28

Wciąż nie używacie Twittera? Może najwyższy czas dać mu szansę

Popularność Twittera w Polsce jest dyskusyjna. Z jednej strony trudno powiedzieć, by polsky użytkownicy internetu nie korzystali z tego serwisu, z drugiej porównywanie go z Facebookiem od razu stawia Twittera na przegranej pozycji. Myślę, że po części wynika to z niewiedzy - dlatego dla tych, którzy wciąż nie wiedzą o co chodzi z całym tym Twitterem, przygotowałem wyjaśnienia.

Co to jest Twitter?

Twitter to amerykańska platforma społecznościowa, często nazywana również serwisem informacyjnym tworzonym przez użytkowników. Trudno jednoznacznie przychylić się tylko do jednej definicji, w przeciwieństwie do Facebooka nie stawia bowiem tak mocno na aspekt społecznościowy. Konta użytkowników nie mają albumów ze zdjęciami, nikt nie tworzy zamkniętych grup dyskusyjnych ani nie odhacza miejsc, które odwiedził. I choć oczywiście na Twitterze pojawia się cała masa dyskusji, to jednak z uwagi na długość jednego tweeta, przyjęło się publikować w serwisie krótkie notki informacyjne – robili to zarówno zwykli użytkownicy, jak również firmy, gwiazdy czy serwisy newsowe. Przez wiele lat limit znaków przypadających na jednego tweeta wynosił 140, dopiero niedawno został on podwojony.

Twittera w marcu 2006 roku stworzyli Jack Dorsey, Noah Glass, Biz Stone i Evan Williams, a usługa wystartowała kilka miesięcy później, bo w lipcu tego samego roku. Popularność Twittera rosła w imponującym tempie i już 6 lat po starcie mówiło się o 100 milionach użytkowników i 340 milionach tweetów dziennie.

Jak zacząć korzystać z Twittera?

Czy samego czytania wpisów w serwisie Twitter nie jest konieczne zakładanie konta. Tweety często są osadzane w artykułach, które można znaleźć w sieci, nie trzeba więc nawet wchodzić na samą platformę. Jeśli jednak chcecie z niej korzystać czynnie, w tym przede wszystkim móc odpowiadać autorom na ich posty, należy założyć konto. Założenie konta w serwisie Twitter jest banalnie proste i zajmuje dosłownie chwilę.

Swój profil w usłudze możemy edytować, choć w przeciwieństwie do innych serwisów społecznościowych, możliwości są skromne. Na samym początku określamy nazwę konta, co jest o tyle istotne że jeśli ktoś będzie chciał nas oznaczyć, skorzysta właśnie z tej nazwy umieszczając ją po znaku @. W informacjach o profilu pojawia się imię (lub imię i nazwisko jeśli wolicie), krótkie pole “o mnie”, lokalizacja, strona internetowa i data urodzenia. Do tego możemy ustawić zdjęcie profilowe i zdjęcie w tle. Jeśli nie zdecydujemy się na to pierwsze, zamiast fotki pojawi się szara grafika postaci. Wcześniej były to jajka – warto pamiętać, że profile bez zdjęć często uznawane są za boty lub profile nieaktywne.

Samo założenie konta nie sprawi jednak, że zaczną się wyświetlać interesujące nas treści. Kolejnym krokiem jest stworzenie swojej osi czasu – polega to na zaobserwowaniu wybranych profili na Twitterze. Od tego czasu będziemy widzieć w naszym “feedzie” treści zamieszczane przez te właśnie profile – niestety nie wszystkie, algorytmy Twittera działają w dziwny sposób i często wypychają do przodu nieistotne informacje, takie jak na przykład polubienie jakiegoś tweeta przez obserwowany profil, a zapominają by wyświetlić nam jego własny wpis. Dlatego czasem warto samodzielnie przejrzeć publikacje obserwowanego profilu, o ile oczywiście zależy nam by widzieć wszystko.

Zobacz też: Jak zweryfikować konto na Twitterze?

Twitter ma mechanizm pomagający w zbudowaniu bazy obserwowanych profili – usługa może na przykład znaleźć nam profile znajomych bazując na kontaktach ze skrzynki e-mail, o ile oczywiście owe kontakty posiadają konto na Twitterze. Są też generowane przez automat sugestie, które dobierane są na podstawie dotychczas obserwowanych przez nas profili. Jest też oczywiście mechanizm sugerujący obserwowanie popularnych kont.

Jeśli lubicie porządek, możecie skorzystać z mechanizmu List, który organizuje śledzone profile w grupy, na przykład tematyczne.

Jak tworzyć tweety?

Kiedy wiecie już czym chcecie się podzielić ze światem, wystarczy stuknąć w ikonę nowego tweeta, wpisać jego treść i opublikować. Poza tekstem (280 znaków) możecie wstawić tam też linki, obrazki, gify, ankiety – można również dodać lokalizację (nie ma jednak listy miejsc w pobliżu, najczęściej więc jako lokalizacja zostanie wybrane miasto, w którym jesteście). W tweetcie można również oznaczyć inne konta dodając symbol “@”. I tyle. Proste, prawda? W tweetach stosuje się też często #treść, czyli hasztagi – dzięki nim Wasz wpis wpadnie do worka tematycznego, dzięki czemu łatwiej go będzie po takim hasztagu znaleźć (lub wyciszyć dane hasło by się w naszym feedzie nie pojawiało). Cudze tweety można również puszczać dalej (retweet) z komentarzem lub bez oraz oczywiście na nie odpowiadać.

Na jakim urządzeniu można używać Twittera?

Mamy tu dużą dowolność. Można korzystać z Twittera bezpośrednio przez stronę www lub pobrać oficjalną lub nieoficjalne aplikacje na systemy Windows, Linux i MacOS. Appki są również dostępne na iOS oraz Androida, w związku z czym nie ma najmniejszych problemów w korzystaniu z serwisu na urządzeniach mobilnych. Istnieje też oczywiście wiele lepszych lub gorszych aplikacji zewnętrznych, z poziomu którego można obsługiwać swoje konto na Twitterze. Wiele z nich daje dodatkowe opcje lub jest czytelniejsza niż standardowa aplikacja TT. Tweetbot, Plume, TweetCaster, TweetDeck – jeśli szukacie alternatywy do obsługi swojego konta, na pewno bez problemu znajdziecie coś fajnego.

Skąd wzięła się popularność Twittera?

Twitter przez długie lata był platformą, która oferowała możliwość publikowania krótkich, bo liczących jedynie 140 znaków notek. Oznaczało to, że użytkownik miał bardzo mało miejsca na zawarcie ciekawej treści. Nie było więc miejsca na lanie wody, a jedynie konkretną wiadomość – co oczywiście podobało się użytkownikom sieci szukającym tu konkretnych informacji. Celne przemyślenia, cięte riposty, często dużo konkretnej treści w skromnej formie – coś zupełnie innego niż na Facebooku, gdzie publikujący mieli zdecydowanie więcej miejsca na swoje słowne popisy. Wpisy z Twittera szybko przyjęły się w mediach, również tych klasycznych – krótkie, łatwe do umieszczenia we własnym materiale wpisy polubiły też telewizje. Również te polskie, gdzie tweety polityków dawały duże pole do własnej interpretacji treści. Często jeszcze zabawniejsze okazywały się dyskusje popularnych osób, które obsługując swoje konta samodzielnie, często najpierw pisały, a potem dopiero myślały czy to ma sens, dlatego też z wpisu na TT wybuchła niejedna afera.

Dla zwykłego szarego użytkownika to jednak miejsce, gdzie można szybko trafić na ciekawe treści lub wziąć udział w ciekawej dyskusji. Przyjęło się uważać, że Twitter to miejsce, gdzie liczy się przede wszystkim treść a nie ozdobniki w postaci zdjęć czy filmików (jak na przykład na FB). Samo użytkowanie serwisu jest również banalnie proste.

A Wy używacie Twittera? Jeśli tak, to czynnie, czy jedynie biernie? A może kompletnie Was ten serwis nie interesuje i w ogóle nie planujecie się tam pojawiać?