Apple

Apple chce mieć lepiej zabezpieczone urządzenia. Patent już jest, teraz czekamy na wcielenie go w życie

Kamil Świtalski
3

Bardziej odporne na wycięcia i zarysowania urządzenia od Apple? Patent już jest, teraz... pozostaje mieć nadzieję, że szybko zostanie wcielony w życie!

O tym że współczesnej elektronice daleko do odporności ich przodków mówi się non-stop. Zresztą wystarczy sięgnąć po konstrukcje sprzed dwudziestu-trzydziestu lat, by przekonać się, że to zupełnie inna jakość tworzywa, a przez dużo mniej skomplikowane układy i wykorzystywane inne technologie, istnieje duża szansa że nawet przechowywane w fatalnych warunkach będą działać bez problemu. Współczesne telefony czy komputery są dużo bardziej kruche: wystarczy chwila nieuwagi i przywita nas pęknięty ekran. Drobne zarysowania czy wgniecenia aluminiowej obudowy także nie są czymś niespotykanym. Apple ma pomysł na lepsze zabezpieczenie swoich urządzeń, ba, zdążyło go już nawet opatentować. Problem polega jednak na tym, że nie wiadomo ile przyjdzie nam poczekać na wcielenie go w życie...

Urządzenia od Apple, których nie porysujemy i nie wygniemy

Wniosek patentowy gigant wypełnił w marcu zeszłego roku — ale dopiero teraz ujrzał on światło dzienne. Skupia się on na dwóch aspektach ich ochrony: wyginaniu i rysowaniu się. Zarysowanie idealnej aluminiowej obudowy czy szklanego ekranu to żadna większa sztuka -- czasami wystarczy tylko chwila nieuwagi. W kwestii wyginania się urządzeń Apple też ma już spore doświadczenie — pamiętacie jeszcze tzw. bendgate, kiedy to iPhone 6 się... wginały? W kolejnych wcieleniach swoich słuchawek firma nie popełniła już tych samych błędów konstrukcyjnych, ale teraz ma zupełnie inny pomysł na ich ochronę.

Firma opatentowała wykończenie, które miałoby uodpornić sprzęty na ścieranie i wszelkiej maści zarysowania. Całość opierać miałaby się na dwóch warstwach: wewnętrznej, metalicznej, na którą miałaby zostać nałożona kolejna: twarda, której bazą byłby materiał ceramiczny albo substancja bazująca na węglu z twardością porównywalną do tej z diamentów. Według złożonego patentu: zewnętrzna warstwa miałaby mieć od 0,5 do 3 mikrometrów grubości, zaś ta znajdująca się bezpośrednio pod nią mierzyć by miała od 8, do 30 mikrometrów. Wszystkie te zabezpieczenia nakładane byłyby już bezpośrednio na warstwę farby, a to z kolei otwiera nam drzwi do całego szeregu warstw kolorystycznych. A jak wiadomo — Apple lubi mieć w tej kwestii wolną rękę (przypominam, że  iPhone Xr dostępny będzie w czerni, bieli, błękicie, różu, żółci i czerwieni!).

O ile takie usprawnienia w smartfonach byłyby na wagę złota, o tyle jeszcze bardziej nie mogę doczekać się ich w przypadku komputerów. Jasne, to telefony są urządzeniami które cały czas kładziemy na stołach i niby łatwiej jest je zarysować: tutaj jednak wielu użytkowników decyduje się na etui, folie ochronne itp. W przypadku komputera wielu użytkowników przenosi go jednak po prostu w przeznaczonej do tego kieszeni plecaka — i wygoda gra tutaj pierwsze skrzypce. Dodatkowa warstwa ochronna w formie dopasowanego etui byłaby tam jak najbardziej wskazana. No ale miło byłoby nie musieć się o nią martwić, skoro równie efektywną ochronę mógłby zapewnić nam producent, prawda?

Tak czy inaczej: czekam. Na nowe, bardziej odporne, Gorilla Glass 6 i... tak naprawdę wszelkiej maści usprawnienia zapewniające większą odporność współczesnej elektronice!

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu