Seriale

Łowca androidów powróci w formie serialu. Amazon pracuje nad Blade Runner 2099

Kamil Świtalski
5

Amazon pracuje nad serialem w uniwersum Łowcy Androida. Blade Runner 2099 trafi na ich platformę Prime Video.

Łowca androidów to film kultowy. Pierwsza część zestarzała się godnie i wciąż ogląda się ją z ogromną przyjemnościa. Druga — czyli Blade Runner 2049, także okazała się ogromnym hitem. W ogóle mnie to nie dziwi, bo futurystyczne miasta skąpane w kolorowym blasku ekranów i neonów nigdy nie wychodzą z mody. Najnowsza odsłona serii, czyli serial Blade Runner 2099, także zapowiada się ciekawie. Jak informuje redakcja Deadline, twórcy serialu najprawdopodobniej osadzą akcję 50 lat po wydarzeniach które oglądaliśmy w sequelu kultowego filmu.

Blade Runner 2099 — serial od Amazonu, którego producentem będzie sam Ridley Scott

Ridley Scott był reżyserem pierwszego Blade Runnera — tym razem miałby się wcielić w rolę producenta wykonawczego. Na tę chwilę nie znamy też jeszcze żadnych szczegółów związanych z fabułą nadchodzącego serialu. Jedyny co możemy założyć to fakt, że akcja będzie się toczyć 50 lat po wydarzeniach z drugiego filmu. Sami twórcy nie dzielą się jeszcze szczegółami dotyczącymi historii, mówią jednak, że będą chcieli utrzymać ducha poprzedników. Co to oznacza w praktyce? Okaże się, kiedy będziemy już mogli obejrzeć serial. Na tę chwilę mówią o "podtrzymaniu intelektu, motywów i ducha swoich filmowych poprzedników". I ja odczytuję to jako zapowiedź przepięknych, skąpanych w kolorowym blasku ekranów, obrazków oraz trzymającej w napięciu do samego końca historii.

Amazon nie podaje jeszcze żadnych szczegółów dotyczących ich najnowszej produkcji. Nie wiemy ani o czym będzie serial, ani też... kiedy trafi na ekrany telewizorów. Ale jako że noirowe produkcje science fiction są dzięki hajpowi na Cyberpunka w modzie (kilka dni temu na Netflixie zadebiutowała zresztą animacja - Cyberpunk: Edgerunners, a skoro jesteśmy przy animacjach to warto też pamiętać o debiutującym minionej jesieni Blade Runner: Black Lotus), to wszyscy kują żelazo póki gorące. Ale myślę że ta ponadczasowa estetyka sprawdzi się zawsze — i nie będę jedynym, który nowy serial w uniwersum powitają z otwartymi ramionami.

Jak jednak powszechnie wiadomo, każda re-interpretacja, kontyuacja czy też spin-off kultowych dzieł wywołuje też ogromną falę goryczy wśród największych fanów, co widać idealnie na przykładzie Pierścieni Władzy i tego jak są punktowane przez niezadowolonych. Nie mam żadnych watpliwości, że tutaj będzie podobnie — i nie ważne jak twórcy będą się starać, nie uda im się wszystkich zadowolić. Sam jestem zaintrygowany - i tak długo jak nie będą rozciągać serialu w nieskończoność, historia będzie spójna a świat równie hipnotyzujący co ten który znamy z filmów - obejrzę go z przyjemnością. A skoro mowa o produkcji Amazona, to prawdopodobnie finanse nie stanowią żadnego problemu, dlatego też wypatruję już daty premiery - i pierwszych szczegółów związanych z fabułą.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu