10

Cyanogen Apps Package, czyli CyanogenMod staje się bardziej modularny

Wszyscy uwielbiamy, kiedy producent dostarcza nam wraz z urządzeniem jak najwięcej aplikacji. Dobrze, kiedy to ktoś za nas decyduje, czego chcemy używać. Zwykły użytkownik często sam nie wiem, czego chce. Dlatego z pomocą przychodzą dostawcy sprzętu. Notatnik, antywirus, dwie gry, pogodynka, horoskop – czyż nie cudownie mieć je wszystkie na nowym telefonie? Oczywiście, że nie. […]

Wszyscy uwielbiamy, kiedy producent dostarcza nam wraz z urządzeniem jak najwięcej aplikacji. Dobrze, kiedy to ktoś za nas decyduje, czego chcemy używać. Zwykły użytkownik często sam nie wiem, czego chce. Dlatego z pomocą przychodzą dostawcy sprzętu. Notatnik, antywirus, dwie gry, pogodynka, horoskop – czyż nie cudownie mieć je wszystkie na nowym telefonie?

Oczywiście, że nie. Bloatware to choroba, która toczy od lat rynek pecetów, a od teraz również Androidów. Jest jeden system, któremu to na pewno nie grozi – CyanogenMod. Twórcy właśnie zaprezentowali format Cyanogen Apps Package, dając użytkownikowi możliwość wyboru aplikacji, z których będzie korzystał. Lubicie swojego klienta poczty i nie macie zamiaru się z nim rozstawać? CyanogenMod nie każe Wam przesiadać się na Boxera – chyba, że sami zdecydujecie się go zainstalować. Nie kręcą Was motywy? Nie musicie ich doinstalowywać do systemu. A może wolicie inną galerię niż ta systemowa? To też nie jest problem.

Cyanogen Apps Package (C-Apps) to sposób na pogodzenie dwóch światów: komercyjnego Cyanogen OS oraz otwartego i rozwijanego na wolnych zasadach CyanogenModa. Dotąd największe nowości, zamknięte rozwiązania i usługi rozwijane przez firmę Cyanogen Inc. trafiały przede wszystkim do tego pierwszego. Drugi pozostawał fundamentem – czymś, czym AOSP jest dla Androida. Wbudowanie tutaj tych wszystkich komercyjnych rozwiązań rozwijanych równolegle mogłoby wywołać falę krytyki ze strony społeczności. Zdecydowano się zatem na bezbolesne rozwiązanie i oddano wybór użytkownikowi.

2015-11-12_185142

C-Apps działają jedynie z najnowszym wydaniem CyanogenModa oznaczonym numerkiem 12.1. Pierwotna lista składa się z siedmiu pozycji. Dwie pierwsze to sklep z motywami oraz program pozwalający na używanie ich do modyfikowania wyglądu systemu. Cyanogen opiera swój model biznesowy m.in. na sprzedaży motywów, których obecnie w sklepie jest ponad 200 (a będzie więcej). Siłą rzeczy zatem wciskanie na siłę tych programów do otwartego CyanogenModa nie mogłoby mieć miejsca. AudioFX to rozbudowany equalizer i aplikacja do dostosowywania dźwięku. Dzięki niemu urządzenie potrafi odtwarzać 24-bitowe, bezstratne utwory, podbijać basy i nie tylko. Użytkownik ma do wyboru 13 predefiniowanych ustawień. Galeria z Cyanogen OS poza możliwością zarządzania zbiorem zdjęć pozwala też na integrację z najpopularniejszymi usługami typu Facebook, Google+, Flickr czy Dropbox. Dialer jest natomiast zintegrowany z usługą Truecaller, która pozwala na identyfikowanie nieznanych numerów (1,7 mld telefonów w bazie) – to również efekt komercyjnej współpracy. Listę zamyka klient e-mail Boxer, którego twórcy od niedawna ściśle współpracują z ekipą rozwijającą Cyanogena, a także aplikacja Cyanogen Account dająca dostęp m.in. do usługi lokalizowania i wymazywania zawartości telefonu z poziomu przeglądarki www oraz synchronizacji danych.

2015-11-12_185150

Wszystkie aplikacje zostały udostępnione na osobnej stronie, skąd każdy może je pobrać w postaci plików APK. Czy będą działały na zwykłym Androidzie? Istnieje takie prawdopodobieństwo. W przypadku niektórych mogą być wymagane pewne biblioteki systemu, którymi dysponuje tylko CyanogenMod/Cyanogen OS. Warto samemu się przekonać, które uruchomimy na naszym urządzeniu.

2015-11-12_185157

To nie koniec informacji związanych z Cyanogen Inc. Firma zaprezentowała właśnie swoje plany na rok 2016. Jak nietrudno się domyślić, ambicji im nie brakuje. Przede wszystkim najwięcej uwagi zostanie poświęcone pracom nad CyanogenModem 13, którego pierwsze nieoficjalne kompilacje pojawiły się już na forum XDA. Steve Kondik podczas konferencji zapewniał, że bazujący na Androidzie Marshmallow system będzie w dalszym ciągu elastyczny i konfigurowalny jak dotąd. Komercyjna strona przedsięwzięcia będzie jednak skupiona na budżetowych smartfonach. Cyanogen OS ma zagościć na dużej liczbie smartfonów, których cena będzie wahała się w granicach 75 dolarów. Co jednak ciekawe, planowany jest również debiut flagowca, ale szczegółów na ten temat nie ujawniono, więc możemy się jedynie domyślać.

Z milionowymi inwestycjami, sztabem ludzi z głową na karku Cyanogen staje się coraz bardziej znaczącą siłą na rynku mobilnym. Dobrze jednak, by zamiast okrzyków o „wyrywaniu Androida ze szpon Google’a” serwowali po prostu konkurencyjne i solidne produkty – takie moje ciche życzenie w ich kierunku.