Android

Cortana wyląduje na Androidzie już w lipcu i będzie "aplikacją towarzyszącą" dla Windows 10

TP
Tomasz Popielarczyk
21

Ofensywa Microsoftu trwa w najlepsze. Asystenka głosowa Cortana nie będzie zamknięta wyłącznie do jednej platformy. Więcej, nie będzie zamknięta tylko na platformach Microsoftu, bo trafi również na Androida. W dodatku stanie się to niedługo, bo już w lipcu. Rozpoczyna się zażarta walka o głos użytko...

Ofensywa Microsoftu trwa w najlepsze. Asystenka głosowa Cortana nie będzie zamknięta wyłącznie do jednej platformy. Więcej, nie będzie zamknięta tylko na platformach Microsoftu, bo trafi również na Androida. W dodatku stanie się to niedługo, bo już w lipcu. Rozpoczyna się zażarta walka o głos użytkowników.

Cortana od jakiegoś czasu działa na Windows Phone. Już 29 lipca zobaczymy ją na desktopach za sprawą Windowsa 10. Wczoraj pisałem też o debiucie na konsoli Xbox One. Tymczasem wcześniej (również w lipcu) ma pojawić się wersja dla Androida. Jakiś czas później zobaczymy ją też na iOS. Plan Microsoftu jest bardzo ambitny i zakłada zdominowanie wiodących platform. Ma ku temu predyspozycje, bo póki co Cortana wydaje się być  najbardziej zaawansowanym spośród wszystkich asystentów głosowych na rynku.

W zapowiedzi na blogu Microsoftu czytamy, że Cortana będzie aplikacją towarzyszącą systemowi Windows 10. Można się zatem spodziewać, że sam program pozwoli nam na daleko idącą komunikację smartfona z desktopem, a z czasem pewnie również z konsolą Xbox One. Niewykluczone też, że Microsoft ograniczy jej użyteczność tylko do użytkowników korzystających z nowego systemu. W każdym razie Cortana będzie bazować wszędzie na tych samych danych, synchronizować je i oferować te same doświadczenia użytkownikowi.

Przykład? Ustawiamy w drodze do pracy przypomnienie o spotkaniu. Cortana powiadamia nas na służbowym komputerze z Windowsem. Wracając do domu każemy jej powiadomić nas o opłaceniu rachunków. Wieczorem, grając na Xboksie otrzymujemy przypomnienie. Takich scenariuszy można nakreślić całą masę. Spójność i uniwersalność tego rozwiązania są niesamowite.

Bardzo cenie Google Now i z aktualizacji na aktualizację zaczynam dostrzegać jego możliwości. Cortana wydaje się być jednak produktem o wiele lepiej przemyślanym, a przede wszystkim sprawia wydaje się naturalniejsza. Google Now to suche informacje, powiadomienia i komunikaty. Cortana to imitacja sztucznej inteligencji - asystentka odpowiadająca naturalnym językiem, żartująca i starająca się być na tyle prawdziwa, na ile to w przypadku takiej aplikacji możliwe. W połączeniu z dostępnością na wielu platformach wydaje się być o wiele bardziej atrakcyjna. Tutaj jednak pojawia się zasadniczy problem - dostępność. Kiedy Google Now sukcesywnie staje się coraz bardziej funkcjonalny w Polsce, o Cortanie możemy ciągle pomarzyć. Niestety nie zanosi się na to, aby w niedalekiej przyszłości uległo to zmianie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu