głośników w 2022 będą stanowić modele kosztujące około dolarów.

Produkt jutra

Sam miałem okazję jedynie pobawić się Google Home, ale czy kupiłbym coś takiego do domu? Na razie nie, bo nie widzę w nim sensu, ale w dłuższej perspektywie mogą być niezwykle pomocne przy zarządzaniu Smart Home. Z tej perspektywy nie dziwię się tak optymistycznym prognozom.

źródło: Juniper Research przez Android Headlines