Apple

Apple straciło ważnego pracownika. Nie podobała mu się polityka firmy

PK
Piotr Kurek
10

Apple mierzy się z krytyką ze strony pracowników, którym nie podoba się polityka giganta związana z powrotami do biur. W ostatnim czasie z firmą pożegnał się jeden z kluczowych inżynierów zajmujących się Sztuczną Inteligencją.

Źródło: 9to5Mac

Jak informuje Zoë Schiffer z serwisu The Verge, z Apple odejść miał Ian Goodfellow - dyrektor ds. nauczania maszynowego, które wspiera rozwój Sztucznej Inteligencji i asystenta głosowego Siri. Goodfellow miał zrezygnować ze swojej posady ze względu na politykę firmy zakładającą, że już w maju wielu pracowników korporacyjnych musi wrócić do pracy do swoich biur. Dziennikarka dodaje, że w notatce przesłanej swoim współpracownikom, Goodfellow miał przekazać, że jest przekonany, że większa elastyczność pracy byłaby najlepszym rozwiązaniem dla jego zespołu. To z pewnością spory problem dla Apple. Ian Goodfellow dołączył do firmy w 2019 r. przechodząc z Google. Wcześniej pracował m.in. przy projektach związanych z OpenAI. Jest też twórcą GAN (Generative Adversarial Network) - generatywnych sieci współzawodniczących stosowanych w mechanizmach uczenia maszynowego.

Kwestia powrotu do pracy w biurze to ostatnio często podnoszony temat. I widać, Apple będzie musiało się mierzyć z tego typu decyzjami. Tym bardziej, że to z pewnością nie pierwsze i nie ostatnie odejście z pracy ze względu na politykę firmy. Warto tu przypomnieć postulaty i pytania, jakie pracownicy Apple stawiają swoim przełożonym. W otwartym liście udostępnionym w zeszłym roku, który jest częścią ruchu Apple Together, podnoszone są ważne, z ich punktu widzenia, kwestia mające mieć ogromne znaczenie dla dalszej współpracy. Pod listem mają podpisywać się nie tylko pracownicy korporacyjni, ale także i ci pracujący w sklepach Apple Store, w dziale Apple Care (pomoc techniczna) i na innych stanowiskach.

Wszystkim naszym klientom mówimy, jak doskonałe są nasze produkty do pracy zdalnej, a sami nie potrafimy ich używać do pracy zdalnej? Jak możemy oczekiwać od naszych klientów, że potraktują to poważnie? Jak możemy zrozumieć problemy związane z pracą zdalną i wprowadzać ich rozwiązania, jeżeli nie możemy ich testować w prawdziwych warunkach?

Pracownicy Apple nie chcą wracać do biur. Bez pracy zdalnej, nie chcą w ogóle pracować

Choć oficjalnie nie słychać o masowych odejściach z Apple, ostatnie doniesienia sugerują, że część pracowników zwyczajnie wraca do swoich biur - głównie w obrębie kompleksu Apple Park w Cupertino. Firma do pracy hybrydowej podchodzi w sposób elastyczny, ale dla wielu jest zbyt restrykcyjny. Już od 23 maja będą musieli obowiązkowo stawiać się w pracy w poniedziałki, wtorki i czwartki. Pozostałe dni mogą przepracować w swoich domach. Nie ma też żadnych komunikatów, by coś w tym temacie się zmieniło. Covid, który w wielu krajach wciąż daje o sobie znać - w szczególności w Chinach i tamtejszych rejonach Azji, dla zachodnich państw staje się tematem podrzędnym i wiele firm decyduje się na powrót do tradycyjnego tygodnia pracy.

Są też tacy, którzy nie zamierzają powracać do tradycji sprzed pandemii. Tak jest w przypadku AirBnb. Firma pozwoli większości pracownikom pozostać w trybie zdalnym. Bez zmniejszenia wynagrodzenia. Oznacza to także, że będą mogli oni zmieniać swoje miejsce zamieszkania, na bardziej korzystne finansowo i zachować swoje dotychczasowe wypłaty. A te, jak wiadomo, w okolicach Doliny Krzemowej wystarczają na dużo mniej, niż w innych częściach Stanów Zjednoczonych, a nawet innych państw.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu