19

Był e-handel, były e-usługi, pora na e-zdrowie

Przyzwyczailiśmy się już do zakupów w internecie oraz usług ułatwiających codzienne zadania (w pracy i nie tylko). Oba te rynki ciągle szybko rosną, ale panuje w nich mordercza konkurencja. Wygląda na to, że jest jednak nisza, która nie została jeszcze zbytnio zagospodarowana. Zdrowie. Większość z nas narzeka na publiczną służbę zdrowia i często korzysta z […]

Przyzwyczailiśmy się już do zakupów w internecie oraz usług ułatwiających codzienne zadania (w pracy i nie tylko). Oba te rynki ciągle szybko rosną, ale panuje w nich mordercza konkurencja. Wygląda na to, że jest jednak nisza, która nie została jeszcze zbytnio zagospodarowana. Zdrowie.

Większość z nas narzeka na publiczną służbę zdrowia i często korzysta z tej prywatnej – wg badania CBOS robi to prawie połowa Polaków. Robimy to głównie ze względu na krótszy czas oczekiwania na wizytę (66% odpowiedzi), dogodniejsze terminy wizyt (22%) i wyższe kompetencje lekarzy leczących prywatnie (22%). W skrócie: chcemy dobrego lekarza, do którego umówimy się szybko, wygodnie i w dogodnym dla siebie terminie. Jak najłatwiej to wszystko załatwić? Przez internet. Serwis ZnanyLekarz.pl udostępnił swoje statystyki, które pokazują, w jaki sposób Polacy umawiają wizyty online. Serwis działa już od 2007 roku, ale funkcję rezerwowania wizyt online wprowadził dopiero w lipcu 2012. Od tamtej pory użytkownicy umówili już ponad 80 tys. wizyt. Analiza statystyk tak dużego serwisu mówi wiele o tym, jak Polacy korzystają z prywatnej służby zdrowia.

Najciekawsze dane:

63% wizyt umówiły kobiety – wbrew stereotypowemu postrzeganiu kobiet jako mniej obeznanych z nowymi technologiami, to one znacznie częściej korzystają z możliwości umawiania się na wizyty online.

Wizyty umawiamy w godzinach pracy – zdecydowana większość wizyt rezerwowana jest w godzinach, gdy większość z nas jest w pracy. Trzeba przyznać, że robienie tego na komputerze (nawet jeśli służbowym) jest przynajmniej dyskretniejsze niż telefoniczne umawianie się do lekarza o wstydliwej specjalizacji, gdy siedzimy w open-space’ie otoczeni przez współpracowników ;)

Ginekolodzy rządzą – biorąc pod uwagę, że to kobiety najczęściej umawiają wizyty, nie dziwi, że najwięcej wizyt umawianych jest do ginekologów (ponad 23%). Co ciekawe, ginekolog to także druga najpopularniejsza specjalizacja wśród… męskich użytkowników serwisu (ludzie ze ZnanyLekarz.pl tłumaczą to tym, że zdarza się, że mężczyźni umawiają wizyty dla swoich partnerek i/lub część ginekologów ma więcej niż jedną specjalizację).

infografika

W całej analizie i infografice brakuje mi jedynie przedziału wiekowego, który mógłby także wiele powiedzieć o korzystających z serwisu. Podejrzewam, że korzystają z niego głównie młodzi ludzie, którzy w odróżnieniu od swoich rodziców częściej korzystają z internetu.

Osobiście miałem już okazję skorzystać już z serwisu znanylekarz.pl i jestem z niego bardzo zadowolony. Trzeba zauważyć, że katalog profesji jak i liczba zgłoszonych lekarzy oraz coraz większa liczba lekarzy, u których możemy się dzięki serwisowi zapisać oznacza, że coraz więcej osób z naszego społeczeństwa korzysta z tego serwisu. Najbardziej kontrowersyjna opcja tego serwisu – możliwość oceny lekarza – jest głównym atutem, który mnie przyciągnął do tego serwisu i myślę, że nie tylko mnie.

Warto wspomnieć, że rok temu fundusz RTAventures zainwestował w znanylekarz.pl 3 miliony PLN  o czym pisał Grzegorz.

UPDATE: RTAventures było jednym z inwestorów. Zainwestowali również Point Nine z Berlina i Piton Capital z Londynu.