Apple

Apple nokautuje : sprzedaż iPhonów wzrosła o 46%. 18 miliardów dolarów zysku w kwartale!

GM
Grzegorz Marczak
83

Apple opublikowało swoje wyniki finansowe. I wiecie co? To już robi się nudne bo znowu to zrobili. Przebili wszystkie szacunki co do wyników za pierwszy kwartał osiągając 74,6 miliarda dolarów przychodu oraz 18 miliardów dolarów zysku. Dla porównania w anagogicznym okresie poprzedniego roku przychód...

Apple opublikowało swoje wyniki finansowe. I wiecie co? To już robi się nudne bo znowu to zrobili. Przebili wszystkie szacunki co do wyników za pierwszy kwartał osiągając 74,6 miliarda dolarów przychodu oraz 18 miliardów dolarów zysku. Dla porównania w anagogicznym okresie poprzedniego roku przychód wynosił 57,6 miliarda a zysk był na poziomie 13,1 miliarda dolarów.

Ten spektakularny sukces Apple ma tylko jednego ojca i jest nim iPhone. W Q12015 sprzedaż iPhonów osiągnęła 74,5 miliona sztuk, iPad sprzedał się słabiej niż przed rokiem osiągając 21,4 miliona sztuk (spadek o ponad 17% w porównaniu z analogicznym okresem 2014). Sprzedaż komputerów była na poziomie 5,5 miliona sztuk

Apple opublikowało swoje wyniki finansowe. I wiecie co? To już robi się nudne bo znowu to zrobili. Przebili wszystkie szacunki co do wyników za pierwszy kwartał osiągając 74,6 miliarda dolarów przychodu oraz 18 miliardów dolarów zysku. Dla porównania w anagogicznym okresie poprzedniego roku przychód wynosił 57,6 miliarda a zysk był na poziomie 13,1 miliarda dolarów.

Ten spektakularny sukces Apple ma tylko jednego ojca i jest nim iPhone. W Q12015 sprzedaż iPhonów osiągnęła 74,5 miliona sztuk, iPad sprzedał się słabiej niż przed rokiem osiągając 21,4 miliona sztuk (spadek o ponad 17% w porównaniu z analogicznym okresem 2014). Sprzedaż komputerów była na poziomie 5,5 miliona sztuk

74,5 miliona sprzedanych iPhonów to absolutny rekord kwartalnej sprzedaży Apple. Pokazuj to też, jak bardzo ważną zmianą było wprowadzenie dwóch dużych modeli telefonów czyli iPhone 6 i iPhone 6 Plus, wydaje się że Apple aż za długo czekało z tą "innowacją". Skąd jednak pochodzi aż tak gigantyczny skok sprzedaży? Analitycy sugerują, że Apple pierwszy raz sprzedało w Chinach więcej smartphonów niż w USA. Apple zaprzeczyło jednak tym doniesieniom.

Chiny to jednak bardzo znaczący element wyników Apple. W raportowanym kwartale całkowita sprzedaż w China przyniosła Apple ponad 16 miliardów dolarów co stanowi wzrost o 70% w porównaniu do tego samego kwartału rok wcześniej

Problemy Apple zaczynają się natomiast tam gdzie iPhona nie ma (o ile oczywiście przy takich wynikach można mówić o jakichkolwiek problemach). Sprzedaż iPada cały czas maleje, 17 procent mniej niż przed rokiem to dość duży spadek i podobnie jak w przypadku iPhona może być też spowodowany tym że produkt ten nie doczekał się jeszcze tak znaczącej zmiany jak to miało miejsce w przypadku smartpona. Tablet nie jest też urządzeniem pierwszej potrzeby i widać, że wiele osób nie decyduje się na częstą wymianę swojego iPada na nowszy model (szczególnie, że naprawdę trudno jest zauważyć różnicę między niektórymi modelami).

Jak widać na powyższym wykresie Apple powoli staj się firmą jednego produktu. Z 74,6 miliarda dolarów, aż 51 miliardów to zasługa iPhona. Reszta jest podzielona pomiędzy słabnącego iPada i lekkie wzrosty jeśli chodzi sprzedaż Maków.

Gdyby to nie było Apple to można by powiedzieć, że jest to dość groźna sytuacja. Apple jednak doskonale wie jak kreować sprzedaż swojego głównego produktu i nie pozwoli sobie w tym względzie na jakiekolwiek większe wpadki. Ma też za sobą grono wiernych klientów, którzy wesprą firmę niezależnie od tego jaki będzie kolejny model telefonu/ tabletu czy komputera. Ten "twardy elektorat" jest czymś czego mogą pozazdrościć tej firmie konkurenci.

Przed nami jeszcze jedno ważne wydarzenie jeśli chodzi o Apple czyli wprowadzenie na rynek iWatcha, wprawdzie produkt ten osobiście nie przypadł mi do gustu to jednak patrząc na grono fanów, jego cenę i potencjalną marżę może to być kolejny element poprawiający i tak niesamowite wyniki firmy. CEO Apple zapowiedział, że zegarek od Apple pojawi się dopiero w kwietniu (wiele osób spodziewało się premiery wcześniej)

Na koniec jedna ważna uwaga. Cokolwiek by nie mówić o Cooku to wyniki firmy pokazują, że jest on godnym następcą Jobsa (nawet jeśli nie tak bardzo charakterystycznym i charyzmatycznym)

Ps. Te śliczne interaktywne wykresy znalazłem na Techcrunch.com (fajnie, że się nimi dzielą i można je wykorzystać)

74,5 miliona sprzedanych iPhonów to absolutny rekord kwartalnej sprzedaży Apple. Pokazuj to też, jak bardzo ważną zmianą było wprowadzenie dwóch dużych modeli telefonów czyli iPhone 6 i iPhone 6 Plus, wydaje się że Apple aż za długo czekało z tą "innowacją". Skąd jednak pochodzi aż tak gigantyczny skok sprzedaży? Analitycy sugerują, że Apple pierwszy raz sprzedało w Chinach więcej smartphonów niż w USA. Apple zaprzeczyło jednak tym doniesieniom.

Chiny to jednak bardzo znaczący element wyników Apple. W raportowanym kwartale całkowita sprzedaż w China przyniosła Apple ponad 16 miliardów dolarów co stanowi wzrost o 70% w porównaniu do tego samego kwartału rok wcześniej

Problemy Apple zaczynają się natomiast tam gdzie iPhona nie ma (o ile oczywiście przy takich wynikach można mówić o jakichkolwiek problemach). Sprzedaż iPada cały czas maleje, 17 procent mniej niż przed rokiem to dość duży spadek i podobnie jak w przypadku iPhona może być też spowodowany tym że produkt ten nie doczekał się jeszcze tak znaczącej zmiany jak to miało miejsce w przypadku smartpona. Tablet nie jest też urządzeniem pierwszej potrzeby i widać, że wiele osób nie decyduje się na częstą wymianę swojego iPada na nowszy model (szczególnie, że naprawdę trudno jest zauważyć różnicę między niektórymi modelami).

Apple opublikowało swoje wyniki finansowe. I wiecie co? To już robi się nudne bo znowu to zrobili. Przebili wszystkie szacunki co do wyników za pierwszy kwartał osiągając 74,6 miliarda dolarów przychodu oraz 18 miliardów dolarów zysku. Dla porównania w anagogicznym okresie poprzedniego roku przychód wynosił 57,6 miliarda a zysk był na poziomie 13,1 miliarda dolarów.

Ten spektakularny sukces Apple ma tylko jednego ojca i jest nim iPhone. W Q12015 sprzedaż iPhonów osiągnęła 74,5 miliona sztuk, iPad sprzedał się słabiej niż przed rokiem osiągając 21,4 miliona sztuk (spadek o ponad 17% w porównaniu z analogicznym okresem 2014). Sprzedaż komputerów była na poziomie 5,5 miliona sztuk

74,5 miliona sprzedanych iPhonów to absolutny rekord kwartalnej sprzedaży Apple. Pokazuj to też, jak bardzo ważną zmianą było wprowadzenie dwóch dużych modeli telefonów czyli iPhone 6 i iPhone 6 Plus, wydaje się że Apple aż za długo czekało z tą "innowacją". Skąd jednak pochodzi aż tak gigantyczny skok sprzedaży? Analitycy sugerują, że Apple pierwszy raz sprzedało w Chinach więcej smartphonów niż w USA. Apple zaprzeczyło jednak tym doniesieniom.

Chiny to jednak bardzo znaczący element wyników Apple. W raportowanym kwartale całkowita sprzedaż w China przyniosła Apple ponad 16 miliardów dolarów co stanowi wzrost o 70% w porównaniu do tego samego kwartału rok wcześniej

Problemy Apple zaczynają się natomiast tam gdzie iPhona nie ma (o ile oczywiście przy takich wynikach można mówić o jakichkolwiek problemach). Sprzedaż iPada cały czas maleje, 17 procent mniej niż przed rokiem to dość duży spadek i podobnie jak w przypadku iPhona może być też spowodowany tym że produkt ten nie doczekał się jeszcze tak znaczącej zmiany jak to miało miejsce w przypadku smartpona. Tablet nie jest też urządzeniem pierwszej potrzeby i widać, że wiele osób nie decyduje się na częstą wymianę swojego iPada na nowszy model (szczególnie, że naprawdę trudno jest zauważyć różnicę między niektórymi modelami).

Jak widać na powyższym wykresie Apple powoli staj się firmą jednego produktu. Z 74,6 miliarda dolarów, aż 51 miliardów to zasługa iPhona. Reszta jest podzielona pomiędzy słabnącego iPada i lekkie wzrosty jeśli chodzi sprzedaż Maków.

Gdyby to nie było Apple to można by powiedzieć, że jest to dość groźna sytuacja. Apple jednak doskonale wie jak kreować sprzedaż swojego głównego produktu i nie pozwoli sobie w tym względzie na jakiekolwiek większe wpadki. Ma też za sobą grono wiernych klientów, którzy wesprą firmę niezależnie od tego jaki będzie kolejny model telefonu/ tabletu czy komputera. Ten "twardy elektorat" jest czymś czego mogą pozazdrościć tej firmie konkurenci.

Przed nami jeszcze jedno ważne wydarzenie jeśli chodzi o Apple czyli wprowadzenie na rynek iWatcha, wprawdzie produkt ten osobiście nie przypadł mi do gustu to jednak patrząc na grono fanów, jego cenę i potencjalną marżę może to być kolejny element poprawiający i tak niesamowite wyniki firmy. CEO Apple zapowiedział, że zegarek od Apple pojawi się dopiero w kwietniu (wiele osób spodziewało się premiery wcześniej)

Na koniec jedna ważna uwaga. Cokolwiek by nie mówić o Cooku to wyniki firmy pokazują, że jest on godnym następcą Jobsa (nawet jeśli nie tak bardzo charakterystycznym i charyzmatycznym)

Ps. Te śliczne interaktywne wykresy znalazłem na Techcrunch.com (fajnie, że się nimi dzielą i można je wykorzystać)

Jak widać na powyższym wykresie Apple powoli staj się firmą jednego produktu. Z 74,6 miliarda dolarów, aż 51 miliardów to zasługa iPhona. Reszta jest podzielona pomiędzy słabnącego iPada i lekkie wzrosty jeśli chodzi sprzedaż Maków.

Gdyby to nie było Apple to można by powiedzieć, że jest to dość groźna sytuacja. Apple jednak doskonale wie jak kreować sprzedaż swojego głównego produktu i nie pozwoli sobie w tym względzie na jakiekolwiek większe wpadki. Ma też za sobą grono wiernych klientów, którzy wesprą firmę niezależnie od tego jaki będzie kolejny model telefonu/ tabletu czy komputera. Ten "twardy elektorat" jest czymś czego mogą pozazdrościć tej firmie konkurenci.

Przed nami jeszcze jedno ważne wydarzenie jeśli chodzi o Apple czyli wprowadzenie na rynek iWatcha, wprawdzie produkt ten osobiście nie przypadł mi do gustu to jednak patrząc na grono fanów, jego cenę i potencjalną marżę może to być kolejny element poprawiający i tak niesamowite wyniki firmy. CEO Apple zapowiedział, że zegarek od Apple pojawi się dopiero w kwietniu (wiele osób spodziewało się premiery wcześniej)

Na koniec jedna ważna uwaga. Cokolwiek by nie mówić o Cooku to wyniki firmy pokazują, że jest on godnym następcą Jobsa (nawet jeśli nie tak bardzo charakterystycznym i charyzmatycznym)

Ps. Te śliczne interaktywne wykresy znalazłem na Techcrunch.com (fajnie, że się nimi dzielą i można je wykorzystać)

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hot