Komputery i laptopy

Radeon RX 7900 XTX i XT z RDNA3 wchodzą na salony i namieszają

Kamil Pieczonka
6

AMD zaprezentowało wczoraj nową architekturę GPU - RDNA3, a wraz z nią dwa nowe modele kart graficznych - Radeon RX 7900 XTX i RX 7900 XT. Oba układy zapowiadają spory wzrost wydajności, choć AMD unikało jak ognia porównań do GeForce RTX 4090 i 4080.

RDNA3 zapowiada się obiecująco

Nowa architektura RDNA3 to nie tylko spore zmiany w projekcie samego GPU, ale przede wszystkim pierwsze podejście do podzielenia GPU na różne segmenty, podobnie jak to ma miejsce w procesorach Ryzen. AMD zamiast budować jeden wielki chip, podzieliło go na kilka mniejszych i połączyło za pośrednictwem szybkiego interfejsu (5,3 TB/s). Dzięki temu główny układ graficzny produkowany w litografii TSMC 5N ma tylko 300 mm^2, a towarzyszy mu 6 dodatkowym modułów w tańszej litografii TSMC 6N, które skrywają pamięć cache oraz kontroler pamięci. GPU jest o połowę mniejsze niż to w GeForce RTX 4090, a więc znacznie łatwiejsze w produkcji i powinno dawać większy uzysk z wafla krzemowego. Co za tym idzie jest znacznie tańsze, co przekłada się też na cenę samej karty graficznej.

Poza nowym procesorem graficznym wyposażonym w 96 jednostek obliczeniowych (Compute Unit) o taktowaniu 2,3 GHz, mamy do dyspozycji 24 GB pamięci GDDR6 na szynie 384-bit. Tutaj AMD również postanowiło zaoszczędzić i stosuje nieco wolniejsze pamięci niż NVIDIA (GDDR6X), ale nadrabia szerokością szyny pamięci i taktowaniem modułów (20 Gbps). Na karcie znajdziemy też najnowszy DisplayPort w standardzie 2.1 o przepustowości 54 Gbps (8K@165Hz) oraz dwa tradycyjne złącza PCIe 8-pin do zasilania. Karta potrzebuje maksymalnie 355 W więc jest znacznie bardziej oszczędna niż GeForce RTX 4090 (450 W).

Słabszy model oznaczony symbolem RX 7900 XT oferuje 84 jednostki obliczeniowe, ma niższe taktowanie (2 GHz) i o 4 GB mniej pamięci, na nieco węższej szynie - 320 bit. Oznacza to, że nie mamy tutaj jednego z dodatkowych kontrolerów pamięci, których w wersji XTX jest 6. W tym modelu również dostajemy DisplayPort 2.1, wsparcie dla standardu AV1, a zużycie energii ma nie przekraczać 300 W.

Zobacz też: Radeon RX 6500 XT

Obie karty trafią do sprzedaży w połowie grudnia w sugerowanych cenach detalicznych, które są znacznie wyższe niż seria RX 6000. Radeon RX 7900 XTX będzie kosztował 999 USD, z za RX 7900 XT trzeba będzie zapłacić 899 USD. Ten pierwszy powinien teoretycznie konkurować z GeForce RTX 4090, ale wygląda na to, że będzie to bardziej rywal dla modelu RTX 4080, który kosztuje 1199 USD. Słabszy model będzie odpowiednio wolniejszy i może w przyszłości konkurować z RTX 4070. Czy tak faktycznie będzie przekonamy się jednak dopiero po pierwszych testach, które też pojawią się w sieci dopiero w grudniu.

Polecamy również: Radeon RX 6900 XT

Architektura RDNA3

AMD zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zastosowało tzw. chiplety w przypadku RDNA3. Centralna część GPU (GCD) z nowymi rdzeniami obliczeniowymi, z podwójnymi shaderami, jest produkowana w litografii TSMC 5 nm. Nie jest to najnowszy proces jak w GeForce RTX 4090 (4 nm) ale za to tańszy. Dodatkowe moduły MCD produkowane są w jeszcze starszym procesie - TSMC 6 nm i posiadają 16 MB pamięci cache oraz kontroler pamięci 64 bit. Takich modułów jest 6 lub 5, w zależności od wersji karty graficznej. Wszystkie komunikują się z GCD dzięki interfejsowi o przepustowości 5,3 TB/s. Całe GPU zbudowane jest z ponad 58 miliardów tranzystorów.

Dowiedz się więcej: Sterowniki Radeon

AMD obiecuje większą efektywność energetyczną, w porównaniu do RDNA2 nawet o 54%, co widać po całkowitym zużyciu energii, które jest niewiele wyższe niż dla Radeona RX 6950 XT. Wydajność również ma być o 50-70% większa w rozdzielczości 4K, w zależności od tytułu. Nie są to może kosmiczne wartości, ale różnica względem poprzedniej generacji kart jest istotna. AMD unikało jak ognia porównania do konkurencji, można więc założyć, że RX 7900 XTX będzie nieco odstawał od RTX 4090, ale jest też od niego o 600 USD tańszy. Cieszy z pewnością zastosowanie DisplayPort 2.1 ze wsparciem dla ekranów 8K z wysokim odświeżaniem (w 4K nawet 480 Hz), a także poprawa wydajności ray-tracingu, choć z tym nadal nie jest najlepiej. Więcej będziemy mogli jednak na ten temat powiedzieć dopiero po pierwszych recenzjach.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu